<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577</id><updated>2012-02-01T13:22:30.649-05:00</updated><category term='Alex'/><category term='podróże'/><category term='Maya'/><category term='urodziny'/><title type='text'>foto blog asiulka</title><subtitle type='html'>Blog Asiulka (Joanny Kalinowskiej) - żony, matki, emigrantki. 
Opisuję nasze życie rodzinne na Florydzie, gdzie mnie przywiało 
a mąż pstryka fotki.  Miłego czytania i oglądania!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>240</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6316684567933428793</id><published>2012-01-30T20:15:00.000-05:00</published><updated>2012-01-30T20:15:51.900-05:00</updated><title type='text'>Mamciowy Kopciuszek</title><content type='html'>Pewnego dnia Maya rysowala jak zwykle, i jak zwykle ksiezniczki:) Zazwyczaj zaraz po ukonczeniu wrecza swoje dziela komus z domownikow lub zatrzymuje do podarowania dla kolezanek, nauczycielki albo dalszej rodziny. Tym razem chyba nie mogla sie zdecydowac ktora z ksiezniczek komu..wiec zaczela robic wywiad - spytala sie taty ktora krolewna jest ulubiona mamy...Tata oczywiscie nie potrafil odpowiedziec na tak powazne i glebokie pytanie:) ( tak na marginesie: czy on mnie w ogole zna choc troche??? skoro nie potrafi powiedziec kto jest moja najulubiensza ksiezniczka???? )&lt;br /&gt;Koniec koncow Maya sama bidulka musiala zgadywac...A corka moja jest juz w swych latach tak dalece posunieta i nad wiek rozwinieta, bynajmniej nie tylko fizycznie ale rowniez intelektualnie, i potrafi przeprowadzic doglebna analize przychologiczna czlowieka - znaczy sie swojej matki w tym przypadku...I zdecydowala, ze stanowczo mamy ulubienica musi byc nie kto inny jak tylko i wylacznie Kopciuszek. A dlaczego spytacie? Alez jest proste i rzeczowe wytlumaczenie, ktore oczywiscie Maycia tatusiowi nie omieszkala zapodac. A mianowicie mamunia przeciez podobnie jak wyzej wymieniony Kopciuch biega caly czas po domu i sprzata, wszedzie ze szmata albo miotla, bez chwili wytchnienia...&lt;br /&gt;Mama to jest taki cleaning princess - orzekla moja spostrzegawcza latorosl:)&lt;br /&gt;I rzeczywiscie czasami mam wrazenie, ze na tym polega moje zycie:( A najsmieszniejsze jest to, ze mimo tego mojego ciaglego kopciuchowania dom wcale nie blyszczy niestety. Efekty moich staran jakos nie trwaja dlugo. Jakas slabą przetrwalnikowosc czystosci i porzadku mamy w chacie. To zrodlo mojej wiecznej frustracji niestety. I mimo, ze nie chce zeby mojej corce pozostal w glowie obraz matki z dziecinstwa biegajacej z miotla, to jeszcze bardziej nie mam ochoty by zapamietala balagan w naszym domu rodzinnym i wyniosla z niego jakies zle niechlujne zwyczaje. Tak wiec jestem sobie sfrustrowana cleaning princess na codzien, albo przynajmniej raz w tygodniu kiedy probuje ogarnac caly dom za jednym zamachem. Jak mi sie to uda to jestem bardzo szczesliwym Kopciuszkiem:) przez jeden dzien przynajmniej:) &amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6316684567933428793?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6316684567933428793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/mamciowy-kopciuszek.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6316684567933428793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6316684567933428793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/mamciowy-kopciuszek.html' title='Mamciowy Kopciuszek'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7166255590422987233</id><published>2012-01-16T11:48:00.001-05:00</published><updated>2012-01-16T11:48:43.425-05:00</updated><title type='text'>Wyrzuty sumienia</title><content type='html'>Smiem twierdzic, ze kazda kobiete w mniejszym lub wiekszym stopniu drecza wyrzuty sumienia. Smiem tez twierdzic, ze matki i zony zadreczaja sie duzo bardziej niz singielki. Ja oczywiscie nie jestem wyjatkiem. Wyrzuty sumienia mecza mnie kazdego dnia. I nie dlatego bynajmniej, ze ktos z mojego otoczenia oskarza mnie o zaniedbania i wytyka mi moje niedoskonalosci. O nie nie, podobnie jak miliony innych kobiet robie to sobie sama:) Same sie torturujemy i wytykamy sobie swoje wlasne bledy, porownujemy sie do innych "super matek i super zon", ktore sa wspaniale zorganizowane, maja nieskazitelne i dobrze wychowane dzieci, blyszczacy czystoscia i swiezoscia dom, cudownego meza i jeszcze robia jakas zabojcza kariere - jak nam sie przynajmniej wydaje:) W gruncie rzeczy pewnie nawet one, te super mamy, maja wyrzuty sumienia...&lt;br /&gt;A jakie? Oooo rozne rozniste:) Te ktore pracuja, maja sobie za zle, ze spedzaja malo czasu z dziecmi, te, ktore nie pracuja - jak ja na przyklad, ze nie zarabiaja i nie wykorzystuja swoje wyksztalcenia, na ktore przeciez tak ciezko pracowaly. Wstydzimy sie, ze nie udaje nam sie ogarnac wszystkiego, ze jestesmy zapoznione, ze nie dbamy o siebie, ze nie bawimy sie tyle z dziecmi ile bysmy chcialy, ze pozwalamy im ogladac za duzo telewizji, ze dom nie lsni, ze prasowanie czeka, ze za malo czytamy, ze sie nie udzielamy w szkole, ze paznokcie nie zrobione, ze myslimy o sobie za duzo, ze nie mamy cierpliwosci, ze za duzo wydajemy, ze podloga brudna, ze nie wyslalysmy kartki urodzinowej, ze ziemniaki sie przypalily, ze pozwalamy dzieciom jesc slodycze, ze przytylysmy a mialysmy schudnac, ze sie frustrujemy byle czym, a &amp;nbsp;mialysmy zamiar byc radosne jak skowronki itd itp&lt;br /&gt;Moje pytanie brzmi: czy jakis facet mysli o tym? Nie sadze. Oczywiscie sa pewnie wyjatki, ktore potwierdzaja jedynie regule. Moim zdaniem wiekszosc mezczyzn nie martwi sie o TAKIE rzeczy. Pewnie dlatego ze mniej sie od nich oczekuje, nie czuja presji, nikt nie ma do nich pretensji, ze dziecko poszlo do szkoly w brudnej bluzie, albo nie przynioslo projektu na czas, nikt nie spoglada z poblazaniem na nich kiedy w domu panuje totalny chaos. Wina zawsze spada na kobiete. I my zdajemy sobie z tego z sprawe, pewnie dlatego tak sie boimy co inni powiedza, bo na pewno skomentuja, albo pomysla cos ...&lt;br /&gt;I co na to poradzic? Przyzwyczaic sie chyba trzeba. Jakos radzic sobie, starac sie nie przejmowac tak bardzo....Nie wiem. Ale przede wszystkim nie udawac przed innymi kobietami, ze tak wspaniale sobie radzicie jesli tak nie jest, bo klamac jest nieladnie to po pierwsze, a po drugie wpedzacie te biedaczki w jeszcze wieksze wyrzuty sumienia.&lt;br /&gt;Ja staram sie nie sciemniac ludziom. Mam czysto kiedy goscie przychodza, ale ich zachwyt ucinam w pol slowa tlumaczac, ze sprzatalam pol dnia bez wytchnienia przed ich przyjsciem:) i owszem ugotowalam duzo, ale na przyklad nie zdazylam umyc wlosow - cos za cos, nie jestem supermenka:)&lt;br /&gt;Wiec nie przejmujecie sie, nie zadreczajcie, nikt nie jest doskonaly.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7166255590422987233?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7166255590422987233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/wyrzuty-sumienia.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7166255590422987233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7166255590422987233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/wyrzuty-sumienia.html' title='Wyrzuty sumienia'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2671059408182253357</id><published>2012-01-13T13:21:00.001-05:00</published><updated>2012-01-13T13:24:25.753-05:00</updated><title type='text'>Zumba i yoga</title><content type='html'>W listopadzie przestalam sie opierac i zapisalam sie silownie czyli z amerykanska na gym. Wczesniej twierdzilam, ze absolutnie nie mam czasu zeby jezdzic cwiczyc gdzies, moge sobie sama w domu &amp;nbsp;gimnastykowac sie i korzystac z naszej maszyny w garazu...ale juz mi sie znudzilo. Poza tym nie widzialam wiekszych rezultatow tego mojego domowego cwiczenia. Wiec kiedy poznalam pewna Polke, ktora chodzi na zajecia z zumby do gym stwierdzilam ze sprobuje. Nie wiem czy w Polsce zumba tez jest tak popularna jak u nas...? Polega to na tanczeniu do krotkich, acz intensywnych ukladow tanecznych, podkladem sa zazwyczaj jakies szybkie numery latino, dance albo techno. Niby nic takiego, potrzesiesz troche kuprem na parkiecie, nic wielkiego, latwizna...kazdy to potrafi. Jak sie okazuje nie kazdy:( Moje poczatki byly trudne, czulam sie jak kloda drewna probujaca tanczyc salse, wygladalo to jeszcze gorzej, az mi bylo wstyd zerkac na siebie w otaczajace sale lustra. Nie moglam nadazyc, moje czlonki nagle staly sie &amp;nbsp;duzo za dlugie, sflaczale i bardzo trudne do opanowania. Inne kobiety ruszaly sie sexownie podczas gdy ja wygladalam idiotycznie jak jakas wyrosnieta zyrafa opozniona motorycznie dodatkowo:( &amp;nbsp;Przekonalam sie, ze nie ma we mnie ani kropelki krwi latino niestety. Na domiar zlego po dwoch pierwszych piosenkach zaczelam ciezko dyszec i intensywnie sie pocic, w polowie juz widzialam mroczki i zaczelo mi sie robic slabo, ale nie zrezygnowalam. Dotrwalam do konca i nawet zdolalam doczolgac sie do samochodu:)&lt;br /&gt;Olus w tym czasie bawil sie z dziecmi innych matek w specjalnym kids club.&lt;br /&gt;Mimo tak ciezkich poczatkow wrocilam na kolejne zajecia, chociaz nie jest moim hobby bynajmniej robienie z siebie debilki publicznie. Ale za kazdym razem wychodzilo mi coraz lepiej chociaz trzesienie tylkiem w moim wydaniu wyglada jakbym dostala drgawki epileptyczne:)&lt;br /&gt;Rownolegle zaczelam tez chodzic na yoge. I tam to mi sie dopiero spodobalo...bo swoja ogolna fizjonomia wpasowalam sie w srednia klasowa. Wiekszosc uczestnikow byla dluuuga z chudymi czlonkami:) Co prawda dostalam niezle w tylek i bolalo mnie dokladnie wszystko. Cale szczescie, ze najpierw cwiczylam sobie w domu przez pare miesiecy, bo nikt tam nie bawil sie w opisywanie kazdej pozy, tak jak moja pani z nagrania przy ktorym sie uczylam.&lt;br /&gt;Olus coraz lepiej znosi nasze godzinne rozstania i dzisiaj na przyklad wyszedl chyba jeszcze bardziej spocony z niz jego mama - tak sie intensywnie bawil z jakims chlopcem.&lt;br /&gt;Czekam na jakies wymierne rezultaty. Na razie pozbylam sie chyba nadwagi swiatecznej.&lt;br /&gt;A wam wszystkim polecam zumbe jesli lubicie sobie podylac i yoge jesli chcecie byc bardziej elastyczni i czuc sie lepiej na ciele i duszy:) I nie zrazajcie sie jesli wam na poczatku nie wychodzi, przeciez praktyka czyni mistrza:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2671059408182253357?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2671059408182253357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/zumba-i-yoga.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2671059408182253357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2671059408182253357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/zumba-i-yoga.html' title='Zumba i yoga'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2756867957112485661</id><published>2012-01-05T08:58:00.001-05:00</published><updated>2012-01-05T09:18:43.431-05:00</updated><title type='text'>Nowy rok i nowe postanowienia</title><content type='html'>Swieta przelecialy tak szybko, ze ani sie obejrzelismy juz oblewalismy nadejcie nowego roku. Czas minal nam na jedzeniu, wypoczywaniu, jedzeniu, chodzeniu z dziecmi na spacery do parku, jedzeniu, chodzeniu do kina i jeszcze na jedzeniu:) W zwiazku z tym ponownie na mojej liscie postanowien noworocznych na pierwszym miejscu znowu pojawilo sie: Schudnac!:)&lt;br /&gt;Co roku robie sobie taka dosyc pokazna liste - od 10 do 20 punktow. Na ktorej umieszczam rozne swoje marzenia, plany, zachcianki itd. Wiesiu sie ze mnie smieje, ale ja lubie miec cos do osiagniecia, jakies powazniejsze plany i zamierzenia - nawet jesli sa malo realne...Wychodze z zalozenia, ze trzeba do czegos dazyc, pracowac nad soba, miec jakies cele na oku. Ta lista mi przypomina, zebym sie bardziej starala. Na koniec roku sprawdzam i odhaczam odwalone punkty. Lista z zeszlego roku miala 19 punktow odfajkowalam 12 i pol. Niezly wynik moim zdaniem. Czytalam wiecej, cwiczylam regularnie, Maya jest w dobrej szkole, zrobilam badania kontrolne, zobaczylam San Francisco co bylo moim wielkim marzeniem, zorganizowalam swoje przepisy itd. Nie sa to moze wielkie rzeczy i duze osiagniecia, ale dla mnie byly wazne.&lt;br /&gt;Teraz pracuje nad nowa i zawsze mnie to napawa nadzieja na nadchodzacy rok - ze niby uda mi sie wszystko zrealizowac...Chociaz nigdy sie to nie zdarza:) W tym nowo rozpoczetym 2012 roku&amp;nbsp;chcialabym sie dobrze odzywiac i kontynuowac chodzenie na yoge i zumbe, ktore zaczelam jeszcze w listopadzie zeszlego roku. Powinnismy tez uprawiac jakies sporty rodzinne - w tym roku zmierzam zapoczatkowac jakies nowe rodzinne przyzwyczajenia. &amp;nbsp;Mam zamiar zrobic totalny remament w naszej szafie i pozbyc sie wielu wielu rzeczy, ktorych sie trzymam nie wiadomo po co. Planuje przerobic pokoj Olusia z babikowego na chlopiecy. Moje wielkie marzenie to swieta w Polsce w tym roku. Mam tez bardziej przyziemne plany jak na przyklad wizyta u dentysty i coroczny przeglad u ginekologa:), porzadek w garazu. Oraz bardziej dalekosiezne plany - jak pojscie do szkoly albo na jakis kurs zawodowy bo dzieci rosna i niedlugo beda siedziec w szkole obydwoje co pozwoli mi na pojscie do jakiejs pracy. Poza tym fajnie bylo by zmienic dom na wiekszy albo chociaz zmienic wreszcie te blaty w kuchni o ktorych marze od ponad roku. Moim marzeniem sa tez wakacje na Hawajach albo z cala rodzina w Chorwacji...Jest tego troche:) Jestem realistka i wiem, ze szanse na kupno nowego domu i wyjazd na Hawaje sa nikle, ale pomarzyc zawsze mozna prawda...:) A nuz sie spelni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj poogladajcie sobie jak minela nam przerwa swiateczna:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201112" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-P4b7PHcPRQs/TvIFVRaepKI/AAAAAAAA6CM/BAp-ndSqAoc/s640/_WLK9244a.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2756867957112485661?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2756867957112485661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/nowy-rok-i-nowe-postanowienia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2756867957112485661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2756867957112485661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2012/01/nowy-rok-i-nowe-postanowienia.html' title='Nowy rok i nowe postanowienia'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-P4b7PHcPRQs/TvIFVRaepKI/AAAAAAAA6CM/BAp-ndSqAoc/s72-c/_WLK9244a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-9162803819381743204</id><published>2011-12-20T16:14:00.000-05:00</published><updated>2011-12-21T11:02:15.667-05:00</updated><title type='text'>Poszukiwania świątecznej atmosfery</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201112" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-C9XHU-5A6lU/TtvSU32he2I/AAAAAAAA5-A/h8cIFXS9UVY/s320/_WLK9247.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No wiec przyznaje, ok, bez bicia:), na Florydzie jest fajnie, ale...nie kiedy zblizaja sie swieta Bozego Narodzenia. Niestety jakos nie potrafie sie odnalezc swiatecznie w tej pogodzie. A jest cudnie, aktualnie prawie 4-ta popoludniu termometr wskazuje 26 st Celscjusza, piekne slonce, delikatny wietrzyk, po prostu super, ale jakos niezbyt bozonarodzeniowo...Jeszcze w zeszlym roku bylo lepiej, bo chlodzik wczesniej przybyl, wszyscy zjechali do nas na swieta, wiec byly przygotowania - sprzatanie, gotowanie, taki przedswiateczny chaos i pospiech. W tym roku jedziemy do tesciow wiec nic takiego wielkiego nie gotuje, zakupow wielkich nie robie, bo prezenty zamowilismy przez internet w wiekszosci, &amp;nbsp;juz pod adres rodzicow, &amp;nbsp;zeby ich nie wozic w ta i z powrotem. Wiec jak wczoraj pojechalam szukac jakiegos ciuszka na swieta to z przerazeniem patrzylam na te tlumy w sklepach pedzace z siatami i obledem w oczach. W stanach swieta sa baaardzo skomercjalizowane niestety. Slabo pielegnuje sie wszelkie obrzedy i zwyczaje. Zdziwione ostanio uslyszalam jak jedna ze szkolnych matek z duma oswiadczyla, ze ona nie zamierza sie przemeczac wielkim gotowaniem i na Boze Narodzenie zrobi lasagne...Moje gratulacje naprawde.&lt;br /&gt;Tak wiec w tych pieknych okolocznosciach natury i &amp;nbsp;przy totalnym obledzie zakupowym jaki tu panuje jakos srednio czuje ze swieta sie zblizaja. Ale staram sie sama wytworzyc ten nastroj - pieklismy pierniczki z dziecmi juz dwa razy, dzisiaj bedziemy robic wielkie lukrowanie, w ramach prezentu urodzinowego zabralam Maycie na balet "Dziadek do orzechow", choinka juz stoi od kilku tygodni, zdesperowana puscilam podczas jazdy samochodem nowa plyte Bubble - ta swiateczna, Olus zasnal:) Posprzatalam, zeby bylo jakos uroczysciej...Moze jak zajedziemy do tesciow to mi sie cos wlaczy bo tam troche zimniej jest.&lt;br /&gt;Kiedy wymysla jakas maszyne teleportacyjna zebym mogla w pare minut przeniesc sie do Poznania i zasiasc do polskiej wigilii u moich rodzicow???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-9162803819381743204?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/9162803819381743204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/poszukiwania-swiatecznej-atmosfery.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9162803819381743204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9162803819381743204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/poszukiwania-swiatecznej-atmosfery.html' title='Poszukiwania świątecznej atmosfery'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-C9XHU-5A6lU/TtvSU32he2I/AAAAAAAA5-A/h8cIFXS9UVY/s72-c/_WLK9247.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2939583831898067937</id><published>2011-12-11T18:50:00.001-05:00</published><updated>2011-12-13T21:01:08.191-05:00</updated><title type='text'>Zamieszanie przedświąteczne</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201112" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-bi1MgcnHmaQ/TuOqWJa120I/AAAAAAAA6BA/Csu_I7vsexA/s320/_WLK9273.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Zamiast spokojnie rozkoszowac sie zblizajacymi sie swietami my nerwowo przygotowujemy sie do duzych zmian w naszym domostwie. Wiesiowi z dnia na dzien praktycznie zakomunikowano, ze jego pracowanie z lazienki konczy sie niestety i bedzie musial znowu zaczac podrozowac do swojego miejsca pracy. Kroi mu sie robota w Augusta Maine albo w Chicago...To oznacza dla Wiesia wczesne wstawanie, samoloty, wyjazdy, pokoje hotelowe, a dla nas zycie bez taty od poniedzialku do czwartku:( Kijowo:( I to tuz przed swietami. Juz jutro Wes leci do Maine na szkolenie. Ja zostaje sama z dzieciarami, i przygotowaniami do urodzin Mayci, ktore organizujemy w przyszla sobote juz. Musze tez pomoc w Mayci szkole w tym tygodniu, jej klasa bedzie reprezentowac Polske:) w projekcie szkolnym. &amp;nbsp;Do tego zapisalam sie na silownie i chodze na zumbe i yoge, Olus srednio znosi czekanie na mame w klubie dzieciecym:( I jeszcze wszyscy troje walczymy z alergia.&lt;br /&gt;Z nowinek - Maya zaczela treningi w druzynie pilki noznej:) Juz miala pierwszy mecz! Jej druzyna nazywa sie: Susly:) Maya przezyla dwa zalamania nerwowe w czasie tej pierszej gry, ale pozbierala sie i dokonczyla mecz:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2939583831898067937?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2939583831898067937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/zamieszanie-przedwiateczne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2939583831898067937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2939583831898067937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/zamieszanie-przedwiateczne.html' title='Zamieszanie przedświąteczne'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bi1MgcnHmaQ/TuOqWJa120I/AAAAAAAA6BA/Csu_I7vsexA/s72-c/_WLK9273.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6061444716224424218</id><published>2011-12-05T10:52:00.001-05:00</published><updated>2011-12-05T17:04:05.030-05:00</updated><title type='text'>Podziękczynnie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201111" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-npxQ-w5mSiM/Ts8RIfWB7kI/AAAAAAAA5xI/YvUFjTv6NAM/s320/_WLK9083.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Indyk sie udał!!!! Przygotowania do obiadu dziękczynnego trwały cały dzień. Byłam wykończona ale jakże zadowolona kiedy wszystko wszystkim&amp;nbsp;smakowało&amp;nbsp;i indyk okazał się zjadliwy. Jak zawsze wszystko chciałam zrobić samodzielnie, bez żadnego chodzenia na skróty, gotowych półproduktów i ułatwień. Nie przepadamy za amerykańskimi papkami, daniami typu casserole czyli warzywnymi zapiekankami, więc tego rodzaju potraw - typowych dla tegoż właśnie dnia, nie uwzględniłam w ogóle w moim menu. Prócz indyka, którego nafaszerowałam ziołami, czosnkiem i cytryną i obsmarowałam ziołowym masłem i piekłam z obydwu stron, obracając go w połowie pieczenia, przygotowałam również sos na bazie rosołu z &amp;nbsp;indyczych wnętrzności i szyi z czerwonym winem i sama zrobiłam nadzienie, które zapiekałam osobno. Były tez "mashed potatoes" ale po poznańsku, dwa rodzaje żurawin - moje trochę pikantno - słodkie i mojej teściowej bardziej klasyczne. Zrobiłam słodkie ziemniaki z pomarańczowo - miętową gremolatą, &amp;nbsp;cytrynowa zielona fasolkę i sałatkę z konserwowanego selera, kukurydzy i ananasa. Na deser mielismy moj tort marchewkowy i sernik dyniowy mojej teściowej.&lt;br /&gt;I stwierdzam, ze to swieto powinni nazwac dniem obzarstwa, bo wlasciwie na tym polega:)&lt;br /&gt;Kolejnym wydarzeniem, &amp;nbsp;ktore mialo miejsce tuz po Swiecie Dziekczynienia bylo urodzinowe party niespodzianka, ktore zaplanowalysmy razem z siostra Wiesia by uczcic 40-lecie mojego mezusia.&lt;br /&gt;Wymyśliłyśmy, ze skoro akurat przyjada do nas na to czwartkowe dziekowanie i objadanie wykorzystamy ten weekend po by absolutnie zaskoczyc Wiesia, bo jego urodziny wypadaja dopiero 9 grudnia. Plan byl wprost doskonaly - tak nam sie wydawalo...:) Rodzina przyjezdzala na Thanksgiving i ze wzgledu na prace Eli (siostry Wiesia) miala&amp;nbsp;wracać&amp;nbsp;juz w piatek. Tak wiec z zalem pozegnalismy gosci w piatkowe przedpoludnie...tyle ze oni zamiast na polnoc skierowali sie na poludnie do Naples gdzie, w mieszkaniu Eli, ktore zazwyczaj wynajmuje, &amp;nbsp;mialo odbyc sie party. &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201111" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-9_rELuGc7k4/TtpWEZej8dI/AAAAAAAA56c/AW_BL_2BuuY/s320/_WLK9151.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;My mielismy jechac do naples w sobote niby na impreze do znajomych, i po drodze tylko zajechac do mieszkania Eli zeby niby zrobic pare zdjec wnetrza, by mozna bylo wystawic je na sprzedaz. I wszystko szlo zgodnie z planem. Tort zamowilam przez telefon - lodowy, z ulubionych lodow Wiesia Haagen Dazs, Ela miala go odebrac i porozwieszac dekoracje, ktore kupilam. Wiesiu wydawal sie nic nie podejrzewac, zwlaszcza kiedy Ela&amp;nbsp;zadzwoniła&amp;nbsp;poznym piatkowym wieczorem oznajmiajac ze dojechali do domu:). W sobote ociagalam sie z pakowaniem zeby wyjechac jak najpozniej bo goscie byli zaproszeni na 5ta popoludniu. Brałam ze soba troche zarcia na party tlumaczac ze to party jest takie skladkowe i kazdy ma cos przyniesc. Wiec wyobrazcie sobie moja panike kiedy po pol godziny jazdy Wiesiu stwierdzil, ze nie zajedzie jednak do tego mieszkania siostry, bo kiedy tam dojedziemy nie bedzie juz swiatla na zdjecia wiec bez sensu...zrobi to w niedziele rano. Przez ponad godzine jechalam cala zestresowana zastanawiajac sie co wymyslic zeby jednak zechcial pojechac na miejsce planowanej niespodzianki i nie zaczal nic podejrzewac moim namawianiem go. W koncu siegnelam po telefon i&amp;nbsp;zadzwoniłam&amp;nbsp;do Eli zawiadamiajac ja ze jednak nie zajedziemy dzisiaj zeby zrobic te zdjecia po czym udalam ze slysze jakoby mowila mi, ze nazajutrz mieli przyjechac tam nowi wynajmujacy lokal goscie. I niby oburzona zakomunikowalam Wiesiowi ze niestety nie moze zalatwic tej sprawy nastepnego dnia. Kiedy po tych perturbacjach w koncu zajechalismy na miejsce dalam znac telefonem ze podjechalismy ...ale troche za pozno i nie zdazyli sie do konca uciszyc wiec kiedy &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201111" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ytYYff7zVwg/TtBFforhvOI/AAAAAAAA51E/_-s25Ilprbo/s320/_WLK9116.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt; Wiesiu wyciagnal klucz spod wycieraczki i zaczal przekrecac go w zamku nagle zamarl spanikowany bo uslyszal jakies glosy i z przerazeniem w oczach wyszeptal: tam ktos jest...myslac ze to nowi rentownicy. A ja robiac glupia zdziwiona mine na to: tak???? przy czym nacisnelam szybko klamke i pchnelam drzwi( zeby Wiesiu nie zdazyl mi zwiac:)) za ktorymi czekali rodzina i nasi znajomi krzyczac: SUPRISE!!!&lt;br /&gt;Jakbyście mogli zobaczyć jego minę:))) Zaluje ze ktos nie zrobil mu zdjecia. Stal calkowicie zszokowany chyba przez pare minut. Aja wreszcie sie rozluznilam, bo to oklamywanie meza i knucie za jego plecami bardzo mnie stresowalo.&lt;br /&gt;Tak wiec ten Dziekczynieniowy dlugi weekend byl baaardzo udany, zwlaszcza, ze jeszcze w piatek udalo nam sie zakupic i przystroic choinke. To najwieksza chojna jaka mielismy dotychczas i po raz pierwszy nasze dzieci braly czynny udzial w dekorowaniu naszego drzewka:)&lt;br /&gt;A wiecie za co dziekowal moj syn...? Za candy czyli cukierki:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6061444716224424218?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6061444716224424218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/podziekczynnie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6061444716224424218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6061444716224424218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/12/podziekczynnie.html' title='Podziękczynnie'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-npxQ-w5mSiM/Ts8RIfWB7kI/AAAAAAAA5xI/YvUFjTv6NAM/s72-c/_WLK9083.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3120785730016717009</id><published>2011-11-21T08:21:00.001-05:00</published><updated>2011-11-21T08:57:04.551-05:00</updated><title type='text'>Corka swojego ojca</title><content type='html'>Nie jestem chwalipieta, ale dzisiaj czuje potrzebe pochwalenia sie swoim najnowszym osiagnieciem, a raczej umiejetnoscia, ktora posiadlam. A mianowicie szykujemy sie na Thanksgiving i odwiedziny rodziny Wiesia. Wiec zaczelam sprzatanie chaty...znowu jak co tydzien, &amp;nbsp;ale tez doszlam do wniosku ze czas ponaprawiac pare rzeczy przed przyjazdem gosci. Dla mnie taka wizyta to zawsze pelna mobilizacja, ktora motywuje mnie to zrobienia czegos co meczylo mnie od jakiego czasu, ale jakos nie mialam okazji sie tym zajac. I zaczelo sie od tego ze pozbylam sie zabawek z livingroom, pietrzyly sie i wylewaly z koszy co doprowadzalo mnie do szalu, bo w czasie dnia wszedzie sie walaly. Znalazlam taka specjalna szafke do zabawek Olusia, ktora - po wlasnorecznym rozmontowaniu wielkich metalowych polek, wstawilam do jego szafy. A wczoraj zdecydowalam, ze czas polozyc nowy graut czyli po polskiemu fuge w naszym prysznicu bo w jednej czesci sie jakos wyplukala i wyglada to nie ladnie. W zeszlym roku caly prysznic pieknie zrobil nam moj tata, ktory, bez wiekszej przesady, &amp;nbsp;jest w stanie naprawic prawie wszystko. A poniewaz ja zadnej roboty sie nie boje zabralam sie za fugowanie - tylko czesciowe, ale i tak jestem strasznie dumna z efektow swojej pracy. Wyglada pieknie. Wiesiu jak zwykle patrzyl na mnie troche dziwnie kiedy rozrabialam ta maz. Jemu by nawet do glowy nie przyszlo zeby to naprawic, bo on nawet nie zauwazal problemu.&lt;br /&gt;Wychowana przez "zlota raczke" nie boje sie sprobowac swoich sil w kazdym przedsiewzieciu i jestem z tego dumna. Zawsze potrafie dosc trzezwo ocenic czy jestem w stanie cos sama naprawic, wymalowac, skleic, zlozyc, itd i efekty zazwyczaj sa dosc zadowalajace - przynajmniej dla mnie:) Nie starszne mi remonty, czy kladzenie podlog, uszyje, przykrece, przemaluje. Jestem po prostu corka swojego ojca:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki zeby indyk mi sie udal! To bedzie &amp;nbsp;moj pierwszy indyk, mam nadzieje, ze bedzie zjadliwy bo to glowne danie naszego obiadu swiatecznego:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3120785730016717009?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3120785730016717009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/corka-swojego-ojca.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3120785730016717009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3120785730016717009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/corka-swojego-ojca.html' title='Corka swojego ojca'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3887760993111436727</id><published>2011-11-09T14:41:00.001-05:00</published><updated>2011-11-09T14:41:48.725-05:00</updated><title type='text'>Jesien mamy piekna</title><content type='html'>Tak jak lato jest najbardziej wyczekiwana pora roku w Polsce i nikt nie moze sie doczekac slonca, ciepla, wakacji, plazy itd, tak jesien jest dla nas Florydian jak wymodlone, wyczekane zmilowanie. Po prawie 5 m-cach upalow, wilgotnosci, burz, spieczonych ramion i nosow, przepoconych koszulek i nie tylko:) przychodzi ulga:) Oczywiscie nie robi sie zimno z dnia na dzien, wlasciwie w ogole nie robi sie zimno. Temperatura spada tylko o pare stopni, ale jaka wielka roznice odczuwamy. Poranki i wieczory nagle staja sie chlodniejsze. Z zakamarkow szafy wyjmuje sie jakies lekkie sweterki i dzinsy. W nocy mozna nawet otworzyc okno i podelektowac sie swiezym powietrzem. Znika ta wszechobecna prawie 100% wilgotnosc, pojawia sie wiaterek, taka lekka przyjemna bryza, &amp;nbsp;o ktora modlilismy sie kazdego letniego dnia. Jest pieknie. Wciaz zielono, wciaz cieplo, ale skonczyly sie meczarnie, slonce mniej razi, samochod mniej sie nagrzewa na parkingu. Mozna isc na spacer do parku i spedzic tam cale godziny. Taaak jesien na Florydzie jest naprawde fajna, bo nie ma tego polskiego zalu za konczacym sie latem, strachu przed zimnem. Wszyscy sie ciesza, ze lato odeszlo ustepujac miejsca przepieknej pogodzie, ktora sprzyja spedzaniu czasu na dworze. Tutaj jesien to nie umieranie i spadanie tylko swego rodzaju odrodzenie, odetchniecie, odpoczynek, u nas jesien jest chyba najbardziej doceniana:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3887760993111436727?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3887760993111436727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/jesien-mamy-piekna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3887760993111436727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3887760993111436727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/jesien-mamy-piekna.html' title='Jesien mamy piekna'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3336379333848317714</id><published>2011-11-08T08:39:00.001-05:00</published><updated>2011-11-08T10:43:11.726-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Dwa zwyciestwa! Hip hip hurra!</title><content type='html'>Chcialam sie pochwalic, ze wielkimi nakladami pracy i wysilku - w wiekszosci mojego, ale oczywiscie moich dzieci i meza tez jak najbardziej, udalo nam sie osiagnac dwie wielkie rzeczy, a mianowicie - Maycie bez kciuka w buzi i Olusia bez pieluchy w spodniach:)))&lt;br /&gt;Pracowalismy nad tym juz wiele miesiecy bez wiekszych rezultatow, ale nie poddawalam sie i nareszcie moge stwierdzic ze udalo sie!!!&lt;br /&gt;W kwestii Mayci musialam siegnac do dostepnych preparatow - specjalnego gorzkiego lakieru do paznokci, ktory skutecznie obrzydzil jej ssanie palucha. Do tego na noc nakladam jej jeszcze specjalny plaster, ktorego nie moze sciagnac i jego tez smaruje lakierem. I nie bylo latwo, bo Maycia zachowywala sie przez pierwszy tydzien jak na odwykowce. Serio na poczatku z przerazeniem zastanawialam sie co dzieje sie z moja corka - powroty histerii...? nerwowosc? ataki szalu &amp;nbsp;i placzu z byle powodu???? Ale juz sie troche uspokaja i dochodzi do siebie. Nie mogla sobie poradzic z brakiem swojego uspokajacza. Zawsze po szkole odreagowywala zmeczenie ssajac po kryjomu paluszka i nagle jej tego pozbawiono. Miala tez klopoty z zasnieciem. Aktualnie zamiast ssac palucha wacha swoj kocyk a zasypiajac wklada reke pod policzek, zeby jej nie kusila chyba:)&lt;br /&gt;A Olusiowi zastosowalismy terapie golego tylka:), ktora nam poradzila nasza lekarz pediatra. Wprawdzie radzila weekend z golym tylkiem - Olusiowi potrzeba bylo prawie dwa tygodnie bez gatkow, ale teraz juz &amp;nbsp;wola siusiu i kupke. I tez nie obylo sie bez lez i ogolnej nerwowosci - zwlaszcza kiedy naszla go ochota na kupke. Doslownie nie wiedzial co ze soba zrobic, blagal zebym nalozyla mu pieluche, chowal sie po katach itd, ale w koncu zalapal. Jeszcze zdarzaja mu sie wpadki oczywiscie, wiec nosze ze soba rzeczy na przebranie, bo czasami tyle sie dzieje ze moj syn nie ma czasu myslec o zdazeniu do toalety na czas, ale wlasciwie moge stwierdzic, ze jest wytrenowany :)&lt;br /&gt;Oczywiscie nie spoczywam na laurach, zamierzam nauczyc moja corke cierpliwosci - bo niestety nie posiada ani grama tej wlasnie cechy :((( a Olusia bedziemy probowac odzwyczajac od chodzenia na palcach, co chyba bedzie musialo sie wiazac w seryjnym gipsowaniu jego nozek - i to mnie naprawde przeraza, ale nie chce zeby sie pozniej z niego wysmiewano i zeby byl doroslym mezczyzna, ktory chodzi jak baletnica. Trzymajcie za nas kciuki, szczegolnie za dzieciary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3336379333848317714?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3336379333848317714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/dwa-zwyciestwa-hip-hip-hurra.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3336379333848317714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3336379333848317714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/dwa-zwyciestwa-hip-hip-hurra.html' title='Dwa zwyciestwa! Hip hip hurra!'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-5338870657344087058</id><published>2011-11-02T09:46:00.000-04:00</published><updated>2011-11-02T09:46:27.957-04:00</updated><title type='text'>Chorobzdziele</title><content type='html'>Zaczelo sie! Maya zaczela znosic ze szkoly rozne paskudztwa. Najpierw zwykle przeziebienia, sama przechodzila je lekko, reszta rodziny gorzej. Maya zawsze zapada pierwsza w piatkowy wieczor, w sobote dogorywa, w niedziele juz dochodzi do siebie by w poniedzialek ochoczo pobiec do szkolki (po nastepne chorobsko:)) Dlatego moja corka ma jak dotad zero niebecnosci, cwaniara.&lt;br /&gt;Niestety w zeszly piatek polozyl ja jakis wirus zoladkowy, biedaczka wymiotowala wieczorem, w nocy i nawet jeszcze w sobote. Ale w niedziele juz czula sie lepiej, i wtedy przyszla kolej na Olusia. Ten rzygal dalej niz widzial cale sobotnie popoludnie i wieczor, nie wiem nawet ile razy bo stracilam rachube. Czuwalismy przy nim z miska do poznych godzin nocnych. Dostal tez troche rozwolnienia. Juz myslalam w nocy ze bede musiala go zabrac na pogotowie, ale przestal o polnocy i bardzo duzo pil w czasie i po calej akcji. Takze w poniedzialek juz mial sie duuuzo lepiej i nawet zabralismy go na trick-o-treating. Dzieciaki mialy frajde, ale nie wytrzymaly dlugo, zmeczylo ich szybko bieganie po domach. Wiec wrocilismy do chaty i same rozdawaly cukierki przebierancom. I wszystko juz zdawalo sie wracac do normy....kiedy to wczoraj wczesnym popoludniem poczulam lekkie krecenie w zoladku i mdlosci:( Po godzinie nie moglam juz wstac z lozka, chyba ze na kibelek gdzie mocno sciskajac miske oddawalam zawartosc zoladka w tak mocnych torsjach, ze wychodzilam stamtad spocona jak szczur. Po trzeciej takiej sesji - szlo gora i dolem jednoczesnie, wycofalam sie na drzemke. Po obudzeniu pierwsze co zobaczylam to blada trupia twarz Wiesia pedzacego do lazienki:(&lt;br /&gt;Taaa to byl ciezki wieczor. Dzieci srednio rozumialy ze rodzicow zmoglo chorobsko w tym samym momencie - jeszcze sie nam taki kataklizm nie przydarzyl. Juz sie zastanawialam po kogo by tu zadzwonic blagajac o pomoc przy dzieciach, bo obydwoje w pionie mielismy koszmarne mdlosci. Ale jakos sobie poradzilismy. Cale szczescie, ze nasze dzieci nie sa mniejsze. I dzieki Bogu, ze nie przytrafilo nam sie to w czasie chorowania Olusia, albo w halloween bo dzieci bylyby baaardzo rozczarowane.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/106486501391507167086/201110" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-UQjbJ68Jvp4/Tq82Yn4eUmI/AAAAAAAA5qA/FY7_RosCmOU/s400/_WLK8963.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-5338870657344087058?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/5338870657344087058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/chorobzdziele.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5338870657344087058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5338870657344087058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/11/chorobzdziele.html' title='Chorobzdziele'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-UQjbJ68Jvp4/Tq82Yn4eUmI/AAAAAAAA5qA/FY7_RosCmOU/s72-c/_WLK8963.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6974148904296650462</id><published>2011-10-30T11:07:00.000-04:00</published><updated>2011-10-30T11:07:05.207-04:00</updated><title type='text'>Rocznica</title><content type='html'>Zbliza sie rocznica smierci mojego dziadka. Juz rok minal a ja wciaz jeszcze nie bylam na jego grobie:( Nie jestem wprawdzie zwolenniczka czestego chodzenia na cmentarze i odwiedzania miejsca pochowku regularnie jak robi to cala moja rodzina w Polsce. Chwala im za to. Ale ja pewnie nie odwiedzalabym grobu mojego dziadka tak czesto nawet gdybym tam mieszkala. Bo jego tam przeciez nie ma. Takie jest przynajmniej moje przekonanie. Nie moze go tam byc, bo czuje jego obecnosc przy mnie. I po roku od jego smierci juz nie odczuwam tej tragedii jako kompletna strate dla naszej rodziny. Zyskalismy naszego wlasnego aniola stroza:) Chcialabym jednak stanac na miejscu gdzie go pochowano za dwa dni, zapalic mu swieczke...Zal mi ze nie moge tam byc:( Poprosilam mame zeby kupila znicz w moim imieniu i jakies kwiaty. Wybrala wrzosy - to kwiaty mojego znaku zodiaku, moje kwiaty.&lt;br /&gt;Tak wiec Dziadku te wrzosy to ode mnie. Mysle o Tobie kazdego dnia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6974148904296650462?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6974148904296650462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6974148904296650462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6974148904296650462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/rocznica.html' title='Rocznica'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4482263930452212194</id><published>2011-10-26T08:54:00.001-04:00</published><updated>2011-10-26T08:54:49.072-04:00</updated><title type='text'>Andzia i jej nieborak</title><content type='html'>Czasami, jak mam czas, czyli wlasciwie naprawde rzadko, przegladam sobie onet albo blogger w poszukiwaniu fajnych blogow do czytania. I zazwyczaj odchodze od komputera troche zniesmaczona i znudzona, bo jakos nie trafiam na zadne ciekawe posty interesujacych ludzi tylko na przynudne, smetne opowiesci znudzonych zyciem ludzi lub nastolatek, ktorzy maja chyba za duzo czasu i traktuja swoje blogi jak osobiste pamietniki, gdzie wypisuja co dokladnie robia kazdego dnia - a nie robia nic ciekawego:)&amp;nbsp;Ale raz na jakis czas udaje mi sie znalezc blog naprawde wyjatkowy, wart poswiecenia mu mojego cennego czasu. I wczoraj wlasnie natrafilam na stronke blogowa Andzi -&amp;nbsp;&lt;a href="http://andzia-i-nieborak.blog.onet.pl/1,AR3_2010-09_2010-09-01_2010-09-30,index.html"&gt;Andzia i nieborak&lt;/a&gt;&amp;nbsp;,&amp;nbsp;ktora walczyla z rakiem zoladka od poczatku 2010 roku. I spedzilam caly wczorajszy wieczor czytajac jej posty od poczatku do konca jej trudnej drogi - bo Andzia zmarla doslownie pare dni temu:(((( I jestem pod wielkim wrazeniem jej odwagi, optymizmu, poczucia humoru, sily i zdeterminowania. Bo to nie jest blog uzalajacej sie nad soba osoby, o nie! to blog dziewczyny cieszacej sie kazda chwila, ktora zostala jej ofiarowana, ktora walczy, poddaje sie kazdej operacji lub terapii dajacej jej choc cien nadziei na przezycie i pokonanie jej nieboraka, nie narzeka, nie jeczy, tylko probuje za wszelka cene zyc pelnia zycia wierzac, ze jej dobre, pozytywne nastawienie zwalczy ciezka chorobe. Niestety nie ma happy endu:( &amp;nbsp;Ale jest moral - trzeba sie badac, nie lekcewazyc symptomow i znakow, ktore daje ci twoje cialo. Znalezc lekarza z powolaniem, ktoremu zalezy na dobrym zdrowiu swoich pacjentow - Andzi udalo sie takiego odnalezc troche za pozno niestety. Nie dawac sie zbywac, byc swoim wlasnycm adwokatem i po prostu zyc, &amp;nbsp;nie narzekac na zla pogode, deszcz za oknem i strzykanie w kosciach, zlego szefa i niegrzeczne dzieci, bo w pewnym momencie mozemy sie modlic o tak blahe problemy i zloscic sie na siebie, ze nie korzystalismy z urokow zycia i nie cieszylismy sie towarzystwem swoich bliskich kiedy jeszcze mielismy na to czas i sily.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4482263930452212194?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4482263930452212194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/andzia-i-jej-nieborak.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4482263930452212194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4482263930452212194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/andzia-i-jej-nieborak.html' title='Andzia i jej nieborak'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2373533209524887691</id><published>2011-10-17T08:51:00.000-04:00</published><updated>2011-10-17T08:52:15.273-04:00</updated><title type='text'>Zlote mysli z kalendarza</title><content type='html'>Jednym z &amp;nbsp;moich prezentow urodzinych w zeszlym roku byl polski kalendarz - taki z wyrywanymi kartkami. Na kazdej kartce jest jakas porada, zlota mysl, ktora ma ci pomoc w zyciu. Zazyczylam go sobie z Polski od mojej przyjaciolki i z tego co opowiadala po przyjezdzie, musiala uruchomic wszystkie mozliwe znajomosci by zdobyc to cudo. Byl dopiero schylek lata i kalendarzy na nowy rok nie wypuszczono jeszcze do sprzedazy detalicznej. Ale udalo jej sie i tego roku wraz z kazda wyrwana kartka odnajduje jakas fajna sentencje lub porade. Ja od wielu wielu lat kolekcjonuje cytaty i rozne mysli nieuczesane - jakos zbieranie znaczkow nigdy nie dawalo mi takiej satysfakcji jak przeczytanie i zapamietanie jakiejs fajnej sentencji:) Zachowalam wiec sobie niektore mysli z mojego kalendarza, sa bardzo przyziemne w wiekszosci, ale jakze prawdziwe i warte zastosowania w zyciu.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Oto one:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Badz tam gdzie ludzie cie potrzebuja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie doswiadczaj zycia siedzac na tanich miejscowkach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie mozesz posprzatac swiata, ale mozesz posprzatac swoj pokoj.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyprostuj sobie krzywe zeby.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy zostajesz u kogos w domu na noc, mow mniej, jedz mniej i spij mniej niz u siebie w domu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie chelp sie swoimi sukcesami, ale tez nie przepraszaj za nie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie wyhodujesz ogrodu przez samo przegladanie katalogu nasion.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dbaj o swoja reputacje, to twoj najwiekszy skarb.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czlowiek, ktory nigdy nie zmienia zdania to czlowiek, ktory zarzucil myslenie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie rozmieniaj sie na drobne. Naucz sie grzecznie i szybko mowic: nie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy okazja zapuka do twoich drzwi zapros ja na kolacje.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Los jest laskawy dla przygotowanych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Miernosc jest niedopuszczalna, chyba, ze sprzedajesz pizze, bo nawet kiepska pizza jest calkiem dobra.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Badz gotow przegrac bitwe, zeby wygrac wojne.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poddawaj w watpliwosc swoje wlasne poglady.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyrzuc niewygodne buty, za ciasna bielizne i przeterminowana salatke.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przebaczaj, by i tobie wybaczono.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czas spedzony na ustawianiu drabiny nie jest czasem zmarnowanym.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie pal za soba mostow. Zdziwisz sie ile razy bedziesz musial przekraczac ta sama rzeke.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie dlub w zebach przy ludziach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Naucz sie udzielac pierwszej pomocy w przypadku ataku serca.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie odrzucaj dobrego pomyslu tylko dlatego, ze nie podoba ci sie pomyslodawca.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nigdy nie lap spadajacego noza.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyozdabiaj swoje zycie przyjaciolmi.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niech dni sloneczne wywoluja twoja radosc, a deszczowe - wdziecznosc.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy ktos mowi, ze moze zaplacic teraz albo pozniej, wybieraj teraz.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Powiedz kobiecie komplement i obsewuj, jaka stanie sie piekna.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pamietaj, dni sugeruja, ale lata potwierdzaja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pamietaj, ze charakter dziecka jest jak dobra zupa. Jedno i drugie robi sie w domu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zycie jest jak mecz pilki noznej - nie strzelisz gola bez pomocy innych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poswiecaj swoj czas i energie na tworzenia, nie na krytykowanie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy sie obudzisz, wstan. Kiedy wstaniesz, zrob cos.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I piekny ogrod, i udane malzenstwo wymagaja codziennej opieki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Badz tym, ktory pamieta, zeby wziac aparat.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2373533209524887691?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2373533209524887691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/zlote-mysli-z-kalendarza.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2373533209524887691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2373533209524887691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/zlote-mysli-z-kalendarza.html' title='Zlote mysli z kalendarza'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4057483620627400982</id><published>2011-10-11T19:17:00.000-04:00</published><updated>2011-10-11T19:17:03.551-04:00</updated><title type='text'>Pędzący czas...</title><content type='html'>Ostatnio, a dokladnie od momentu rozpoczecia przez Maycie regularnej szkoly, czas mi przecieka przez palce. Pedzi jak stado dzikich koni:) Doslownie nie wiem gdzie mi sie podzial wrzesien...pamietam, ze sie zaczynal, bo myslalam, ze bede miala duzo na glowie w tym miesiacu. No i taka bylam zalatana, ze te 30 wrzesniowych i jeszcze pare pazdziernikowych dni smignelo mi tak szybko, ze nie zauwazylam. Wprawdzie mam powazna wade wzroku:), ale tak szybkiego przejscia z lata w jesien to jeszcze nie pamietam. Troszke sie dzialo - moje urodziny, Olusia urodziny, goscie w zwiazku z tym. Jak goscie pojechali szybkie przygotowanie na przyjazd mojego brata Marcina i jego zony Elizy - kolejne sprzatanie, gotowanie, potem zwiedzanie, proby pokazania im naszej czesci florydy, zakupy, znowu sprzatanie, duzo gotowania, wyjazdy na plaze, przejazdy rollercoasterami z Marcinem, bo Eliza odpadla po pierwszym:) potem znow zakupy, basen, Sea World, plaza itd. Oczywiscie caly czas mialam te same normalne codzienne obowiazki, szkola z Maycia i zadania domowe. Wiec wlasciwie nie ma co sie dziwic, ze mi wrzesien smignal kolo nosa:) Ale najwazniejsze ze wizyta brata sie udala, bardzo im sie podobalo, wszystko im smakowalo, zakupy zrobili ogromne - potem nie mogli sie spakowac:), zwiedzili naprawde duzo, opalili sie, spedzili troche czasu z nami, zobaczyli po raz pierwszy jak mieszkamy i jak wyglada nasze zycie. I fajnie bylo uslyszec co sadza o Stanach i amerykanach, zobaczyc nasza rzeczywistosc ich oczyma, przypomniec sobie moje wlasne wrazenia kiedy tu przyjechalam, odczucia, do ktorych juz sie przyzwyczailam, a ktore tez kiedys byly nowe dla mnie.&lt;br /&gt;Teraz czekam na wizyte drugiego brata z jego rodzinka - i wtedy to dopiero bedzie zamieszanie, czworka dzieciakow w chacie!!! Oj bedzie sie dzialo!!!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.pl/106486501391507167086/201109" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-yNtr4l6L924/Toehvponf7I/AAAAAAAA5Zw/GYQFHGB-KBU/s400/_WLK8837.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4057483620627400982?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4057483620627400982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/pedzacy-czas.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4057483620627400982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4057483620627400982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/10/pedzacy-czas.html' title='Pędzący czas...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-yNtr4l6L924/Toehvponf7I/AAAAAAAA5Zw/GYQFHGB-KBU/s72-c/_WLK8837.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8470661481915790424</id><published>2011-09-26T11:59:00.000-04:00</published><updated>2011-09-29T16:51:33.881-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Trzyletni Oluś</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LVqV6EKTZBI/TnYel1hjEPI/AAAAAAAA5WM/k-VO_taRilY/s1600/_WLK8682.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-LVqV6EKTZBI/TnYel1hjEPI/AAAAAAAA5WM/k-VO_taRilY/s400/_WLK8682.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;Nasz Olus skonczyl 3 lata! Chociaz wyglada jakby juz mu uplynely 4 wiosny:) Swietowalismy oczywiscie. Olus jest na etapie Spidermana wiec wszystko mialo byc w tym wlasnie temacie. I byl tort ze spidermanem, serwetki, talerzyki, balony, dekoracje i duzo prezentow z Olusia ulubionym bohaterem:) Niestety nasz synek nie uznal za stosowne nauczyc sie, jak na kazdego trzylatka przystalo, uzywac nocniczka. Wrecz przeciwnie - jak sam stwierdzil pare dni temu - "on jest taki malutki!" i w zwiazku z tym absolutnie nie zamierza zachowywac sie jak duzy chlopiec. Na dodatek zaczal nawet klamac ze nie chodzi z kupa w gaciach:) Ale jak mu wczoraj zabralam ta jego smiercaca produkcje to stwierdzil, ze jego pupa jest happy:)  Rece opadaja, ale pocieszam sie slowami mojej znajomej, ktora na moje lamenty i narzekania w tej wlasnie kwestii spytala po prostu: A znasz jakis doroslych ludzi, ktorzy nie umieja korzystac z toalety??? Zauwazylismy jednak ze wraz z urodzinami Alex zaczal bardziej artykulowac swoje osobiste przemyslenia - zastanawia sie na przyklad dlaczego mama musi sprzatac all the time??? i dlaczego tata zamiast sie z nim bawic calymi dniami znika zeby pracowac? Na pytanie jakiego pieska by chcial miec odpowiedzial: happy doggy:) Wyznal tez, ze bardzo chce zobaczyc jak cwicze wczesnie rano (bo zawsze wstaje dopiero po moich cwiczeniach). Zadaje wiecej pytan, mowi dluzszymi zdaniami i jest bardziej spostrzegawczy. Pierwszy zauwazyl, ze w logo szkoly Mayci wmalowany jest zarys jablka  i na haslo: idziemy odebrac Maycie ze szkoly, poinformowal tate ze Maya chodzi do szkoly z jablkiem, troche nam zajelo zanim skumalismy o co mu chodzi:) Jest naprawde pociesznym i bardzo "energetycznym" chlopcem. Nadal koszmarnie sie brudzi i chodzi wysoko na palcach - co wzbudza powszechne zainteresowanie ludzi. Maltretuje swoja siostre, meczy tate i frustruje mame, ale wszyscy go uwielbiamy. Jak prawdziwy facet najpierw nauczyl sie obslugiwac wszystkie sprzety elektroniczne w naszym domu - potrafi sobie wlaczyc gre  lub bajke na  Iphonie, komputerze i bajke na telewizorze wlacznie z jego wlaczeniem - co nie jest proste z naszym uniwersalnym pilotem. Wejdzie sobie sam na strone na internecie gdzie moze znalezc jakies gry dla siebie, zadzwoni ze skype do babci w Polsce jak mu sie nudzi, az sie dziwie ze jeszcze nie prowadzi:) Zbiera kamienie na dworze i inne smieci,  najbardziej lubi sie bawic swoimi miniaturowymi narzedziami, samolotami i samochodami - pluje sie przy tym strasznie. Pochlania tony sera:) Jest bardzo silny i koszmarnie ciezki. Przepada wprost za swoim tatusiem, pare dni temu wyznal mi, ze on juz bedzie chodzil z tata ...forever!!! Robi wszystko to, co jego starsza siostra lacznie z bawieniem sie Barbie, chodzeniem w koronie lub z torebka, ma slabosc do blyszczykow do ust i bardzo chcialby sobie pomalowac paznokcie - tego zyczenia jednak spelniac nie zamierzam. I tak juz zlapalam dziwne spojrzenie pewnej pani kiedy na zajeciach muzycznych zamiast chlopiecego bebenka wybral wciekle rozowe grzechotki w ksztalcie Myszki Mini. Ja osobiscie uwazam to za zupelnie normalne skoro na codzien ma wszedzie zabawki Mayci, i przyglada sie jej dziewczecym zabawom, a ona  jest dla niego aktualnie wzorem do nasladowania. Chcialabym jednak by jeszcze w tym roku kalendarzowym dojrzal psychicznie do korzystanie z ubikacji albo chociaz nocnika, bo jest to juz dla mnie troche uciazliwe, poza tym wiekszych pieluch juz nie produkuja:) I tego zycze mojemu rozrabiace, i zeby byl zdrowy!!! &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IGEROFt0Snc/TnYeeI-vm7I/AAAAAAAA5Vg/OpBguIsqjhI/s1600/_WLK8666.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-IGEROFt0Snc/TnYeeI-vm7I/AAAAAAAA5Vg/OpBguIsqjhI/s500/_WLK8666.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8470661481915790424?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8470661481915790424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/trzyletni-olus.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8470661481915790424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8470661481915790424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/trzyletni-olus.html' title='Trzyletni Oluś'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-LVqV6EKTZBI/TnYel1hjEPI/AAAAAAAA5WM/k-VO_taRilY/s72-c/_WLK8682.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3466952575427783670</id><published>2011-09-18T17:49:00.001-04:00</published><updated>2011-09-18T17:49:25.057-04:00</updated><title type='text'>Maly apel urodzinowy</title><content type='html'>Wlasnie obchodzilam urodziny pare dni temu - dosyc okragle bo 35te. Bardzo wielu znajomych sie odezwalo, dzwonili, pisali, wyslali kartki itd i bylo mi z tego powodu bardzo milo. Jednakze konczac ow urodzinowy dzien zdalam sobie sprawe, ze osoba, ktora powinna - moim zdaniem - jakos umilic mi ten czas nie popisala sie wielce niestety. I nie bede sie tutaj skarzyc, bo koniec koncow to byl bardzo fajny dzien, chociaz tak do konca nie spelnil moich oczekiwan. Pomyslalam sobie tylko, ze takie zaniedbanie urodzinowe dotyka wiele kobiet glownie matek i zon. Schemat jest taki, ze my matki i my zony zazwyczaj bardzo sie staramy by uczcic dzien urodzin swoich bliskich - robimy wszystko by nasz maz i dzieci poczuly sie tego dnia specjalnie. Jest tort, prezent, pyszny obiadek, toast, sto lat, zaproszeni sa goscie. Ale jak przychodzi kolej na nasze swieto to nie ma chetnych jakos zeby nam zrobic przyjemnosc i wyreczyc w obowiazkach domowych, zamowic torcik albo chociaz kupic ciasteczko, czekoladki, kwiaty...Tlumacza sie ze nie mieli czasu, pieniedzy, pracowali, zapomnieli itd Hmmm o ile mnie pamiec nie myli urodziny to stala i regularnie obchodzona uroczystosc, ktora nie wyskakuje pewnego dnia jak Filip z konopii ku zaskoczeniu wszystkich zainteresowanych wiec moim zdaniem pewnie rzeczy mozna sobie zaplanowac, ustawic, wczesniej kupic lub zrobic...Bo tak wlasnie dzialamy my -  mamy i zony. Wiec apeluje do ojcow, mezow i dzieci o troche  lepsze opanowanie kalendarza, zwlaszcza najbardziej istotnych dat. Znalezienie czasu i ochoty na to by uczcic chociaz skromnie urodziny swojej drugiej polowy lub mamy. My doceniamy nawet najmniejszy gest, nie oczekujemy zadnej fety, po prostu ucieszy nas i rozczuli jak ktos zrobi cos dla nas tego wlasnie dnia. Bardzo prosze o pozytywne rozpatrzenie mej prosby:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3466952575427783670?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3466952575427783670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/maly-apel-urodzinowy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3466952575427783670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3466952575427783670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/maly-apel-urodzinowy.html' title='Maly apel urodzinowy'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6456790910933181124</id><published>2011-09-05T20:03:00.000-04:00</published><updated>2011-09-05T21:12:00.921-04:00</updated><title type='text'>Biutiful</title><content type='html'>Jestesmy z Wiesiem kinomanami. To nasza wspolna pasja. Wprawdzie nie chodzimy juz do kina tak czesto jak kiedys, wlasciwie baaardzo rzadko, ale i tak staramy sie byc jak najbardziej na biezaco. Tyle, ze ostatnimi czasy nasz gust troszke zszedl na psy:( Zawsze lubilismy dobre kino, jednak od jakiegos czasu wolimy siegac czesciej po prosta rozrywke, glupie, niespomlikowane komedie, filmy latwe, mile i przyjemne. Po prostu zmeczeni po calym dniu jakos nie mamy ochoty wraz z bohaterami dramatow rozstrzasac ich problemow psychologicznych i egzystencjalnych. Jesli mamy do wyboru powazna pozycje lub komedie to zazwyczaj decydujemy sie na to by sie ewentualnie zasmiac a nie zaplakac. Tyle, ze nie zawsze jest ta komedia na skladzie...i wczoraj wlasnie nie bylo. Wiec obejrzelismy cos innego, cos dobrego na odmiane, do tego stopnia dobrego, ze nie moge przestac myslec o tym filmie. Wiesiu juz mi dzis zaproponowal inny, a ja na to, ze sorry, ale jeszcze nie przetrawilam do konca tego poprzedniego:) Jesli macie ochote spojrzec na swoje zycie zupelnie inaczej i zobaczyc kawalek naprawde swietnego kina to bardzo polecam - &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1164999/"&gt;Biutiful&lt;/a&gt;. I od razu ostrzegam, ze to bardzo smutny film, zaczyna sie smetnie, potem robi sie jeszcze bardziej smutny by osiagnac doslownie dno ropaczy niemalze na koncu:( I mimo ze brzmi to strasznie, to zapewniam was, ze wart jest obejrzenia. Ja splakalam sie delikatnie mowiac bardzo. Nienawidze takich filmow wlasciwie, bo przezywam je tak mocno, ze az mi glupio i mecze sie koszmarnie. Ale ten poza zmeczeniem zostawil we mnie slad. Dzisiaj obudzilam sie jakas lepsza i cierpliwsza dla moich dzieci, z przeswiadczeniem, ze moje zycie jest wspaniale i bardzo, ale to bardzo kocham moja rodzine, zwlaszcza moje dzieciaczki:) A wszystko to za sprawa Javier'a Bardem'a, ktory urosl w moich oczach to rangi naprawde swietnego aktora - nikt nie sika krwia tak jak on:) Jesli lubicie dobre europejskie kino, bez odrobiny nawet amerykanskiej kiczowatosci, i nie macie nic przeciwko filmowi z napisami tylko - taka przynajmniej wersje my mielismy, to naprawde goraco polecam. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6456790910933181124?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6456790910933181124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/biutiful.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6456790910933181124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6456790910933181124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/biutiful.html' title='Biutiful'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1087024657341520620</id><published>2011-09-02T09:21:00.000-04:00</published><updated>2011-09-03T19:51:04.612-04:00</updated><title type='text'>W Ameryce siedzi len</title><content type='html'>Pisalam juz jak bardzo lubie amerykanow za ich serdecznosc, uprzejmosc, radosc zycia, usmiech w kazdej sytuacji, za chec niesienia pomocy itd. I pod tymi wzgledami ten narod jest zupelnie nie do pobicia:) Jest jeszcze jedna cecha wspolna wszystkim niemalze mieszkancom tego kraju, ktora zauwazylam od razu po przyjezdzie - lenistwo i wygoda. Sa to jednoczesnie zalety i wady, bo z jednej strony popycha to tych ludzi do wymyslalania coraz to nowszych wynalazkow majacych wszystkim ulatwic zycie. I cenie bardzo amerykanow za to, ze w przeciwienstwie do Polakow nie daza oni do utrudniania sobie zycia wszelkimi mozliwymi sposobami, ooo nie! oni maja tylko jeden cel -  jak uczynic swoja egzystencje najbardziej przyjemna i  bezproblemowa. I w zwiazku z tym bardzo wiele spraw mozna zalatwic przez internet lub telefon czyli nie wychodzac nawet z domu, inne z kolei nie wysiadajac nawet z samochodu. Nie ma tak rozbudowanej biurokracji, bo nikomu nie chce sie przekladac papierow. Jednorazowe talerze, plastikowe kubki na przyjeciach, proste amerykanskie dania - nikomu nie chce sie zmywac i sterczec w kuchni godzinami krojac jarzynowa salatke. Ale dzieki tym ulatwieniom jest to niestety najbardziej otyly narod na ziemi chyba:( Poza tym przy chodzeniu na latwizne traci sie pewna wyjatkowosc niektorzych rzeczy, wydarzen, spotkan - danie podane na papierowym talerzu nie smakuje tak smacznie, pojscie do kosciola w szortach i klapkach jakos przestaje byc uroczyste, serwowanie hot dogow na party zakrawa w ogole na zart (jak dla mnie przynajmniej). Ale dlaczego o tym pisze...bo w zwiazku z odprowadzaniem Mayci do szkoly dalo mi sie to jeszcze bardziej we znaki. Jak juz wspominalam linia samochodow rano ciagnela sie w nieskonczonosc wiec bardzo wielu rodzicow lacznie ze mna zrezygnowalo z niej i postanowilo parkowac w ulokowanym w tylach szkoly parkingu Publixu (sklepu spozywczego) i odprowadzac swoje pociechy pieszo chodnikiem jakies moze ze 150m moze 200m - nie jestem dobra w okreslaniu odleglosci na oko:) W kazdym razie nie jest jakis dlugi spacer. Ale oczywiscie nawet te 2-3 minuty maszerowania z dzieci bylo dla wielu zbyt wielkim wysilkiem i zaczeli parkowac samochody na poboczach, trawnikach, wjezdzie na pobliskie osiedle - co rozzloscilo tamtejszych mieszkancow oczywiscie. Ja wiem ze wszystkim sie spieszy rano, ale juz nie przesadzajmy!! To samo bylo przy odbieraniu pieszym. Mozna zostawic samochod na parkingu publixu i przejsc przez laczke na tyly szkoly gdzie wydawane sa dzieci rodzicom. Juz drugiego dnia zaczely sie kombinowania jakby sobie podjechac jak najblizej, zakorkowujac uliczke prowadzaca na zaplecze wyzej wymienionego sklepu gdzie tiry dowoza towar, potem urzadzono sobie dziki parking na laczce, i zeby jeszcze tego bylo malo - rodzice podjezdzali pare minut wczesniej ale siedzieli w tych samochodach do ostatniej sekundy zeby nie wiem..?? nie opuscic klimatyzowanego pomieszczenia zbyt wczesnie...czy zeby nie stac czekajac na swoje dziecko o pare minut dluzej niz to potrzebne...??? Doslownie smiac mi sie chcialo kiedy widzialam te podjazdy i sztuczki:) Ja jestem za najbardziej mozliwym wyposrodkowaniem pomiedzy polskim utrudnianiem zycia a amerykanskim wygodnictwem! I na pewno nie bede nigdy uzywac jednorazowych nakryc chyba ze na dzieciecym przyjeciu, do kosciola nie bede chodzic tak jakbym sie wybierala na plaze i nie bede niszczyla trawnikow tylko po to by zrobic 5 krokow mniej.  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1087024657341520620?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1087024657341520620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/w-ameryce-siedzi-len.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1087024657341520620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1087024657341520620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/09/w-ameryce-siedzi-len.html' title='W Ameryce siedzi len'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7148911217125525537</id><published>2011-08-31T06:47:00.000-04:00</published><updated>2011-08-31T07:52:57.458-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Maycina szkola</title><content type='html'>Maya zaczela szkole, to jest przedszkole w regularnej szkole czyli polska zerowke. Chodzi do potencjalnie lepszej szkoly niz ta, do ktorej ja wczesniej zapisalam. Jest to tzw. charter school, ktora wlasnie wybudowano w naszej okolicy. Sa to zazwyczaj szkoly gwarantujace dzieciom wszystkich klas spolecznych dobra edukacje. Sa dotowane przez panstwo czyli bezplatne i dostac sie do nich mozna tylko poprzez loterie czyli kazdy ma rowna szanse. Maya nie zostala wylosowana w czerwcu. Dopiero pod koniec lipca zawiadomiono mnie, ze zwolnilo sie miejsce i Maya moze z niego skorzystac. Zdecydowalismy sie zrezygnowac z dosyc dobrej publicznej szkoly, do ktorej byla zapisana na rzecz tej "nowalijki" majac nadzieje, ze rzeczywiscie nasza corka otrzyma tam lepsze wyksztalcenie anizeli w zwyklej publicznej placowce. Nie bez znaczenia byl fakt, ze procz dobrej podstawowki w naszej okolicy nie ma porzadnych szkol:( I juz za pare lat stanelibysmy przed trudnym wyborem middle school dla niej czyli odpowiednika polskiego gimnazjum, podczas gdy w tej charter school juz za rok maja byc dodane klasy gimnazjum - wiec nigdzie nie musialaby sie przenosic i rozwiazalo by to troche nasz problem. Przerazal mnie tylko fakt, ze jest to zupelnie nowa, niesprawdzona i wlasciwie wcale nie wiadomo czy jej wyniki beda takie rewelacyjne...I jak sie okazalo moj strach nie byl zupelnie wydumany, bo w ten miniony tydzien doswiadczylam na wlasnej skorze jak bardzo wazne jest by szkola tej wielkosci miala juz jakis wypracowany, sprawdzony system procedur, regulaminow i zasad. Jak na razie chodzilo tylko o prosta logistyke - jak dostarczyc ponad 800 uczniow punktualnie na 8 rano a potem sprawnie i szybko oddac ich w rece zaniepokojonych rodzicow...tego ta nowowybudowana placowka w ogole nie przetrenowala i w zeszly wtorek doszlo do totalnego zakorkowania okolicznych ulic, w zwiazku z tym dzieci dostarczano dluuugo po 8mej a odbierano przez ponad 2 godziny po zakonczeniu zajec. Doszlo do tego poniewaz owa szkola nie ma serwisu autobusow szkolnych tak jak inne publiczne szkoly, nie ma tez u nas mozliwosci pieszego dojscia (brak chodnikow) - procz tych, ktorzy mieszkaja naprawde blisko. Na szczescie od dnia rozpoczecia roku szkolnego wprowadzono wiele zmian usprawniajacy bardzo ten caly proces. Tak wiec juz aktualnie nie stoje niemalze godzine w korku by dowiezc Maye do szkoly ani nie stercze godzine lub wiecej w pelnym sloncu przed szkola w tlumie rozwscieczonych rodzicow by ja odebrac. Naprawde nie sadzilam ze pierwszy tydzien twojego dziecka w szkole moze byc tak wykanczajacy i doprowadzic czlowieka na skraj frustracji. Jedyne co mnie pocieszalo to widok zadowolonej z zajec Mayci, ktora wychodzila z lekcji z wielkim usmiechem na twarzy i cala droge opowiadala mi z podekscytowaniem co robila przez ostatnie 6.5 godziny. A bylo co opowiadac, bo przedszkolaki maja tam bardzo urozmaicony plan zajec od 8mej rano do 2:30. Codziennie zajecia z czytania, pisania, matematyki i wiedzy o spoleczenstwie, dodatkowo maja jedna zmieniajaca sie kazdego dnia klase - w poniedzialki muzyke, we wtorki wychowanie fizyczne, w srody hiszpanski, w czwartki komputery w w piatki zajecia plastyczne. Na te zajecia przechodza do specjalistycznych klas, odpowiednio wyposazonych we wszystkie pomoce naukowe i prowadza je inni nauczyciele. Dzieci jedza lunch w kafeterii, wychodza tez pobawic sie w parku ale ponoc tylko wtedy kiedy sa grzeczne. Zadnego lezakowania i koncza swoj dzien o pol godziny pozniej niz w innych szkolach. Do tego musza nosic mundurki z wyhaftowanym emblematem szkoly, podzieleni sa na klasy wedlug daty urodzenia - na przyklad klasa Mayci to dzieci urodzone w listopadzie i grudniu 2005 roku. Wszystkie podreczniki gwaratuje szkola, my musielismy dostarczyc materialy typu - kredki, olowki, papiery, zeszyty, foldery itd. Rodzice nie sa wpuszczani na teren szkoly, chyba ze maja umowione spotkanie z nauczycielka, albo zglosza sie na ochotnika do pomocy w szkole. Wymaga sie w tej szkole od rodzicow wiekszego zaangazowania w edukacje dzieci czyli przynajmniej 20 godzin wolontariatu w szkole na rok. Nowoscia jest dla mnie tez internetowy system informacyjny, z ktorego kazdy rodzic i nauczyciel moze i powinien korzystac. Kazde dziecko ma swoja wlasna strone ( tylko rodzic ma do niej dostep) gdzie nauczyciele informuja o jego postepach, pozwala ona sprawdzic jakie zadania domowe nasza pociecha ma do odrobienia, ile razy opuscila szkole, moge napisac do kazdego nauczyciela jesli mam jakies pytania, i pewnie od razu sie dowiem jesli beda jakies problemy z Maycia w szkole:) I ciesze sie ze wymiana informacji jest tak szybka i sprawna, ale brakuje mi troche zwyklego bezposredniego kontaktu z nauczycielka Mayci. Najbardziej ciesze sie, ze Maya lubi swoja nowa szkole, nauczycielke i kolegow w klasie, na razie nie uslyszalam z jej ust ani jednego slowa skargi, troche sie tylko dziwila, ze musi codziennie tak wczesnie wstawac. Zobaczymy jakie beda wymierne wyniki tej niby "lepszej edukacji", ktora ma ponoc sprawic, ze pod koniec tego roku szkolnego moje 5-letnie dziecko ma juz pieknie czytac. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7148911217125525537?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7148911217125525537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/08/maycina-szkola.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7148911217125525537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7148911217125525537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/08/maycina-szkola.html' title='Maycina szkola'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7902926177362262987</id><published>2011-08-10T17:18:00.002-04:00</published><updated>2011-08-10T22:08:27.370-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>San Francisco</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201107" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-TYj8Op6F_3w/Tj85kj30pOI/AAAAAAAA4xg/4UEa33dc9Cg/s400/_WLK8087.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;Szczerze wam powiem ze bylam bardziej niz gotowa na ten wyjazd. Zadnych wyrzutow sumienia, ze zostawiam dzieci. Wprost nie moglam sie doczekac chwili kiedy nikt nie bedzie mi wrzeszczal nad uchem i nie bede musiala nikomu zwracac uwagi co pare sekund. Ponoc juz nawet bylo po mnie widac, ze na gwalt potrzebuje odpoczynku:) I przydarzyly nam sie z Wiesiem super wakacje. Oderwanie sie od codziennej rutyny juz samo w sobie bylo naprawde fajne, dodajmy do tego fakt, ze polecielismy tam, gdzie zawsze bardzo chcialam pojechac, &amp;nbsp;do miasta, ktore zawsze bylo na szczycie mojej listy miejsc, ktore bardzo, ale to bardzo chcialabym zobaczyc i zwiedzic - San Francisco!&lt;br /&gt;Jak zwykle mielismy ogromne plany zwiedzajace, ktore tak jak zwykle prawie w calosci zrealizowalismy i wracalismy strasznie wyczerpani fizycznie. Aleee jakie to jest piekne zmeczenie:) Poza tym my nie potrafimy inaczej, lezenie na plazy to nie dla nas. My spedzamy wakacje z mapa i przewodnikiem w reku. Do hotelu wracamy niemalze po czworakach, stekamy i zdychamy a nastepnego dnia pedzimy zobaczyc nowe miejsca. A w San Francisco i okolicy jest co ogladac. Tym razem nie odwiedzilismy zadnego muzeum, bo w takim miejscu grzechem by bylo zamykac sie gdzies w jakims pomieszczeniu. Te widoki!!!! Nie bede sie tutaj produkowala probujac je opisac, nie ma slow, sa wprawdzie zdjecia, ale jak stwierdzil moj maz (wedlug mnie super fotograf!) nawet najlepsze zdjecie jest tylko zdjeciem i nie oddaje w pelni tego co widzi ludzkie oko. Samo miasto jest tak malowniczo polozone na gorzystym polwyspie, ze wystarczy spacer stromymi uliczkami by sie zakochac w tym miejscu. Z kazdego wzgorza cudna panorama na zatoke i reszte miasta. Zauroczyly mnie pnace sie jedne za druga wraz z kazda ulica do gory barwne kamienice. Kazda inna, wystrojona w roznorodne detale, ozdoby, wiezyczki, wiele mialo na dachach piekne tarasy - podziwialam i zazdroscilam. Nawet sobie nie wyobrazam jak fajnie sie mieszka w domu z takim widokiem....Ale to byl tylko przedsmak. Po dwoch dniach zwiedzania SF wybralismy sie na wycieczke na poludnie w kierunku Monterey i Big Sur podziwiac kalifornijskie wybrzeze. Wyjechalismy o 9 rano, przejazdzka miala trwac 3 godziny plus krotki przystanek w Monterey by odwiedzic tamtejsze akwarium. Zgadnijcie o ktorej godzinie dojechalismy....o 7 wieczorem:)))) Jechalam przyklejona do szyby, wiec cale szczescie ze nie prowadzilam. Co chwila blagalam Wiesia o przystanek, po kazdym postoju obiecywalismy sobie ze teraz juz pojedziemy dalej....ale po chwili znowu pojawial sie na horyzoncie taki krajobraz, ze trzeba bylo stanac, i znowu, i znowu, i znowu:) Wiesiu trzaskal zdjecia, ja stalam oniemiala. Ostatniego dnia pojechalismy zobaczyc park czerwonych wielkich sekwoi (Muir Woods) i zafundowalismy sobie wycieczke do pobliskich winnic w Sonoma na przetestowanie lokalnie produkowanych win. Mozna by tak sobie jezdzic od winnicy do winnicy, calkiem przyjemne zajecie, ale trzeba miec mocniejsza glowe niz moja:)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201107" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Em7gBHpwWa0/Tj87YeAa74I/AAAAAAAA4sY/N4YGHUkB5T8/s400/_WLK8318.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;Tak wiec wyprawe ta moglabym zaliczyc do naszych najbardziej udanych wycieczek gdyby nie...pogoda! Troche mnie zaskoczyla. Nie spodziewalam sie az takiego chlodu i wiatru w srodku lata. Czytalam i slyszalam, ze w SF nigdy nie jest goraco, zaledwie letnio i latem jest bardzo mglisto, zwlaszcza przed poludniem. Taaaa jesli sie wybieracie w te rejony radze wziac kurte, czape i rekawice - przynajmniej na przedpoludnia i wieczory, bo&amp;nbsp;temperatura schodzi nawet do 12 st C i wieje jak diabli. Ja jestem okropnym zmarzlakiem, ponizej 20 st ubieram sweter, bo zaczyna sie zima w moim mniemaniu:) Takze przedpoludnia byly dla mnie ciezkim przezyciem mimo mojego cebulowego przyodzienia. Drugiego dnia naszego zwiedzania mialam istny kryzys zmarzlaczki i niemalze &amp;nbsp;zrezygnowalam z dalszego chodzenia. Po lunchu zazwyczaj wychodzilo slonce, mgla znikala jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki a moj nastroj sie znaczaco poprawial, az do wieczora kiedy to znowu nadciagalo zimno, mgla i przejmujacy wiatr. Na nabrzezu leb urywalo takie wietrzysko, do tego mleczna mgla wiszaca nad miastem wytwarzala swego rodzaju zimna mzawke, brrrr.&lt;br /&gt;Spodobala mi sie natomiast baaardzo kalifornijskie dbanie o srodowisko i wlasne zdrowie. Jestem absolutnie za! Zdrowa zywnosc wszedzie, nawet na lotnisku w Oakland mozna dobrze i zdrowo zjesc, wszedzie sklepy ze zdrowym zarciem, na ulicach zero nadwagi, pelno wysportowanych, szczuplych, czesto gesto biegajacych ludzi. Za smiecenie na drogach kary czterokrotnie wieksze niz u nas - $1000!!! Wszedzie znaki zachecajace do sprzatania po sobie, segregowania smieci, a w akwarium w Monterey cale jedno skrzydlo budynku poswiecone ochronie srodowiska, &amp;nbsp;pelno interaktywnych ekspozycji dla dzieci by zrozumialy problem i staraly sie przeciwdzialac.&lt;br /&gt;Milo tez zaskoczyla nasz swietnie rozbudowana komunikacja miejska SF i calej okolicy. Na przedmiesciach kursuje kolejka naziemno- podziemna (Bart), w samym miescie jest metro, duzo linii autobusowych a wlasciwie trolejbusowych i tramwajowych oraz oczywiscie slynne drewiane cable cars wspinajace sie po stromych ulicach - przejechalismy sie oczywiscie jednym. Jedyny minus to slabe oznakowanie przystankow i brak rozkladow jazdy - stoisz i czekasz i nie wiesz jak dlugo...czy &amp;nbsp;w ogole warto...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201107" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-vd6s-2Co70k/Tj88dzInnqI/AAAAAAAA4xE/z5hwbomD5Xg/s400/_WLK8403.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Poza tym bardzo zachecam do odwiedzenia tego miejsca wszystkich tych ktorzy nie moga pojechac do Azji a w szczegolnosci do &amp;nbsp;Chin i &amp;nbsp;Japonii a chca poczuc choc namiastke azjatyckiej atmosfery. W zyciu nie widzialam tylu chinczykow:) I nie mowie tylko o slynnej dzielnicy Chinatown gdzie jezykiem urzedowym jest chyba mandarynski...i czlowiek czuje sie tam troche nie swojo tylko dlatego, ze nie ma skosnych oczu:), &amp;nbsp;doslownie niemalze wszedzie w SF gdzie sie nie obejrzysz azjaci. Wyjatek stanowi dzielnica hippisow tylko, ktora tez polecam bo ma swoj niepowtarzalny klimacik:)&lt;br /&gt;Wracalismy szczesliwi, ze udalo nam sie tyle zwiedzic ale oczywiscie w ramach powrotu do rzeczywistosci Olus zafundowal nam maly stresik i w czasie kiedy my lecielismy przez cale stany on trafil do szpitala na oddzial zatruc z podejrzeniem zazycia maycinego lekarstwa na chorobe lokomocyjna w ilosci niewiadomej. Skonczylo sie na strachu tylko, bo nasz synek koniec koncow nie objawil zadnych symptomow naduzycia tegoz lekarstwa i najprowdopodobniej w ogole tego nie polknal tylko moze sprobowal...Ale babcia z ciotka sie baaardzo przestraszyly i wolaly dmuchac na zimne:)&lt;br /&gt;I tak zakonczyly sie nasze wakacje, ktore procz bardzo ekscytujacych wrazen zwiedzajacych przyniosly nam tez dwie baaardzo dobre wiadomosci, ktorymi musze sie z wami podzielic. A mianowicie - moja mama przeszla bardzo pomyslnie operacje wszczepienia sztucznego biodra!!! I dochodzi do zdrowia juz w domu po dwutygodniowym pobycie w szpitalu(o tym innym razem!) :) A druga swietna nowinka jest taka, ze Maya jakims cudem jednak dostala sie do nowo wybudowanej Charter School &amp;nbsp;czyli lepszej szkoly niz ta do ktorej byla zapisana ( o tym tez wiecej napisze )&lt;br /&gt;A teraz usiadzcie wygodnie i podziwiajcie San Francisco i Kalifornie w obiektywie mojego utalentowanego meza:)  &lt;iframe frameborder="0" height="350" marginheight="0" marginwidth="0" scrolling="no" src="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=208889856205327473837.0004a4aafa750a1aac8b2&amp;amp;hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;vpsrc=6&amp;amp;ll=37.827684,-122.43782&amp;amp;spn=0.189824,0.377655&amp;amp;z=11&amp;amp;output=embed" width="550"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;Pokaż &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=208889856205327473837.0004a4aafa750a1aac8b2&amp;amp;hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;vpsrc=6&amp;amp;ll=37.827684,-122.43782&amp;amp;spn=0.189824,0.377655&amp;amp;z=11&amp;amp;source=embed" style="color: blue; text-align: left;"&gt;San Francisco, CA&lt;/a&gt; na większej mapie&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7902926177362262987?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7902926177362262987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/08/san-francisco.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7902926177362262987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7902926177362262987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/08/san-francisco.html' title='San Francisco'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TYj8Op6F_3w/Tj85kj30pOI/AAAAAAAA4xg/4UEa33dc9Cg/s72-c/_WLK8087.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2977921216963603624</id><published>2011-07-22T08:55:00.001-04:00</published><updated>2011-08-10T22:11:36.103-04:00</updated><title type='text'>Lato w pełni</title><content type='html'>Florydzkie lato gosci na naszym podworku - upal i wilgotnosc niemalze nie do zniesienia, prawie codziennie pada, burza burze pogania. Tafla wody w jeziorze az sie wybrzuszyla a moje tegoroczne ziola na werandzie mimo moich wysilkow jak zwykle daja za wygrana - sadze je co roku od pieciu lat w nadziei ze przezyja nasze lato. Tego roku naprawde sie zawzielam &amp;nbsp;i choc marna ze mnie ogrodniczka niektore jeszcze wygladaja pieknie i korzystam z nich kiedy potrzebuje. Niestety koperek, tymianek i powoli cilantro zdychaja:(&lt;br /&gt;Procz ratowania moich smetnych upraw probuje tez rozerwac wakacyjnie moje dzieci i wymyslam im zajecia, wycieczki, zabawy zeby z nudy nie doprowadzaly mnie do szalu i frustracji i mialy troche frajdy w czasie tych wakacji. Chodzimy na basen regularnie, do biblioteki, organizuje wraz z innymi zdesperowanymi mamami playdates, wyszukuje festyny dzieciece, inne zajecia na ktore moge je zabrac. Maya aktualnie chodzi &amp;nbsp;na oboz baletowy przez caly tydzien, a co poniedzialek zawoze ja na zajecia plastyczne. Razem zabieram ich na zajecia muzyczne, do akwarium i do muzeow dla dzieci. &amp;nbsp;Niestety ze wzgledu na upaly rezygnujemy z wypraw wymagajacych dluzszego przebywania na sloncu. Wprawdzie chce zmeczyc te moje dzieciary ale niekoniecznie totalnie wykonczyc. Do tego zachcialo nam sie zmienic troche wystroj naszego domu - jestesmy w trakcie zmian meblowych. Odwiedzilismy wszystkie sklepy meblowe w naszej okolicy co w towarzystwie dwojki bardzo energetycznych dzieciakow jest absolutnie frustrujace i wykanczajace. I spedzilismy juz chyba godziny ogladajac meble - glownie stoly na internecie, tysiace stolow i ....nie wybralismy zadnego jeszcze. Stwierdzilismy tez, ze przy nowym wystroju nasze sciany wygladaja koszmarnie wiec zupelnie jakbym nie miala nic innego do roboty zabralam sie za malowanie. &amp;nbsp;Rezultat jest taki, ze teraz ja na gwalt potrzebuje wakacji i odpoczynku:) Na szczescie bede juz niedlugo miec okazje by troche odetchnac od naszych pociech i domowego galimatiasu. Wybieramy sie bowiem z Wiesiem na romatyczny "bezdzietny" wypad do San Francisco:) Dzieciary zostawiamy u tesciow i sami lecimy do Californi na pare dni. San Francisco bylo zawsze na pierwszym miejscu na mojej liscie miast, ktore chcialabym zobaczyc.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qYwwKxQV2z8/TiON-fcnk4I/AAAAAAAA3sI/EGmG2-eh0yc/s1600/_WLK7973.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-qYwwKxQV2z8/TiON-fcnk4I/AAAAAAAA3sI/EGmG2-eh0yc/s500/_WLK7973.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2977921216963603624?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2977921216963603624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/lato-w-pelni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2977921216963603624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2977921216963603624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/lato-w-pelni.html' title='Lato w pełni'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qYwwKxQV2z8/TiON-fcnk4I/AAAAAAAA3sI/EGmG2-eh0yc/s72-c/_WLK7973.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1355280906333643911</id><published>2011-07-12T09:08:00.000-04:00</published><updated>2011-07-12T09:08:02.340-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Mamy szkodnika</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RfraLnuxOwI/TZ8LKYlRR0I/AAAAAAAA0EE/WhqGjgoVUgw/s1600/_WLK6698.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-RfraLnuxOwI/TZ8LKYlRR0I/AAAAAAAA0EE/WhqGjgoVUgw/s400/_WLK6698.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;Moja wielka matczyna radosc i szczescie z posiadania syna, ktora gosci w moim sercu od momentu urodzenia Olusia ostatnio chwieje sie w posadach i ulatnia sie nawet czasami zupelnie by jednak powrocic bardzo wystraszona i przerazona. Pisalam juz, ze nasz maly szkrab jest bardzo ciekawy swiata i bardzo lubi sprawdzac "alternatywne" wykorzystywania wszystkich zabawek, przedmiotow, sprzetow, kosmetykow itd. Ta ostatnia zdolnosc ulegla ostatnimi czasy jeszcze wiekszemu poglebieniu niestety. Moje nerwy i cierpliowsc wystawione zostaja na jeszcze wieksza probe. A nasze mieszkanie, meble i inne sprzety na ogromna probe wytrzymalosci. Dochodzi do tego juz, ze doslownie serce mi staje ze strachu kiedy moj Alex znika mi z oczu i z uszu. Cisza w naszym domu oznacza aktualnie, ze dzieje sie cos co nie powinno miec miejsca, co doprowadzi mnie do zdenerwowania, rece i szczena opadna mi pewnie po raz kolejny do piwnicy, ktorej nie mamy i koniec koncow beda musiala rzucic wszystko co robie w tej chwili i zabrac sie za ratowanie jakiegos mebla, sprzatanie, zbieranie, pranie, czyszczenie itd. Jak dotad przerabialam: rozowa piane mydla dla dzieci i  kolorowa paste do zebow "przepieknie" na powierzchni prawie calej dzieciecej lazienki - az trudno uwierzyc jak bardzo pracowity potrafi byc moj synek:), mialam juz diaper cream cudnie wkomponowany w Olusiowy dywan, mayciny rozowy blyszczyk do ust na jej bialych mebelkach, bialych drzwiach i bialym przescieradle, plamy kleju na scianach. Alexander uprawia tez czasami taplanie sie we wlasnych siuskach, raz nawet nakrylam go na maczaniu  winogron w kaluzy swojego moczu - na szczescie nie zajadal ich!, kiedy nie chce mu sie spac w czasie drzemki wywala wszystkie skarpetki i majtki ze swoich szuflad, raz udalo mu sie znalezc wielka paczke patyczkow do uszu i wode swiecona ze swojego chrztu - patyczki byly wszedzie i do tego Olus baaardzo obfite poswiecil swoja poduszke:), innym razem na dywanie scielila sie warstwa mokrych wipes. Zwalil tez z nudow wielki szklany talerz pelen muszelek - malenkich, tycich muszeleczek. Ale to wszystko to jeszcze pestka - super glue na plytkach w kuchni to juz wieksza sprawa. A moj concealer pod oczy na dywanikach w lazience naprawde mnie zdenerwowal. Niepokoi mnie tez jego chec smakowania wszystkiego na przyklad wazeliny, mojego antyperspirantu, plynu do robienia baniek mydlanych itd. Az sie boje co bedzie dalej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1355280906333643911?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1355280906333643911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/mamy-szkodnika.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1355280906333643911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1355280906333643911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/mamy-szkodnika.html' title='Mamy szkodnika'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RfraLnuxOwI/TZ8LKYlRR0I/AAAAAAAA0EE/WhqGjgoVUgw/s72-c/_WLK6698.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1573115052055629749</id><published>2011-07-02T14:58:00.000-04:00</published><updated>2011-07-02T14:58:55.283-04:00</updated><title type='text'>Walka trwa</title><content type='html'>Na lamach tegoz blogu przyznaje sie uroczyscie i szczerze do tego, ze jestem prozna. Baardzo mi zalezy na tym, by dobrze wygladac, bo co tu bede owijac w bawelne - dobrze sie wtedy czuje psychicznie i fizycznie. Zeby tak wlasnie sie czuc potrzebuje byc szczupla. Jakos waleczki tluszczy na brzuchu i kragle uda nie dzialaja pozytywnie na moja psychike - wrecz przeciwnie:( I wlasciwie walcze o ta swoja wymarzona sylwetke od nastoletnich swoich lat. Diety, cwiczenia, bieganie, silownia, wszystko to juz przerabialam. I wlasciwie dzieki zmianom sposobu zywienia, ogolnej aktywnosci, czasami stresom udawalo mi sie pozostawac szczupla przez wiele lat...az do urodzenia Olusia. Od tego momentu wszystko sie zacielo:( Nie moglam wrocic do swojej poprzedniej figury. Namowilam Wiesia na kupno maszyny do cwiczenia, przeszlam na bardzo ostra diete wykluczajac wszystkie weglowodany i cukry i przez 5 miesiecy udalo mi sie zrzucic pare kilo by w koncu uznac, ze jest ok, chociaz mialam 10 funtow wiecej niz w dniu slubu (ale wtedy bylam super chuda). Niestety tej wiosny zauwazylam przybieranie na wage i problemy w wcisnieciem sie w moje ciuchy - rozmiar 6:( I wlasciwie moglabym powiedziec sobie - no coz starzejesz sie kobieto, niedlugo stuknie ci 35 wiosen i nie bedziesz juz nigdy wygladac jak nastolatka...ale jestem zbyt prozna!  Chce byc "zgrabna i powabna"! Nie lubie siebie z brzuszkiem. I zdecydowalam ze nie spoczne na laurach dopoki sie nie pozbede chociazby tego co przytylam przez ostatnie miesiace. Po prostu postanowilam zawalczyc o pozostanie w rozmiarze 6! A poniewaz to co robilam dotychczas nie dawalo efektow zdecydowalam, ze czas zmienic przyzwyczajenia, rutyne cwiczeniowa, bo aktualna nie przynosi juz zadnych wymiernych rezultatow. Nie chcialam sie znowu katowac jakas straszna dieta wiec zmiejszylam porcje i zwiekszylam czestotliwosc jedzenia, ograniczylam weglowodany, zwiekszylam spozycie warzyw i owocow oraz wody i innych plynow. Zaczelam codziennie chodzic - mamy taki fajny szlak wokol wielkiego jeziora na naszym osiedlu, bardzo szybkim krokiem pokonuje go w okolo 40 min. Do tego wstaje rano - zanim obudza sie dzieci i cwicze joge:) To znaczy ucze sie jak praktykowac joge. Kiedys, wiele lat temu, dostalam od Wiesia w prezencie 2 dvds z joga dla poczatkujacych. Teraz sie baaardzo przydaja, bo nie mam za bardzo czasu na chodzenie na zajecia, a taka sesja z jednym dvd to jak prywatna lekcja ze swoim osobistym mistrzem jogi. Wszyscy spia, mam spokoj, ktory jest potrzebny do tego rodzaju cwiczen, i czuje sie po nich niesamowicie. Chodze bardziej wyprostowana - a mam straszna tendencje do garbienia sie, oddycham jakos glebiej, zniknal moj brzuszek. Bardzo polecam, chociaz nie jest latwo. &lt;br /&gt;I wiem, ze proznosc to niezbyt fajna cecha, ale pocieszam sie, ze w moim przypadku przynajmniej zacheca mnie zdrowego odzywiania, dopinguje do cwieczenia i do pracowania nad soba, zmusza do zejscia z sofy, zwleczenia sie z lozka rano. Mam nadzieje ze juz niedlugo doczekam sie jakis konkretnych efektow tej nowej rutyny.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NEW4Qknh5s4/Tg9o9Mee31I/AAAAAAAA3Vc/gnCZNk5MpIA/s1600/_WLK7920.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-NEW4Qknh5s4/Tg9o9Mee31I/AAAAAAAA3Vc/gnCZNk5MpIA/s400/_WLK7920.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1573115052055629749?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1573115052055629749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/walka-trwa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1573115052055629749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1573115052055629749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/07/walka-trwa.html' title='Walka trwa'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NEW4Qknh5s4/Tg9o9Mee31I/AAAAAAAA3Vc/gnCZNk5MpIA/s72-c/_WLK7920.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-231703209610468421</id><published>2011-06-17T21:24:00.001-04:00</published><updated>2011-06-21T08:43:54.574-04:00</updated><title type='text'>Tata albo drań</title><content type='html'>"Istnieje bowiem obecnie pewna teoria ewolucyjna, wedle ktorej istnieja na swiecie dwa typy mezczyzn: przeznaczeniam jednych jest plodzic dzieci, a drugich je wychowywac. Ci pierwsi maja wiele partnerek, ci drudzy sa stali w uczuciach. To jest ta slynna teoria "Tata albo Dran". W kregach ewolucjonistow nie ma to wydzwieku moralnego, jest raczej czyms, co da sie sprowadzic do poziomu DNA. Najwyrazniej istnieje jakies drobne, acz decydujace chemiczne zroznicowanie w meskiej czesci naszego gatunku, zwane "genem receptora wazopresyny". Mezczyzni, ktorzy maja ten gen, sa godnymi zaufania i wiernymi partnerami; trzymaja sie jednej kobiety przez dziesieciolecia, wychowuja dzieci i dbaja o swoje rodziny. Z kolei mezczyzni pozbawieni tego genu, maja sklonnosc do flirtowania, sa nielojalni, zawsze chetni szukac gdzies indziej seksulanej odmiany. Wsrod biologow ewolucyjnych plci zenskiej krazy dowcip, ze istnieje tylko jedna czesc meskiej anatomii, o ktorej dlugosc powinna martwic sie ewentualna partnerka, a mianowicie dlugosc genu receptora wazopresyny." To fragment ksiazki, ktora aktualnie czytam - "I ze Cie nie opuszcze" Elizabeth Gilbert. Przytoczylam go, bo uwazam, ze jest interesujacy, aczkolwiek, nie moge do konca zgodzic sie z ta teoria. Takie rozroznienie: tata albo dran jest zbyt ogolne. Nie kazdy facet, ktory nie okazuje sie byc "draniem" jest automatycznie wspanialym ojcem. Z moich obserwacji wynika, ze typ "taty" rowniez mozna podzielic na conajmniej dwa najwazniejsze podtypy: tych, ktorzy tylko sa, i tych, ktorzy rzeczywiscie zakasuja rekawy i "swoimi recami", nie bojac sie ich ubrudzic, wychowuja swoje  potomstwo. Ci pierwsi sa wierni owszem, dbaja o rodzine - zarabiaja na nia, troszcza sie by jego bliskim niczego nie zabraklo, robia to z milosci oczywiscie, ale nie angazuja sie za bardzo w zycie rodzinne - jakby to juz przekraczalo ich mozliwosci, cierpliwosc, sily, checi...Niektorzy po prostu nie potrafia wchodzic w zadne interakcje ze swoimi dziecmi, niektorzy pewnie boja sie odpowiedzialnosci (bo jak pokazesz, ze mozesz zastapic matke, bedzie to od ciebie wymagane czesciej niz bys mial na to ochote). Znam osobiscie paru takich tatusiow i sorry, ale nie uwazam ze nalezy im sie medal tylko za to, ze trwaja przy swojej familii. &lt;br /&gt;Ci drudzy dla odmiany sa bardzo emocjonalnie i fizycznie zaangazowani w zajmowanie sie swoimi pociechami. Spedzaja z nimi duzo czasu, nie dlatego, ze musza, ale chca i co najwazniejsze znajduja ten czas, znajduja w sobie tez poklady cierpliwosci, wyrozumialosci, uczuciowosci. &lt;br /&gt;Takiego taty szukalam dla swoich dzieci wlasnie. I wiecie co...udalo mi sie go znalezc:) Uwazam to za swoje wielkie zyciowe osiagniecie! Jeszcze zanim wyszlam za mojego meza wiedzialam, czulam, bylam pewna ze bedzie rewelacyjnym ojcem. I nie pomylilam sie:) Chyba mam jakiegos specjalnego nosa do tego tajemniczego meskiego receptora...:) &lt;br /&gt;W niedziele mamy u nas Dzien Ojca i juz dzisiaj zaczelismy z dziecmi wielkie przygotowania - zakupy na ulubione sniadanko i obiadek dla tatusia, a Maya juz od dwoch tygodni produkuje najrozniejsze prezenciki dla niego (rysunki, wyklejanki, malowane kamienie, dekorowane muszelki i nawet maske dla niego zrobila), wszystko to bo tak bardzo go kocha - tlumaczyla:)&lt;br /&gt;Ale Wiesiu na to wszystko zasluguje, na kazdy z tych malych, smiesznych prezencikow - ciezko na nie zapracowal i zrobimy wszystko by poczul sie doceniony:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-231703209610468421?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/231703209610468421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/06/tata-albo-dran.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/231703209610468421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/231703209610468421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/06/tata-albo-dran.html' title='Tata albo drań'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6958152603941580155</id><published>2011-06-13T21:02:00.002-04:00</published><updated>2011-06-15T11:51:44.849-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Maya śpiewa</title><content type='html'>Nasza Maya zostala wybrana do spiewania solo w jednej z piosenek na zakonczenie VPK. Przesluchali cala jej klase i wybrali moja corke jako pierwsza solistke:) Bylam w szoku! Wprawdzie codziennie slysze jej spiewy, pisalam juz o jej ariach operowych i komponowaniu przez nia bardzo denerwujacych, jedno - wersowych piosenek, ktorymi doprowadza mnie do frustracji, ale takie domowe podspiewywania to jednak nie to samo co publiczny wystep... Ale Maycia nie zdradzala zadnego zdenerwowania zblizajacym sie przedstawieniem, wrecz przeciwnie! Ekscytowala sie, ze bedzie miala swoj mikrofon, i nawet na oficjalnej probie poradzila sobie ponoc rewelacyjnie podczas gdy jedna z trojki solistow odmowila wspolpracy - delikatnie mowiac. &lt;br /&gt;Tak wiec w zeszla sobote nasza mala Maycia stanela przed cala widownia zgromadzonych rodzin dzieci ze wszystkich 5 klas VPK i pieknie zaspiewala swoje solo:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="295" src="http://www.youtube.com/embed/3tYeh2b5aGA?hd=1" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6958152603941580155?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6958152603941580155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/06/maya-spiewa.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6958152603941580155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6958152603941580155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/06/maya-spiewa.html' title='Maya śpiewa'/><author><name>Wes</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12459624284017133896</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://weskalinowski.com/wieslaw_sml.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/3tYeh2b5aGA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-964339590883574126</id><published>2011-05-28T19:49:00.000-04:00</published><updated>2011-05-28T19:49:15.802-04:00</updated><title type='text'>7 rocznica</title><content type='html'>Zbliza sie nasza 7 juz rocznica slubu:) Tutaj w stanach panuje takie przekonanie, ze wlasnie 7 roku malzenstwa dochodzi do zdrad, problemow malzenskich, ktore koniec koncow koncza sie rozwodem:(  Mowi sie: 7 year itch, czyli ze niby cos sie zaczyna swedziec w tym twoim zwiazku:))) I akurat kilka par, ktore znalismy wlasnie sie rozstalo...ale my sie dobrze trzymamy i nie odczuwamy zadnego swedzenia:)&lt;br /&gt;I wlasnie w zwiazku z ta nadchodzaca okazja odszukalam nasz film ze slubu i pokazalam Mayci. Tak na marginesie - jesli zamierzacie sie pobierac i chcecie miec fajna pamiatke nie oszczedzajcie na filmowaniu tego wspanialego wydarzenia tak jak my zrobilismy. Jakosc naszego nagrania jest lagodnie mowiac cienka ale ciesze sie, ze moglam chociaz to zaprezentowac naszemu dziecku i powspominac sama. I wiecie co...doszlam do wniosku ogladajac siebie i cala ta uroczystosc, ze  ten dzien byl dla mnie taki slodko - gorzki. Slodki, bo wychodzilam za Wiesia. I gorzki, bo posrod gosci slubnych byl tylko jeden czlonek mojej najblizszej rodziny:( Podekscytowanie mieszalo sie ze smutkiem,  moje szczescie i radosc zaklocalo uczucie rozzalenia, ze nie moge swietowac z cala moja rodzina. Podziwiajac siebie w pieknej bialej sukni zauwazylam, ze mimo, iz wygladalam naprawde ladnie to jednak nie promienialam jakims wewnetrzym blaskiem. Po ceremoni myslalam tylko o jednym, ze musze zadzwonic do mojego taty, ktory czekal na moj telefon w srodku polskiej nocy. Bylo mi przykro, ze nie mogl poprowadzic mnie do oltarza, zastapil go maz mojej najblizszej przyjaciolki. Dzisiaj zaluje, ze nie poprosilam mojej mamy by zrobila to w imieniu tatula, w koncu reperezentowala nasza rodzine i to ona wydawala mnie za maz tego dnia. Bylo by to moze troche niekonwencjonalne, ale co tam, w koncu suknie slubna  wybieralam z przyszlym mezem, bo nie mialam zadnej przyjaciolki w poblizu. I tez wygladalo to moze troche dziwnie kiedy Wiesiu w tlumie kobiet wybieral mi welon:) &lt;br /&gt;Chcialabym kiedys wyprawic w Polsce odnowienie naszych wiezow malzenskich i zaprosic wszystkich, ktorych zabraklo 7 lat temu. To moje wielkie marzenie:) Cieszyc sie naszym szczesciem i swietowac z wszystkimi, ktorych kocham, ktorzy sa mi baardzo bliscy. &lt;br /&gt;Jesli wygram w lotto bedzie wielka impreza...:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jutro bedziemy obchodzic nasza rocznice kameralnie, tylko z dzieciarami. Bedziemy wspominac 7 pieknych lat i zyczyc sobie wielu, wielu kolejnych...:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200405S#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-KQouXs-9DYg/TeGHiTiMBWI/AAAAAAAA134/2Z5XHAI537s/s500/Kalinowski-004371-bw.