Gdy Maya odkrywała uroki Amsterdamu my wsiadaliśmy na samolot do Londynu zaczynajac nasze kolejne europiejskie wakacje...
W drodze na Tower Bridge...
Tower Bridge...
A tutaj przed Big Ben...
Jeszcze jedna fotka przed palacem...
Zawitalismy tez do londynskiej chinskiej dzielnicy...
Stanelam przed drzwiami Hugh Grant:)
Przejechalismy sie oczywiscie londynska taksowka... co zrobilo duze wrazenie na Olusiu:)
Na lunch pojechalimy na Boroughs market gdzie mozna zasmakowac dan z roznych zakatkow swiata
Musialam zrobic zdjecie z restauracyjki serwujacej hiszpanska paella...
Wieczorem wybralismy sie na spacer po Londynie by podziwiac Londyn by night...
...wyruszylismy na dworzec kolejowy King Cross - gdzie rozpoczela sie przygoda Harrego Pottera
by kontynuowac nasze przygody na wyspie...
kierunek - polnoc....









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz