Pamietam jak po raz pierwszy poczulam jej ruchy w brzuchu - tak jakby mnie ktos paluszkiem pogilal od wewnatrz:) I pamietam jak dzis to uczucie nieziemnskiej wprost radosci, dumy, szczescia nie do opisania kiedy wreszcie ja zobaczylam i moglam przytulic. Nie zapomne tez uczucia paniki i niesamowitego strachu gdy podczas pierwszej nocy w domu Maya kichnela pare razy - od razu przyszlo mi do glowy ze na pewno sie przeziebila, dostanie zapalenia pluc itd - po prostu totalne spanikowanie i przewrazliwienie:) Przejmowalam sie opieka nad nia tak bardzo ze az z tego zamartwiania sie wpadlam w lekka depresje poporodowa:( Ale wszystkie moje smutki rozwiewalo zawsze tylko jedno spojrzenie na moje malenstwo.
Pamietam gdy zobaczylam pierwszy zabek i jej pierwsze kroki kiedy to siedzac na pufie Maycia obeszla mnie nagle wokolo - ku mojemu wielkiemu zdziwieniu.
Ale niczego nie przebije moment gdy twoje dziecko po raz pierwszy same obejmie cie i przytuli.
Te dwa lata byly cudowne, pelne ogromnych wrazen, bo wszystko ogladalismy i podziwialismy na nowo, z Maycia, jej oczyma. Byly rowniez wyrzeczenia, stresy, nerwy, zmeczenie, niewyspanie ale to bardzo maly koszt, ktory zaplacilismy za swoj wlasny cud, za nasze male dwuletnie juz szczescie:)
Pozdrawiam wszystkich czytajacych nasz blog rodzicow, bo na pewno przezywaja to samo i tak samo jak my moga godzinami patrzec na swoje dziecko, a jego kazdy usmiech wlewa cieplo i milosc do ich serc, tak jak Maycia do naszych:)
Ponizej pare fotek z Mayci urodzin i naszych swiat.
Zycze wszystkim szczeliwego nowego roku!