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-964339590883574126?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/964339590883574126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/7-rocznica.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/964339590883574126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/964339590883574126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/7-rocznica.html' title='7 rocznica'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KQouXs-9DYg/TeGHiTiMBWI/AAAAAAAA134/2Z5XHAI537s/s72-c/Kalinowski-004371-bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6520838902378741245</id><published>2011-05-24T17:47:00.001-04:00</published><updated>2011-05-24T17:58:25.497-04:00</updated><title type='text'>Taki ktos</title><content type='html'>Jest taki ktos, kto mi zawsze pomoze. Na kogo zawsze moge liczyc. &lt;br /&gt;Jest taki ktos, kogo akceptacji zawsze poszukuje i kogo zdanie jest dla mnie bardzo wazne. &lt;br /&gt;Jest taki ktos, kto jakims cudem zawsze wie co jest dla mnie najlepsze - duzo wczesniej ode mnie.&lt;br /&gt;Jest ktos, kto zawsze we wszystkim mnie wspieral, i wierzyl we mnie bardziej niz ja sama.&lt;br /&gt;Ten ktos nauczyl mnie wiele. Potrafie dobrze gotowac, zajmowac sie domem, moimi dziecmi, jestem bardzo obowiazkowa, punktualna, dobrze wychowana osoba wlasnie dzieki niej. Pieknie skladam rzeczy - jak w sklepie ponoc:) i szybko wykonuje wszystkie prace domowe, poza tym jestem w stanie wyczarowac danie z niczego, jestem gospodarna i pamietam daty wszystkich rodzinnych uroczystosci - innymi slowy jestem corka swojej matki:)&lt;br /&gt;Mimo dzielacej nas odleglosci widzimy sie codziennie i wydaje mi sie ze jestesmy sobie blizsze niz kiedykolwiek:) &lt;br /&gt;Nie bede mogla jej usciskac w Dniu Matki...niech ten post bedzie takim wirtualnym usciskiem:)&lt;br /&gt;Kocham Cie Multo!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6520838902378741245?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6520838902378741245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/taki-ktos.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6520838902378741245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6520838902378741245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/taki-ktos.html' title='Taki ktos'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4870078127409871145</id><published>2011-05-22T16:46:00.001-04:00</published><updated>2011-05-23T13:42:58.002-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Olek Bolek</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TWw9GZRzswM/Tc7Kt4t49eI/AAAAAAAA1lk/-oSv-xqecfc/s1600/_WLK7378.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-TWw9GZRzswM/Tc7Kt4t49eI/AAAAAAAA1lk/-oSv-xqecfc/s400/_WLK7378.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Drugie dziecko ma gorzej bo jest drugie i nikt nim sie tak nie zachwyca jak pierworodnym. Nie poswieca sie mu tyle uwagi ile temu pierwszemu. To "zaniedbanie" zaczyna sie juz w ciazy, bo nikt sie nie cacka z ciezarna tak jak za pierwszym razem, nie pytaja sie nawet jak sie czujesz, i nie ma sie czasu na delektowanie sie swoim stanem blogoslawionym, bo trzeba zajmowac sie istniejacym juz potomkiem. Maz nie fotografuje twojego rosnacego brzucha co miesiac, nie ma zadnych wielkich przygotowan na przyjecie drugiego dzieciatka. Musze przyznac, ze bylo mi troszke przykro z tego powodu i jeszcze przed narodzeniem Olusia bylo mi go troche zal - bo nie byl wyczekiwany az z TAKA niecierpliwoscia jak Maya. Teraz z perspektywy tych ponad dwoch lat mysle, ze Olus jednak pod wieloma wzgledami mial o wiele lepsze warunki do rozwoju, bo od poczatku mial mame, ktora juz wiedziala co robi opiekujac sie nim jako niemowleciem, nie byla przerazona i spanikowana. To chyba mialo jakis wplyw na naszego syna, bo byl bardzo spokojnym i latwym "w obsludze" dzieciatkiem. Bycie drugim ma tez inne dobre strony - na swiecie jest juz siostra, ktora zabawi, rozsmieszy, nauczy zabaw, slow, zachowan. Posiadanie rodzenstwa bardzo pomaga w nauce mowienia - Olus zaczal mowic rok szybciej anizeli Maycia, duzo, duzo wczesniej sam jadl i wydaje rozumiec wiecej dzieki siostrze niz ona w jego wieku.&lt;br /&gt;Nasz synek jest malym rozrabiaka - jak kazdy chyba chlopiec. Jest sprytny, ciekawy, szybki i gwaltowny, brudasny strasznie. Bardzo latwo sie z nim dogadac - wie czego chce, potrafi to wyartykuowac w dwoch jezykach. Nie daje latwo za wygrana - jego ulubionym slowkiem jest "tylko" i uzywa go  w nadmiarze podkreslajac nim dobitnie, ze przeciez on "tylko" tego chce...wiec w czym problem...? Ma przy tym zawadiacki usmieszek i wielkie, proszace, brazowe oczeta:)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9gwALP5JNv0/Tc7KAoEpcYI/AAAAAAAA1k8/A9eotPIRK1A/s1600/_WLK7369.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-9gwALP5JNv0/Tc7KAoEpcYI/AAAAAAAA1k8/A9eotPIRK1A/s400/_WLK7369.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio nauczyl sie okazywac uczucia - najbardziej jak jest zmeczony i senny, przychodzi i przytula sie mocno, obejmujac nas swoimi pulchnymi raczkami i sciska z calych sil az sie trzesie z wysilku, jednoczesnie obsypujac nas siarczystymi buziaczkami. Olek chodzi glownie na palcach, baaardzo wysoko na palcach - wyglada to dosyc komicznie, zwlaszcza kiedy drepcze w miejscu na paluszkach jak maly baletmistrz. Uwielbia cukierki, malinki i makaron i ogorki. Jego wizytowka sa tez wiecznie zdarte kolanka i umazany pyszczek. Wedlug Olusia kazdy wskazany kolor nazywa sie: green, chociaz dzisiaj o dziwo ropoznal: orange. Trenowanie siusiania na nocniczek nie wychodzi mu zbyt dobrze... jak dotad, ale wystarczy obiecac mu nagrode w postaci cukiereczka by ochoczo wycisnal z siebie pare kropelek moczu siedzac na nocniku:) Placze baaardzo gwaltownie acz krotko, bo bardzo latwo go udobruchac czyms. Zlosci sie tez czasem wtedy najlepiej zwiewac albo stosowac jakies dobre, szybkie uniki, bo parafrazujac moja przyjaciolke, mame Antosia - sprzety i zabawki w jego poblizu dostaja nagle skrzydel:) Posiadanie syna wiaze sie tez z pewnymi stratami, twoj dom czesto wyglada jak po przejsciu tornada, a sprzety i meble przestaja dobrze sie prezentowac :( Na poczatku rozpaczasz nad kazda szkoda, pozniej machasz tylko reka, wzdychasz ciezko i zabierasz sie do ratowania pomalowanych scian i stolow, latasz dziury w scianie i przysiegasz sobie, ze nie bedziesz spuszczac go z oczu zeby ponownie nie doszlo do tego. Taaa, rzecz w tym ze az tylu oczu nikt nie posiada...wiec szkody powstaja dalej.&lt;br /&gt;A ja wybaczam oczywiscie po paru chwilach zlosci i rozpaczy, bo nie potrafie sie gniewac zbyt dlugo na swojego syneczka. Tym bardziej jak przyjdzie skarcony i powie: siorry i przytuli sie slodko w gescie przeprosin. &lt;br /&gt;Kocham swoje dzieci rownie mocno, ale przylapalam sie juz pare razy na tym, ze swoja corke kocham miloscia wymagajaca, miloscia, ktora uczy, a swojego syna miloscia wielbiaca. Moze to aktualnie kwestia roznicy wieku...a nie plci...? A moze tak to juz jest, ze corkom stawiane sa wieksze wymagania...by nie popelnialy bledow, podczas gdy synow sie po prostu kocha i wybacza...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4870078127409871145?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4870078127409871145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/olek-bolek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4870078127409871145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4870078127409871145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/olek-bolek.html' title='Olek Bolek'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TWw9GZRzswM/Tc7Kt4t49eI/AAAAAAAA1lk/-oSv-xqecfc/s72-c/_WLK7378.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1408938373887234350</id><published>2011-05-20T10:30:00.001-04:00</published><updated>2011-05-20T23:42:35.907-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Wywiadówka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Sh-WDyDuZTg/TcWkoXRWteI/AAAAAAAA1Rc/ognD53nSfHc/s1600/_WLK7321.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-Sh-WDyDuZTg/TcWkoXRWteI/AAAAAAAA1Rc/ognD53nSfHc/s400/_WLK7321.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj bylam na wywiadowce w szkole Mayci. Tutaj nazywa sie to parent - teacher conference czyli konferencja rodzic - nauczyciel i tak wlasnie to wyglada. Kazdy rodzic musi sie zapisac na godzine i stawic sie by osobiscie porozmawiac o swoim dziecku. Jak juz wczesniej pisalam Maya chodzila przez ten rok do klasy przygotowywujacej ja do przedszkola czyli polskiej zerowki. Na spotkaniu z jej nauczycielkami przedstawiono mi wyniki testow Mayi, ktore zostaly przeprowadzone w sierpniu zeszlego roku czyli w pierwszych dniach szkoly, w styczniu - by zorientowac sie czy dziecko robi jakies wymierne postepy i pare dni temu czyli pod koniec roku szkolnego. Nauczycielki polozyly przede mna wszystkie trzy zestawy by pokazac mi i omowic dokladnie rezultaty Mayci. Wynikalo z nich jasno i przejrzyscie ze  nasza corka zrobila baaardzo duze postepy w kazdej dziedzinie - rozpoznaje wszystkie literki, potrafi powiedziec jaki kazda litera ma dzwiek, liczyc do 100 chociaz na tescie zablokowala sie na liczbie 39 (podobnie jaki kilku innych uczniow - to jakas magiczna liczba:)). Nie ma zadnych problemow z kolorami i ksztaltami. Moglam tez przyjrzec sie dokladnie specjalnemu dziennikowi, ktory Maya musiala sporzadzic na poczatku roku i teraz, w ktorym na kazdej stronie dziecko musi wypelnic jakies proste polecenie (narysuj czerwone kolo i zolty trojkat, narysuj swoja rodzine, narysuj swoj dom, narysuj drzewo, podpisz sie itd)- polecenia byly identyczne w obydwu dziennikach by uwidocznic postepy w rysowaniu i postrzeganiu swiata.  I bylo co podziwiac:) Maycine rysunki wcale z poczatku nie byly takie zle, ale teraz sa dokladniejsze, bardziej wyraziste, ogolnie lepsze. Widac, ze poprawily sie jej zdolnosci manualne, spostrzegawczosc, rejestrowanie detali i zmnienila sie troche jej percepcja rzeczywistosci.&lt;br /&gt;To wszystko bardzo mnie ucieszylo oczywiscie. Kazda matka chce uslyszec na wywiadowce, ze jej dziecko robi piekne postepy, stara sie i widac z wynikow testow jak wiele sie nauczylo. Ale chyba jeszcze bardziej poruszyl mnie fakt, ze obydwie nauczycielki nie potrafily przestac chwalic Mayci - jej wspanialego radosnego samopoczucia z wielkim, nieustajacym usmiechem, ktorym zaraza wszystkich w szkole, ponoc potrafi rozsmieszyc cala klase i zawsze moga liczyc na jej poczucie humoru, jest zawsze chetna do nauki, cieszy sie wykonujac kazde zlecone jej zadanie czy projekt.  Ma niesamowita wyobraznie, zdolnosci plastyczne i jezykowe - zdazyla sie juz nauczyc troche hiszpanskiego od jednej z nauczycielek i do tego posiada piekny glos - dlatego dostala solowa partie do zaspiewania na zakonczenie szkoly. Doslownie bylam w szoku slyszac tyle milych slow pod adresem mojej corki. Dowiedzialam sie tez, ze umysl mojej corki jest doslownie tak chlonny wiedzy - jak gabka, do tego Maya ma bardzo dobra pamiec i szybko sie uczy. Jest urodzona artystka i najlepiej zeby w przyszlosci zapisala sie do jakiegos kolka dramatycznego. &lt;br /&gt;I pomyslec, ze jeszcze 3 lata temu martwilam sie  tak bardzo o nia, bo nie chciala w ogole mowic, nie znala sie zupenie na zartach, plakala o byle co i mimo, ze bardzo chcialam pochwalic sie jakimis jej zdolnosciami nie bardzo mialam czym...A teraz coz mi pozostaje... tylko je rozwijac i dawac jej szanse na doskonalenie tych artystycznych uzdolnien. Juz ja zapisalam na letni kurs malowania i oboz baletowy. W zblizajacy sie weekend Maya bedzie miala swoje pierwsze przedstawienie na prawdziwej scenie...wiec trzymajcie za nia kciuki. Zdam wam pozniej relacje:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;To byla bardzo dobra i mila wywiadowka - oby bylo takich jak najwiecej!:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1408938373887234350?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1408938373887234350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/wywiadowka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1408938373887234350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1408938373887234350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/wywiadowka.html' title='Wywiadówka'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Sh-WDyDuZTg/TcWkoXRWteI/AAAAAAAA1Rc/ognD53nSfHc/s72-c/_WLK7321.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6990621091769875737</id><published>2011-05-06T09:35:00.073-04:00</published><updated>2011-05-06T10:19:43.050-04:00</updated><title type='text'>I lob u mama</title><content type='html'>W Stanach wielkimi krokami zbliza sie Dzien Matki. &lt;br /&gt;I w tym roku czuje sie bardzo doceniona przez swoje pociechy, bo okazuja mi ostatnio duzo, duzo milosci:) Olus stal sie nagle baaardzo wylewny uczuciowo i wyznaje mi codziennie "I lob u mama". Otrzymuje tez cala mase baaardzo mocnych usciskow i miazdzacych mi usta i pol twarzy buziakow - czasami wydaje mi sie ze chce za wszelka cene pozostawic odcisk swoich usteczek na mojej twarzy:) &lt;br /&gt;Maya natomiast byla niedawno "Star Student" przez tydzien w szkole i musiala napisac pare rzeczy o sobie, miedzy innymi dokonczyc zdanie: Jestem specjalna, bo...i kazala mi napisac:...bo mama, tata i moj maly brat mnie kochaja! A na pytanie kogo podziwia odpowiedziala - moja mame:))) &lt;br /&gt;Normalnie sie wzruszylam. &lt;br /&gt;Z okazji tego swieta chcialam sie z wami podzielic paroma fragmentami najpiekniejszej  amerykanskiej ksiazeczki dla dzieci jaka wpadla mi w rece w bibliotece (a przechodzi przez moje rece duuuzo ksiazek) To dzielo Eileen Spinelli, zatytulowane jest "When you are happy". Mialam lzy w oczach kiedy ja czytalam Mayci po raz pierwszy, bo wydawalo mi sie jakby ktos spisal moje matczyne uczucia, zamknal je w kilku slowach przepieknego wiersza, do tego cudnie ilustrowanego. Zacytuje wam pare najbardziej wzruszajacych zwrotek orginalu i moje tlumaczenie (nieudolne troszke, bo nie jestem poetka)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;When you are lonely &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will show up &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;on your doorstep &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;with my heart in &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;a basket&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will whisper&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"I love you"  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;until your loneliness &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;grows wings &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;and flies off  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;like a silken bird &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;When you are afraid &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will take your hand &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;and not let go - &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;except once&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;to borrow  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;one hundred tiny stars  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;to spell out the words:  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;YOU ARE SAFE &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;They will shine above you  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;forever &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;even in the darkest dark &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;When you are lost &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will search for you &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;with my lantern &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will follow the tangled path &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;and find the way &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;when there is no path&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will wear out my shoes  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;and a dozen little &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;rays of hope &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;but...  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I will find you. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;------------------------&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiedy bedziesz samotna&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pojawie sie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;w twoim progu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;z moim sercem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;w koszyku&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bede szeptac&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Kocham Cie"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;az Twojej samotnosci&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;wyrosna skrzydla&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;i odleci&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;jak jedwabny ptak&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiedy bedziesz sie bac&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chwyce twoja dlon&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;i nie puszcze -&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;procz jednego razu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;by pozyczyc&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;sto malenkich gwiazdek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;by wypisac slowa:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;JESTES BEZPIECZNA&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;One beda swiecic nad Toba&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zawsze&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;nawet w najciemniejszej ciemnosci&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kiedy sie zgubisz&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bede Cie szukac&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;z moja latarnia&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Podaze zaplatana sciezka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;i znajde droge&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;gdzie nie ma zadnej sciezki&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zuzyje moje buty&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;i tuzin malych&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;promykow nadziei&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ale...