Dzisiaj bedzie o mezczyznach! A wlasciwie o jednym, tym wybranym na cale zycie, o mezu mianowicie:)
Pewnie kazda kobieta marzy sobie ze jej wybranek bedzie partnerem absolutnie wspanialym, kochajacym, wyrozumialym, opiekunczym, zaradnym, itd itp innymi slowy po prostu idealnym! Ale niestety po jakims czasie od zawarcia zwiazku malzenskiego okazuje sie o zgrozo!!! ze nasz ukochany rozrzuca brudne skarpetki w sypialni, zalewa lazienke biorac prysznic, nie myje po sobie naczyn, zasypia przed telewizorem i do tego absolutnie nie garnie sie do pomocy w domu! Zderzenie marzen z rzeczywistoscia moze byc naprawde dolujace - tak sobie wyobrazam w kazdym razie poniewaz mnie jeszcze, i mam nadzieje ze tak zostanie (a wszystko na to wskazuje:)), moj wybranek nie rozczarowal! Nie twierdze bynajmniej ze jest idealny. Nikt nie jest idealny. Kazdy ma wady, ktore w mniejszym lub wiekszym stopniu moga nas draznic na dluzsza mete. Ale wierzcie mi sa wady ktore naprawde ciezko zaakceptowac i machnac na nie reka. Wiem, bo w przeszlosci bywalam w bliskich stosunkach z osobnikami, ktorzy mieli duuuzo za uszami. I byc moze wlasnie dlatego jestem w stanie docenic mojego Wiesia...
Moj maz jak kazdy facet lubi sobie polezec :) i dobrze zjesc. Jest malomowny i nie mozna powiedziec o nim, ze jest towarzyski. Spedza godziny przed komputerem mimo ze w pracy robi dokladnie to samo - twierdzi jednak ze w domu to co innego, to rozrywka:)
Uwielbia ogladac programy przyrodnicze - najchetniej o jakis robakach - im bardziej obrzydliwe tym wedlug niego bardziej pasjonujace brrrr..., poswieca sie tez bardzo swojemu hobby - fotografowaniu, co wiaze sie z kolejnymi godzinami przed komputerem oczywiscie :) Ma slabosc do slodyczy, zwlaszcza lodow - jesli znajdzie jakiekolwiek w lodowce to juz po nich! Nie potrafi plywac i szczerze Wam powiem ze nie widzialam go wchodzacego do jakiejkolwiek stojacej wody powyzej kolan :)
Spytacie sie to co w nim takiego wspanialego...?
Odpowiem: moj maz jest dobry, baaardzo troskliwy, niezmiernie kochajacy, i ma anielska cierpliwosc - zarowno do moich humorow i czestego marudzenia, jak i dla naszej coreczki, z ktora potrafi sie bawic godzinami. Nigdy sie nie zlosci, nie podnosi glosu, nie upija sie poniewaz wlasciwie nie pija alkoholu, jest wyrozumialy dla moich slabosci i wzdycha tylko z politowaniem gdy taszcze do domu jakies nowe ciuchy, buty lub torebki :) Nigdy sie nie skarzy kiedy nie posprzatam lub nie ugotuje za to zawsze pochwali zastajac w domu porzadek i pyszny obiadek.
Jesli zleci mu sie kupno czegos to mozna byc pewnym ze najpierw zrobi na ten temat research na internecie, objedzie wszystkie mozliwe sklepy i znajdzie najlepszy egzemplarz rzeczy o ktora poprosilam. Zakupy spozywcze robi wspaniale chociaz zazwyczaj kupuje nieco wiecej niz potrzeba. Daje cudne prezenty, zawsze niespodzianki, ma facet gest i do tego jeszcze dobry gust. Zapamieta dokladnie jakie kolczyki mi sie spodobaly na sklepowej wystawie i kupi mi je przy nablizszej okazji.
Kiedy oswiadczam ze wybieram sie na zakupy co oznacza ze bede wydawac pieniadze, mowi: jedz ostroznie!
Jak bylam w ciazy zabieral mnie do restauracji gdzie serwuja najlepsze steaki - zebym mogla zaspokoic swoj niewyobrazalny apetyt na mieso:) Zalozyl dla mnie ten blog wlasnie by umozliwic mojej rodzinie i znajomym ogladanie naszych zdjec, kupil kamere bym mogla codziennie rozmawiac z moimi rodzicami, a ostatnio wykupil poznanski numer telefonu by moja babcia i kolezanki bez komputera mogli do mnie dzwonic. To wszystko byly jego pomysly zeby ulatwic mi kontakty z bliskimi w Polsce, poniewaz wie jak bardzo za nimi tesknie.
Ale najwazniejsze dla mnie jest to ze jest cudownym, cierpliwym i kochajacym ojcem dla naszej kruszynki oraz to ze dzieki niemu chce byc lepsza. To jego wplyw, jego dobroc i wyrozumialosc powoduje ze pracuje nad soba i staram sie byc lepsza osoba. Czasami smieje sie ze moj maz jest swiety, ale w glebi serca bardzo go podziwiam i zastanawiam sie skad w nim tyle ciepla, spokoju i dobroci...
Ponoć " mąz idealny to taki, który jest przekonany, że ma idealną żonę "...nie wiem ile w tym prawdy:) ale wiem ze nie mam prawa skarzyc sie na mojego Wiesia. Moge sie jedynie pochwalic Wam ze moj maz przerasta moje osobiste wyobrazenia o dobrym malzonku.
A jacy sa Wasi "idealni" mezowie???
Pozdrawiam