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Znajde Cie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Happy Mother's Day:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6990621091769875737?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6990621091769875737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/i-lob-u-mama.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6990621091769875737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6990621091769875737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/i-lob-u-mama.html' title='I lob u mama'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-524759155229029864</id><published>2011-05-03T16:31:00.000-04:00</published><updated>2011-05-03T16:31:34.275-04:00</updated><title type='text'>Czego nauczyla mnie Floryda</title><content type='html'>Decydujac sie na pozostanie na stale na Florydzie zmienilam diametralnie klimat, strefe czasowa, i musialam przyzwyczaic sie tutejszej pogody, zwyczajow, nauczyc sie zasad zycia w tymze miejscu. I po niemalze 9 latach moge stwierdzic, ze przeszlam juz faze adaptacji:)&lt;br /&gt;O to czego nauczylo mnie zycie na polwyspie florydzkim:&lt;br /&gt;- rozpoznawac mrowiska czerwonych mrowek - nawet Maycia juz to potrafi i omija je z daleka,&lt;br /&gt;- nie lekcewazyc lekkich uszczypniec w stopy - to pierwszy znak ze twoje czlonki zostaly zaatakowane przez chmare wyzej wymionego robactwa, a one atakuja gromadnie, gryza strasznie, pozostawiajac ropiejace bable:(,&lt;br /&gt;- nie nabierac sie na bezchmurne niebo i przepiekna pogode kazdego letniego poranka - i tak lunie:) to kwestia czasu tylko,&lt;br /&gt;- nie miec nadziei, ze w razie ulewy pomoze mi parasol, taaa marne szanse:) parasole sa na deszcze a nie rzeki wody lejace sie z nieba,&lt;br /&gt;- w razie burzy pozostac w domu - jeszcze mi zycie mile,&lt;br /&gt;- jesli znika telewizja znaczy zblizaja sie powazne opady, bo niebo jest tak zasnute chmurami deszczowymi ze satelita daje za wygrana,&lt;br /&gt;- nie sterczec na sloncu bez sunscreenu (conajmniej 30, najlepiej 50)&lt;br /&gt;- posmarowac sie dokladnie - ten centymetr plecow, ktory zostal pominiety bedzie poparzony,&lt;br /&gt;- parzenie na ciele rowna sie poparzenie - trzeba sie znowu posmarowac albo zejsc ze slonca,&lt;br /&gt;- nie ma sensu patrzec na termometr za oknem od maja do konca pazdziernika - codziennie jest tak samo goraco,&lt;br /&gt;- nie liczyc, ze w tym powyzej wymienionym okresie po zajsciu slonca zrobi sie troche chlodniej,&lt;br /&gt;- jak mowia ze powstajacy wlasnie huragan pojdzie w kierunku twojego miasta - najprawdopodobniej nawet o nie nie zahaczy, ale jesli gadaja, ze w ogole do was nie dojdzie to pewnie za pare godzin zmieni trajektorie i uderzy wlasnie w wasza miejscowosc,&lt;br /&gt;- kazdego roku nalezy przeprowadzic dokladne opryskanie swojego domostwa trucizna przeciw wszelkim insektom - chyba ze chcesz miec licznych wspollokatorow,&lt;br /&gt;- przyslowie: jedna jaskolka nie czyni wiosny, nie odnosi sie do mrowek - jedna oznacza armie innych, ktore juz czyhaja w twojej szafie,&lt;br /&gt;- jedzenie i otwarte soki trzeba chowac do lodowki, chyba ze planuje sie zalozenie jakiejs farmy bakterii, wyhodowanie sobie salmonelli, albo sprowadzenie sobie jakis maluczkich lokatorow, ktorych nie bedzie mozna sie potem pozbyc,&lt;br /&gt;- szukajac miejsca parkingowego latem wybierac ocienione miejsca, jesli takowych nie ma (to najczestszy problem) nie spodziewac sie, ze dotkniecie kierownicy po powrocie bedzie mozliwe, o ile w ogole da sie usciasc na "fotelu - patelni"&lt;br /&gt;- wybierajac sie do kina, restauracji albo mall'a trzeba wziac sweter - amerykanie maja sklonnosc do przesady jesli chodzi o klimatyzacje,&lt;br /&gt;- zagadywanie przez nieznajomych jest absolutnie normalne, ta dziwna przyjacielskosc, ciekawosc, gadatliwosc to narodowe cechy amerykanow, &lt;br /&gt;- nie zastanawiac sie codziennie godzinami nad wyborem stroju - tutaj i tak nikt o to nie dba, Floryda to stan luzakow,&lt;br /&gt;- nie namawiac dziecka do zjechania na zjezdzalni w parku latem - najprawdopodobniej jest rozgrzana do czerwonosci,&lt;br /&gt;- basen to latem twoj drugi dom,&lt;br /&gt;- jesli zapowiadaja przymrozek w tv nie wystarczy tylko wieczorem wlaczyc ogrzewania trzeba tez okryc kocami palmy i inne roslinki, ktore sie hoduje przed domem,  orchidee najlepiej wziac do domu - chyba, ze ma sie kase i ochote by po zimie zasadzic nowe, bo te najprawdopodobniej zmarzna,&lt;br /&gt;- zaluzje i przyciemniane okna w samochodzie oraz okulary przeciwsloneczne to najlepsi przyjaciele na Florydzie latem, dzieki nim zmniejszyc mozna troche swoj rachunek za ochladzanie domu, przyjemniej sie podrozuje autkiem i oszczedza sie sobie zmarszczek i zmeczonych oczu,&lt;br /&gt;- marzec to najpiekniejszy miesiac w calym roku, pogoda jest wprost cudowna i wtedy wlasnie trzeba zaplanowac sobie zwiedzanie i spedzanie czasu na powietrzu.&lt;br /&gt;Tyle mi przyszlo do glowy...jesli wybieracie sie na floryde mozecie wziac to pod uwage:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-524759155229029864?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/524759155229029864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/czego-nauczyla-mnie-floryda.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/524759155229029864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/524759155229029864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/05/czego-nauczyla-mnie-floryda.html' title='Czego nauczyla mnie Floryda'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8187550626462351536</id><published>2011-04-28T08:10:00.001-04:00</published><updated>2011-04-28T09:38:05.268-04:00</updated><title type='text'>Świętowanie na śniadanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.pl/wkalinow/201104#" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" src="http://1.bp.blogspot.com/-mpf_wEF6T6E/TbYhCxVHFWI/AAAAAAAA0oQ/g3x2fOF9dtE/s500/_WLK6940.jpg"  /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Świętuję pasjami:) A jakze:) Kazda okazja jest dobra i zadnej nie przepuszcze. I nie dbam zupelnie o to, ze Amerykanie nie obchodza imienin, Mikolajek, Wigilii, nie chodza ze swieconka, nie robia pisanek, nie świetują tez dnia dziecka i dnia kobiet. Odkąd&amp;nbsp;wyemigrowalam przywiazuje jeszcze wieksza wage do celebrowania wszystkich polskich tradycji, bo czuje na sobie taka ogromna odpowiedzialnosc za to by zapoznac moje dzieci z naszymi polskimi zwyczajami. I mam z tego wielka frajde. Moze dlatego, ze one to uwielbiaja, tak bardzo sie ekscytuja i przezywaja razem ze mna wszystkie przygotowania. Nie wszystkim emigrantom sie chce, niektorzy sobie odpuszczaja. Ale mnie to nie dotyczy, ja świetuje na calego:) Sle kartki z zyczeniami, gotuje pysznosci, przygotowywuje prezenciki, ktore zajaczek wielkanocny chowa dla dzieci, &amp;nbsp;szykuje z nimi buciki na mikolajki, moje dzieci obchodza imieniny chociaz ich koledzy nie wiedza co to takiego. Ale nie ograniczam sie tylko do polskich świąt i zwyczajow chetnie celebruje rownież amerykanskie walentynki, halloween, &amp;nbsp;thanksgiving, robimy dzieciom egg hunt czyli polowanie na jajka. Wychodze z zalozenia, ze im wiecej do swiętowania tym lepiej:)&lt;br /&gt;A to wszystko a propos minionych swiat wielkanocnych oczywiscie. Mam nadzieje, ze sie wam udaly wspaniale bo nasze byly rodzinne, wiosenne i polskie:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.pl/wkalinow/201104#" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img border="0"  id=":current_picnik_image" src="http://2.bp.blogspot.com/-HyL_CopLeCI/TbYhBqZ2BPI/AAAAAAAA0oI/BXBo5_kNruc/s500/_WLK6938.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8187550626462351536?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8187550626462351536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/04/swietowanie-na-sniadanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8187550626462351536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8187550626462351536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/04/swietowanie-na-sniadanie.html' title='Świętowanie na śniadanie'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mpf_wEF6T6E/TbYhCxVHFWI/AAAAAAAA0oQ/g3x2fOF9dtE/s72-c/_WLK6940.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1788426708349965994</id><published>2011-04-08T19:30:00.000-04:00</published><updated>2011-04-08T19:30:10.545-04:00</updated><title type='text'>Skrzydło anioła</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wLiN_SUKTco/TZ-Un4R2XoI/AAAAAAAA0FA/OxxR8H6IyoU/s1600/_WLK6704.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-wLiN_SUKTco/TZ-Un4R2XoI/AAAAAAAA0FA/OxxR8H6IyoU/s400/_WLK6704.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wierzycie w anioly? Macie czasami uczucie, ze ktos tam na gorze czuwa nad wami...? Ja ostatnio mam takie wlasnie uczucie. Mam wrazenie, ze moj dziadek trzyma nad nasza rodzina piecze, jest naszym aniolem strozem:) Od jego smierci wiele spraw i problemow, na ktore nie mielismy zadnego wplywu rozwiazalo sie z duza korzyscia dla nas. Wiem, mozna podsumowac to zbiegiem okolicznosci, ale w przeszlosci nigdy, ale to nigdy nie przydarzylo nam sie tak wiele dobrego...Moim rodzicom jakos zawsze wiatr wial w oczy, jak cos moglo pojsc zle to zazwyczaj szlo:( A od smierci dziadka tak jakby wszystko odmienilo sie na lepsze. Tatulo dostal dluuugo wyczekiwana decyzje o emeryturze, ktora go bardzo mile zaskoczyla. A porzadna emerytura po dziadku zagwarantowala babci spokojne zycie, bez strachu ze sobie nie poradzi finansowo. Pozniej rodzicom udalo sie wsiasc na ostatnie samoloty przed zamknieciem lotnisk w Poznaniu i Frankfurcie - doslownie zwiali zimie sprzed nosa i cudem nie utkneli na lotniskach Europy. Dostalismy tez dobra wiadomosc dotyczaca pracy Wiesia - balismy sie, ze ja straci...a okazalo sie, ze przedluzyli mu zatrudnienie na caly nastepny rok na projekcie nad ktorym moze pracowac lokalnie (a nawet bardzo lokalnie - bo z naszej lazienki:)) Doslownie nagle wszystko zaczelo sie ukladac...jakby ktos sie za nami wstawil, pociagnal za odpowiednie sznurki, uzyl magicznej rozdzki i spelnil nasze zyczenia.....Ktos, kto zawsze sie o nas tak bardzo martwil. Mam jakas taka pewnosc, ze on nadal sie martwi, nadal nam pomaga, tak jak to robil przez cale zycie.&lt;br /&gt;Ostatnio, dwa tygodnie temu,  nad naszym miastem przeszly straszne burze z tornadami, jedno zeszlo pare ulic od naszego osiedla, przez moment bylo naprawde strasznie!, polamalo i powalilo drzewa, calkowicie zniszczylo stoisko z warzywami i owocami 5 min od naszego domu. Nie mielismy pradu przez 28 godzin...ale ani nam ani naszemu domowi nic sie nie stalo, nie zlamala sie ani jedna galazka z naszych drzew...Zupelnie jakby ktos nad nami czuwal...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego nosze skrzydlo aniola na sercu, to skrzydlo mojego aniola:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1788426708349965994?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1788426708349965994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/04/skrzydo-anioa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1788426708349965994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1788426708349965994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/04/skrzydo-anioa.html' title='Skrzydło anioła'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wLiN_SUKTco/TZ-Un4R2XoI/AAAAAAAA0FA/OxxR8H6IyoU/s72-c/_WLK6704.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1977937325270741223</id><published>2011-03-30T10:23:00.002-04:00</published><updated>2011-03-30T22:29:21.748-04:00</updated><title type='text'>Dziecięcy jadłospis</title><content type='html'>Jedna z czytelniczek niedawno pytala mi sie jak wygladaja nasze dni i co podaje dzieciom na sniadania itd Dzisiaj moze co dzieciary jadaja:)&lt;br /&gt;Chcialabym sie bardzo pochwalic tym jak to moje potomstwo zajada wspaniale pozywne jedzonko, palaszuje warzywka, owocki, pije tylko wode i unika slodyczy, ale niestety nie moge:( Moje dziecka podobnie jak wszystkie inne (lub pokazna wiekszosc) uwielbiaja slodycze i junk food czyli wszystko co niezdrowe i niedobre dla nich. Oczywiscie nie jedza tylko tego, co chca tylko to, co mama im zaserwuje, ale poniewaz mialam juz dosyc codziennych batalii nad ich talerzami, podaje im w wiekszosci potrawy, ktore lubia na tyle by je zjesc bez odruchow wymiotnych przy kazdym kesie, bez sterczenia nad nimi i grozenia karami.&lt;br /&gt;I tak na sniadania dostaja platki z mlekiem, bo mleko tak uwielbiaja, ze tez musze im je limitowac czasami - w ogole przydalaby nam sie krowa pasaca za oknem :) albo &amp;nbsp;jeszcze lepiej jakis bezposredni rurociag do mleczarni.&amp;nbsp;Poza tym serwowane sa im tez gofry (w tygodniu z kupnych mrozonych, &amp;nbsp;czas na robienie gofrow mam &amp;nbsp;tylko w weekendy) i mini pancakes (tez mrozone, ja robie pyszne migdalowe pancakes ale zazwyczaj w weekendy) &amp;nbsp;jedza je ze sliwkowa marmolada, ktora kupujemy w polskim sklepie - z innym dzemem Maya nie zje:) W weekendy robie wieksze sniadania np: french toast ze slodkiego chleba (breakfast bread) albo jajecznice, kanapki z wedlina i serem itd Na lunche dzieciaki uwielbiaja jesc parowki (zazwyczaj kupuje cielece paroweczki dla dzieci w polskim sklepie) panini - grillowane kanapki na cieplo z wedlina, serem i pesto, chicken nuggets czyli male kawalki kurczaka w panierce. Na obiady robie im czesto zupy - bo obydwoje je lubia (szczegolnie pomidorowa, rosolek, ogorkowa), przemycam im w ten sposob troche warzyw, dodaje makaron - lubia taki w ksztalcie literek, poza tym na liscie ulubionych potraw znajduja sie &amp;nbsp;nalesniki, schabowe, klopsiki, ktore robie z mielonego kurczaka i podaje w sosie pomidorowym z makaronem.&amp;nbsp;Zjedza tez &amp;nbsp;pieczonego lososia, i inne ryby, zwlaszcza jesli podam je z &amp;nbsp;ogorkowo - koperkowym sosem, &amp;nbsp;kurczaka zjedza pod kazda postacia. Nie przepadaja za warzywami, ale zjedza zawsze mizerie, buraczki (nawet z chrzanem) Maya polubila ostatnio zielona fasolke i czasami przelknie pare kesow brokulow, Olus nie przepada ani za fasolka (chociaz kiedys tak zajadal az mu sie uszy trzesly) ani za brokulami, ale bardzo lubi kukurydze, obydwoje zjedza groszek z marchewka, ogorka kiszonego i konserwowego i surowke z kiszonej kapusty. Nie tkna gotowanych ziemniakow, wiec czesto robie pieczone ziemniaczki - te troche przypominaja im frytki wiec zjedza:) Jesli chodzi o owoce to obydwoje maja wstret do bananow, Maya toleruje tylko jablka i truskawki i ewentualnie winogrona, Olus wciagnie niemalze kazdy owoc - zwlaszcza maliny. Olus jest typowo mleczny &amp;nbsp;- uwielbia sery i jogurty. Przepada za slodyczami. Maya nie cierpi zadnych papek i jedzenia o nieokreslonej konsystencji lub takiego, ktory jej pobrudzi rece - dopiero niedawno zaczela jesc ciasta i to tylko niektore, uwielbia wszelkiego rodzaju krakersy, obydwoje lubia orzechy i suszone owoce. &amp;nbsp;No i oczywiscie zawsze i wszedzie zjedza pizze, frytki i lody:) Staram sie poszerzac ten ich jadlospisowy repertuar, ale roznie z tym bywa. Za swoje najwieksze sukcesy uwazam fakt, ze moje dzieci jeszcze nigdy nie jadly cheeseburgera, nie pija zadnych napojow gazowanych, &amp;nbsp;nie podjadaja chipsow, jedza tylko ciemny lub pelno-ziarnisty chleb, nie podaje im zadnych puszkowanych swinstw, wszystkie zupy robie sama, jesli decyduje sie na skorzystanie z &amp;nbsp;jakiejkolwiek mrozonki - wybieram najzdrowsze, najbardziej naturalne i organiczne. Mleko i jajka jemy tylko organiczne. Pija specjalna wode dla dzieci z fluorem, dodaje do niej troche soku. Pizze i frytki jedza praktycznie tylko w restauracjach i w podrozy.&lt;br /&gt;Wydaje mi sie, ze jedza zdrowiej niz inne amerykanskie dzieci, ale zawsze moglo by byc lepiej....&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wAzrvVZBOAw/TXg_b-MlxgI/AAAAAAAAzOg/I5PyjtXmBjk/s1600/_WLK5859.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-wAzrvVZBOAw/TXg_b-MlxgI/AAAAAAAAzOg/I5PyjtXmBjk/s500/_WLK5859.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1977937325270741223?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1977937325270741223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/dzieciecy-jadlospis.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1977937325270741223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1977937325270741223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/dzieciecy-jadlospis.html' title='Dziecięcy jadłospis'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wAzrvVZBOAw/TXg_b-MlxgI/AAAAAAAAzOg/I5PyjtXmBjk/s72-c/_WLK5859.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7981776892974362356</id><published>2011-03-28T13:01:00.002-04:00</published><updated>2011-03-28T13:02:42.135-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Liczne talenta naszego potomstwa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pj3lc4wxfW8/TYU_k-URlXI/AAAAAAAAzbY/w_WTwH0-rfM/s1600/_WLK6093.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pj3lc4wxfW8/TYU_k-URlXI/AAAAAAAAzbY/w_WTwH0-rfM/s400/_WLK6093.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Kazdy rodzic lubi sie chwalic zdolnosciami swoich dzieci:) Tyle, ze czasami niektore umiejetnosci naszych dzieciakow troche nas zaskakuja, zastanawiaja, rozbrajaja, albo tez czesto gesto po prostu doprowadzaja do rozpaczy. Moja dzieciarnia jest pod "tym" wzgledem rowniez baaardzo uzdolniona:)&lt;br /&gt;Jesli na przyklad chcecie zeby ktos was zameczyl gadaniem o sobie, swoich rozmyslaniach, prezentach, o ktorych sobie marzy i planach dotyczacych swoich wlasnych urodzin, podrozy, strojow itd - polecam moja corke:) Jest idealna kandydatka - bo jej buzia sie nie zamyka a sens jej wypowiedzi i puenta, do ktorej czasami udaje jej sie dojsc w swoich dluuugich monologach pozostawia wiele do myslenia:)&lt;br /&gt;Jesli natomiast lubicie sluchac dzieciecego spiewania - mam syna, ktory chyba jest bardzo niewyzyty muzycznie, spiewanie to jego pasja, szczegolnie w samochodzie i najbardziej do piosenek Usher'a, ale nie pogardzi innymi aktualnie popularnymi przebojami. Jest bardzo elastyczny jesli chodzi o zanry muzyczne - jest w stanie wczuc sie w najbardziej rzewne kawalki.&lt;br /&gt;Maya jest tez wspaniala planowiczka! Ma juz wybrane prezenty urodzinowe, na kilka lat wprzod, i to jest bardzo pomocne bo juz dzisiaj wiem co moja corka zyczy sobie na swoje 11ste urodziny! (gwoli przypomnienia moze dodam ze ma aktualnie lat 5:))&lt;br /&gt;Alex natomiast w konkursie na najszybsze i najwieksze brudzenie siebie i wszystkiego dookola siebie zajalby na pewno pierwsze miejsce! Jest wprost niesamowitym glajdziarzem. Nie wiem doslownie skad u niego takie zdolnosci... , ale cokolwiek robi potrafi sie ofajdac tak dokumentnie, ze rece opadaja. Jesli je ciastko, to ciasteczko jest WSZEDZIE!!! Jego obiadek zbieram po calym domu, a lozeczko, w ktorym spi (orginalnie brazowe) jest mleczno- brazowe, bo nie wiem jak on to robi, ale dla niego kubeczki "nie-kapki" pieknie sobie kapia:)&lt;br /&gt;Jesli macie troche za cicho w domu i chcelibyscie nieco ozywic atmosfere swojego domostwa - polecam Maycie, ktora ZAWSZE glosnosc nastawiona ma na maksimum, do tego przechodzi okres operowy i cwiczy swoj glos w tym wlasnie kierunku, do tego uwielbia komponowac swoje wlasne piosenki - zazwyczaj z tylko jednym baaaardzo denerwujacym wersem, ktorym powtarza w swojej piesni 534789 razy:)))&lt;br /&gt;Co jeszcze moje dzieci wspaniale potrafia???? Aaaaa zapomnialabym! Chowanie rzeczy to wybitna specjalnosc Alexa. Czasami wydaje mi sie, ze nic innego nie robie tylko szukam rzeczy, ktore trafily w klejace lapki Olusia. Stracilismy &amp;nbsp;juz obraczke Wiesia, na szczescie tylko na pare dni, po ktorych udalo mi sie przylapac go na bawieniu sie nia.&lt;br /&gt;Osobom, ktore nie maja dosyc slyszenia komplementow na swoj temat - w szczegolnosci swojego stroju i bizuterii polecam nasza Maycie, ktora potrafi sypac komplementami jak z rekawa, ...ale nie jest to zupelnie bezinteresowne, bedzie musieli sie odwdzieczyc tym samym. Maycia uwielbia kiedy ktos pochwali jej stroj, fryzure lub tzw "jewels":)&lt;br /&gt;Moje potomstwo jest w stanie rowniez zagospodarowac puste sciany kazdego mieszkania - jesli takowe posiadacie Olus moze wpasc na chwile z zestawem kredek, olowkow i flamastrow i zapewniam was, ze &amp;nbsp;wasze sciany nigdy juz nie beda wygladac nudno:) Ale wiem ze nie kazdemu podobaja sie freski na scianach...w takiej sytuacji mozecie zatrudnic Maycie - ona namaluje wam tyle portretow ksiezniczek, syrenek i innych postaci z dzieciecych bajek ze nie nadazycie ich zawieszac.&lt;br /&gt;Do tego moj syn aspiruje do tytulu "zlotej raczki" wiec probuje naprawiac nam sprzety w domu - nawet te, ktore tego nie wymagaja:) Ma specjalne narzedzia, ale nie ogranicza sie do nich oczywiscie. Stukanie, walenie i innego rodzaju mlotkowanie slychac w naszym domu od rana do wieczora, skutkiem czego mamy pare dziur w scianach, podziurkowane stoly itd&lt;br /&gt;Maya natomiast byc moze kiedys zostanie rezyserem lub scenarzysta tzw: soap operas czyli tasiemcowych, niekonczacych sie bzdurnych seriali dla gospodyn domowych. Skad to przeczucie...coz moze stad, ze codziennie slysze jak bawiac sie swoimi Barbie moja corka wymysla tak zakrecone historie, ze procz parskania po cichutku smiechem bardzo sie zdumiewam. Maya specjalizuje sie w dramatach milosmych, nie wiem tylko czy jest az tak tolerancyjna i liberalna osobka czy tez plec (w tym wieku jeszcze) nie odgrywa wiekszego znaczenia...w jej trojkatach milosnych czesto sa trzy panie, ktore nie moga sie zdecydowac, ktora w ktorej sie kocha i za ktora &amp;nbsp;"wyjdzie za maz". Maycine scenariusze sa &amp;nbsp;bardzo czesto autobiograficzne - jej postacie narzekaja na mlodszych braci, ktorzy im sie psoca, przyznaja sie, ze ssia kciuka, albo maja jakies problemy odzwieciedlajace te, ktore miala tegoz dnia w szkole lub w domu. Tak wiec jesli znudzily wam sie brazylijskie, polskie i amerykanskie seriale to wpadnijcie do naszego domu a ubawicie sie po pachy:)&lt;br /&gt;Takze jak widzicie my tez z Wiesiem mamy sie czym pochwalic, nasze dzieci sa wszechstronnie uzdolnione. No ale nie ma sie co dziwic - dobre geny po prostu:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LK2cYSWtcXI/TYVRtcDha6I/AAAAAAAAzZg/z2ip6zRdVCE/s1600/_WLK5877+BW.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-LK2cYSWtcXI/TYVRtcDha6I/AAAAAAAAzZg/z2ip6zRdVCE/s500/_WLK5877+BW.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7981776892974362356?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7981776892974362356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/liczne-talenta-naszego-potomstwa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7981776892974362356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7981776892974362356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/liczne-talenta-naszego-potomstwa.html' title='Liczne talenta naszego potomstwa'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Pj3lc4wxfW8/TYU_k-URlXI/AAAAAAAAzbY/w_WTwH0-rfM/s72-c/_WLK6093.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1917870164986653101</id><published>2011-03-18T00:05:00.001-04:00</published><updated>2011-03-18T08:03:46.100-04:00</updated><title type='text'>Taka od serca</title><content type='html'>Czytalyscie kiedys "Anie z Zielonego Wzgorza"? Pamietacie jak Ania z Diana skladaly sobie obietnice ze beda przyjaciolkami na zawsze "takimi od serca"? Pomyslalam sobie, ze to strasznie dziecinne, nie mozna sobie postanowic ze sie bedzie bliskimi przyjaciolkami, niewiele mozna sobie poustawiac w zyciu tak jakby sie chcialo...ale przekonalam sie, ze istnieja wyjatki i czasami zyczenia sie spelniaja, plany realizuja, i wszystko jest tak jak sie sobie wymarzylo. I mozna tak pielegnowac przyjazn by trwala nie tylko latami, ale dekadami, a nawet dluzej. Wiem, bo mam "taka przyjaciolke od serca" :), ktora miala plan na swoje, a nawet na moje zycie i wszystko wypalilo, glownie dzieki jej samozaparciu, ciezkiej pracy, konsekwencji, sprytowi, poza tym wiadomo, ze dobry los sprzyja tym, ktorzy marza i mierza wysoko:)&lt;br /&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-rzhHRqLKaVE/TFYVQdVEMJI/AAAAAAAApxA/xOhT6C_rjoU/s1600/_WLK2431.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh4.googleusercontent.com/-rzhHRqLKaVE/TFYVQdVEMJI/AAAAAAAApxA/xOhT6C_rjoU/s400/_WLK2431.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;Poznalysmy sie 30 lat temu na podworku, Becia wymyslila, ze najlepiej by bylo, gdyby nasze mamy sie zaprzyjaznily, snulysmy wiec scenariusze jak to nasze mamy najpierw beda sie witac bardzo oficjalnie, potem juz troszke mniej az zaczna zapraszac sie na kawe do swoich domow i plotkowac jak dobre kolezanki i ...tak sie wlasnie stalo. Nasze rodziny sie zaprzyjaznily, tak samo blisko jak my. Dlatego traktujemy sie jak siostry, ktorych nigdy nie mialysmy, bo praktycznie wiekszosc naszego dziecinstwa i dorastania spedzilysmy razem. Przezywalysmy razem nasze pierwsze nastoletnie zauroczenia, tragedie, razem sie odchudzalysmy, Becia nauczyla mnie jezdzic na rowerze, jej mama podsunela mi pierwsza ksiazke, ktora przeczytalam jednym tchem i stalam sie momentalnie molem ksiazkowym, bylysmy zawsze dla siebie oparciem, chodzilysmy wszedzie razem - myslano, ze jestesmy siostrami, potem kuzynkami. &amp;nbsp;To mnie Becia zaciagnela na dyskoteke, na ktorej zamierzala poznac swojego pierwszego chlopaka - taki miala plan:) i plan wykonala:), ten pierwszy chlopak okazal sie byc "tym" facetem i &amp;nbsp;Becia jest z nim do dzisiaj. Bylam swiadkiem na ich slubie - cywilnym w Polsce i koscielnym w Stanach - 10 lat pozniej. Becia miala zawsze wizje przyszlosci, szeroko zakrojone plany - po liceum wyemigrowala do stanow z zamiarem sciagniecia swojej drugiej polowy, zajelo jej to 6 dlugich, ciezkich lat, ale dala rade:)&lt;br /&gt;Marzyla o swoim wlasnym bialym domku. Dla Adama (w polsce) to byla straszna abstrakcja....ktora jednak sie spelnila:) chociaz niecalkiem, domek nie jest ani bialy ani maly:)&lt;br /&gt;Przez te lata naszej rozlaki pisalysmy sobie dlugasne listy, tesknilysmy strasznie, mialam nadzieje ze kiedys zdolam ja odwiedzic, kiedy wreszcie mi sie to udalo Becia zaczela pracowac nad zatrzymaniem mnie tutaj. Chciala miec swoja przyjaciolke na miejscu, stwierdzila, ze tego jej brakowalo do szczescia. Kuszace wizje o latwiejszym, lepszym zyciu w usa na podzialaly na mnie niestety wiec przedstawila mi kandydata na meza. Wszystko to w nadziei, ze sie zakocham i zaloze rodzine...a ktos mowil, ze nadzieja jest matka glupich...? &amp;nbsp;Wizja Beci o wspolnym wychowywaniu naszych dzieci, ktore beda sie przyjaznic ze soba tak jak my tez sie spelniaja. Ale Becia marzy dalej - ma nadzieje, ze jej Veronisia zakocha sie kiedys w moim Olusiu...i wiecie co w swietle wszystkich zrealizowanych i spelnionych planow mojej przyjaciolki stwierdzam ze wszystko jest mozliwe...&lt;br /&gt;Ponoc "zycie nalezy umacniac wieloma przyjazniami"...moim zdaniem nie trzeba miec ich zbyt wiele, czasami wystarczy jedna a dobra a jeszcze lepiej z osoba, ktora wie czego chce - a nie chce nic zlego:)&lt;br /&gt;Jutro Becia obchodzi urodziny - zycze jej by rozwinela skrzydla wyobrazni i marzyla sobie dalej, by sie nigdy nie zmieniala - zachwycala piekna pogoda, smiala jak zawsze &amp;nbsp;troche za glosno - jak wtedy kiedy bylysmy nastolatkami, tanczyla kiedy tylko nadarza sie okazja, byla taka mama jaka chce byc, by znalazla pare chwil tylko dla siebie kiedy sezon podatkowy sie skonczy i nie zamartwiala sie przyszloscia, bo i tak wszystko idzie tak jak sobie to postanowi:)&lt;br /&gt;Sciskam Cie Becia, moja przyjaciolko od serca&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1917870164986653101?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1917870164986653101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/taka-od-serca.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1917870164986653101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1917870164986653101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/taka-od-serca.html' title='Taka od serca'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-rzhHRqLKaVE/TFYVQdVEMJI/AAAAAAAApxA/xOhT6C_rjoU/s72-c/_WLK2431.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-631942998974799584</id><published>2011-03-11T10:22:00.001-05:00</published><updated>2011-03-11T11:24:45.319-05:00</updated><title type='text'>Amerykańskie przedszkole</title><content type='html'>Bylam wczoraj na spotkaniu dla rodzicow przyszlych przedszkolakow w naszej miejscowej podstawowce. Pomijajac fakt w jakim jestem strasznym szoku, ze to malenkie zawiniatko, ktore przywiezlismy ze szpitala niemalze...wczoraj ( tak mi sie przynajmniej wydaje:)) idzie juz do szkoly niedlugo, zszokowaly mnie warunki jakie sie oferuje przedszkolakom w amerykanskiej szkole. Pamietam swoja zerowke w podstawowce, a raczej w ogole jej nie pamietam, bo nie mam nic milego do wspominania. Nie wiem co my w ogole tam robilismy...nie przypominam sobie zadnej fajnej zabawy, chyba niczego sie tam nie nauczylam. Caly rok w tej zerowce mam zamkniety w jednym wspomnieniu - kiedy pewnego dnia nasza pani podekscytowana oznajmila ze zostalo nam jeszcze pare minut do konca zajec wiec pozwoli nam sie pobawic zabawkami zamknietymi w wielkiej szafie na koncu sali z odrapanymi lawkami, obiecywala nam to wielokrotnie, nigdy obietnicy nie spelnila, tym razem otworzyla szafe...a w niej bylo pare marnych, wybrakowanych zabawek. Co za rozczarowanie :) Pamietam dosklanie to uczucie kiedy udalo mi sie dorwac wreszcie po szarpaninie jedna z lalek, bez reki lub nogi i bez ubranka. Tragedia doslownie:(&lt;br /&gt;No wiec wyobrazcie sobie moje zaskoczenie kiedy w ramach wyzej wspomnianego zebrania pozwolono nam odwiedzic wszystkie klasy przedszkolne - a bylo ich az 5, i byly ogromne - chyba dwa razy takie jak zwykla klasa w polskiej szkole.  W kazdej klasie moze byc maximum 18 dzieci, ale w naszej szkole zazwyczaj jest ich 16 lub 17. Kazda wyposazona jest w umywalki - rozmiarowo dostosowane do wzrostu przecietnego przedszkolaka i toalete. Klasa podzielona jest na rozne centra  - do pisania stoliki z krzeselkami, miejsce do czytania, to robienia roznych prac technicznych i artstycznych, wielkie tablice do pisania i zawieszania rzeczy, kolorowy dywan do siadania i bawienia w czasie tzw. Circle time. Na scianach porozwieszane sa rozne kolorowe plakaty z informacjami, pracami dzieci, kalendarz, doslownie wszystko o czym w tej chwili ucza sie dzieci i sa o ile dobrze pamietam po 3 stanowiska komputerowe. Jest przestrzennie, czysto, kolorowo, fajnie, sama chcialbym sie tam uczyc:) Dzieci codziennie wychodza na zewnatrz, na boisko i  do parku szkolnego, beda mialy jedna godzine w tygodniu muzyki, za dobre wyniki w nauce dostaja nagrody i sa wyrozniane oficjalnie podczas specjalnych ceremoni, wymieniane podczas szkolnego programu radiowego. Maya moze dojezdzac do szkoly autobusem, ktory zabierze ja z naszego osiedla, moze isc rano na darmowe sniadanie, o 11:30 kazdego dnia dzieci sa zabierane na lunch do kafeterii - gdzie moga zjesc swoj lunch lub kupic sobie cos w szkolnym bufecie za 2.25$ - maja na to pol godziny. Powrot rowniez moze byc autobusowy, lub moge podjezdzac po nia samochodem w tzw. pick up line - wtedy podjezdzamy po kolei i dzieci sa ladowane do samochodow ( tak jak teraz zreszta). Zajecia przedszkolne trwaja od 8 - 2. Jesli do 9 rano dziecko nie pojawi sie w szkole i szkola nie dostanie zadnego telefonu z usprawiedliwieniem nieobecnosci szkola dzwoni do rodzicow z zapytaniem co sie stalo...i czy maja jakies usprawiedliwienie nieobecnosci dziecka ( to troche uniemozliwia wagarowanie:))&lt;br /&gt;Musze napisac w jakich warunkach moje dziecko najlepiej sie uczy, jaki nauczyciel bylby najbardziej odpowiedni dla niej i po przejrzeniu tych rodzicielskich wskazowek dzieci zostana poprzydzielane do poszczegolnych nauczycielek.&lt;br /&gt;Duzo sie tutaj w stanach mowi jak bardzo amerykanskie szkolnictwo jest niedoskonale,  narzekaja strasznie, ale ciekawe co by powiedzieli na moja zerowke...Moze moje dziecko nie bedzie sie uczylo w piatej klasie podstawowki dokladnej budowy liscia i co to sa przetchlinki i innego tego typu pierdoly, no i dobrze,  ale bedzie troche szczesliwsza, troche bardziej pewniejsza siebie niz ja w jej wieku i prawde mowiac troche jej zazdroszcze...&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-631942998974799584?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/631942998974799584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/amerykanskie-przedszkole.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/631942998974799584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/631942998974799584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/03/amerykanskie-przedszkole.html' title='Amerykańskie przedszkole'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6089161456687449291</id><published>2011-02-25T21:37:00.000-05:00</published><updated>2011-02-25T21:37:03.583-05:00</updated><title type='text'>Cudnie jest...</title><content type='html'>Cudnie jest obudzic sie rano po dniu, w ktorym jakies przeklete chorobsko przyplatalo sie niewiadomo skad (chociaz czasami wiadomo!) i oplotlo twoje cialo jak jakas okropna pajeczyna totalnej bezsilnosci pozbawiajac cie jakiejkolwiek kontroli nad nim. Dobrze jest &amp;nbsp;nie czuc tego wszechogarniajacego zmeczenia &amp;nbsp;i obrzydliwych nudnosci, ktore nie pozwalaly ci normalnie funkcjonowac poprzedniego dnia. Ach jak wspaniale jest wstac z lozka nie jeczac z bolu i nie powloczac obolalymi czlonkami, w ktorych nie wiedziec czemu kazda chrzastka, kosc i miesien rwie, jakbys przed chwila skonczyla biec maraton. Co za ulga! Mozesz normalnie zaczac dzien, zrobic sobie sniadanie, wziac prysznic, ubrac sie, umyc nawet zeby zamiast wczuwac sie w sygnaly twojego organizmu, ktory jakos nie moze sie zdecydowac jaka droga pozbedzie sie calej zawartosci twojego zoladka. Fajnie jest nie zastanawiac sie caly czas rozpaczliwie: pojdzie dolem czy gora? i rozwazac czy juz czas zeby rzucic sie w kierunku muszli klozetowej? a jesli tak...czy ukleknac przed nia czy moze usiasc, a moze usiasc z miska w dloniach? Ufff jak dobrze miec za soba takie dylematy, nic nie boli, nic nie dusi, &amp;nbsp;to nic ze czujesz sie troche oslabiona, &amp;nbsp;to nic, ze cienie pod oczami, przynajmniej wczorajsza trupia bladosc i zimne poty zniknely. Nie musisz juz odpychac dzieci od siebie w panicznym strachu, ze je zarazisz.&amp;nbsp;Dobrze jest wrocic do swoich codziennych obowiazkow, mimo ze zazwyczaj masz ich dosyc, tym razem jednak z radoscia szykujesz corke do szkoly, ubierasz syna, sprzatasz kuchnie po sniadaniu, wstawiasz pranie, i cieszysz sie, bo mozesz!!! w wczoraj nic nie moglas, nie moglas nawet siedziec, lezalas, zdychalas, nie mialas sily mowic, utrzymac dluzej otwartych oczu, nic cie nie obchodzilo, na to potrzeba krztyny energii Ty jej nie mialas. Jedzenie&amp;nbsp;przestalo byc toksyczne, zapachy juz nie sa odrazajace i na pytanie meza: jak sie czujesz? &amp;nbsp;mozna wreszcie odpowiedziec: (bez jekow i ciezkiego wzdychania z grymasem cierpienia na twarzy) dobrze:)&lt;br /&gt;Dzisiaj bylo cudnie:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6089161456687449291?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6089161456687449291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/cudnie-jest.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6089161456687449291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6089161456687449291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/cudnie-jest.html' title='Cudnie jest...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3241797404080598200</id><published>2011-02-23T14:10:00.003-05:00</published><updated>2011-02-23T18:19:34.196-05:00</updated><title type='text'>Dramaty z naszej chaty</title><content type='html'>Ja wiem ze wszystkim wam sie wydaje, ze nasze dzieci to cudnie usmiechniete aniolki, ktore nigdy nie placza, nie marudza, nie miewaja zlego humoru. Tak wygladaja na zdjeciach przeciez...odpowiecie.&lt;br /&gt;Otoz prawda jest ze nasze dzieci duzo sie usmiechaja, sa powszechnie uznawane za wiecznie wesole dzieciaki, i jesli zaplacza gdzies w towarzystwie ludzie leca na pomoc przerazeni, ze stalo sie cos strasznego, bo przeciez "one nigdy nie placza". &amp;nbsp;Taaa, nie wiem czy zdajecie sobie sprawe, ze takie dzieci nie istnieja, to mit, nie wierzcie we wszystko co widzicie, zwlaszcza na zdjeciach.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-REKfNhkvfAY/TWAHL9-IZEI/AAAAAAAAyX8/bitF352KjD8/s1600/_WLK5296.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-REKfNhkvfAY/TWAHL9-IZEI/AAAAAAAAyX8/bitF352KjD8/s400/_WLK5296.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;Moje dzieciary, zapewniam was, sa najzwyklejsze na swiecie. Zreszta wspominalam juz we wczesniejszym poscie o histeriach Mayci. Co prawda przeszly jej troche ale jeszcze wciaz potrafi zrobic wielki dramat z niczego. Czasami rece opadaja kiedy ma sie do czynienia z taka "drama queen":) Delikatnie mowiac nasza corka podchodzi do zycia bardzo emocjonalnie - jak jej mama:), czyli kiedy jest szczesliwa - szczescie tryska jej z uszu doslownie, potrafi sie cieszyc trzeba jej to przyznac, jej usmiech powala wszystkich, jak jest radosna jest po prostu pieknie. Ale jest rowniez druga strona medalu, bo tak mocno jak sie cieszy, nasza corka sie smuci. Smuci to za malo powiedziane, Maya przezywa niemalze codziennie wielkie dramaty swojej dzieciecej egzystencji. Powody sa czasami blahe, czasami totalnie bzdurne, czasami po prostu jest zmeczona i wtedy wystarczy nawet spojrzenie, uwaga, cokolwiek zeby pograzyla sie w totalnej ropaczy. A jak sie juz rozkreci to nie chce lub nie potrafi przestac. Wczoraj na przyklad nie mogla przebolec ze nie ma takich dlugich i bujnych wlosow jak barbie z bajki, ktora ogladala. &amp;nbsp;Absolutny dramat doslownie! Skonczylo sie na tym, ze poszla spac bez czytania bajek, bo nie mogla sie uspokoic.&lt;br /&gt;Do tego dochodza jeszcze zlosci naszego syna, ktory wchodzi w wiek, kiedy dzieci nie lubia, kiedy mowi im sie co maja robic a czego nie maja. Tak wiec Olus wyladowuje sie rzucajac zabawkami, co jest czasami przerazajace, bo rzuca tez ciezkimi rzeczami i czesto z bliskiej odleglosci. Ostatnio w sklepie &amp;nbsp;moj slodki synek tak sie wkurzyl, ze swignal mini microfala, ktora trzymal, i ktora zamierzalam mu kupic, i trafil w stope obok przechodzacej kobiety!!! Doslownie zwiewalam z tego sklepu az sie za mna kurzylo, po uprzednim wielokrotnym przeproszeniu pani, by uniknac pozwania za uszkodzenie ciala. Dodatkowo braciszek wyladowuje zlosci na siostrze i juz wielokrotnie Mayci sie dostalo od niego. Alex czasami tez &amp;nbsp;placze - &amp;nbsp;rozdzierajaco kiedy mu sie czegos odmawia - przewaznie chodzi o slodycze, lub odbiera - zazwyczaj chodzi o jakiej ukochane rzeczy Mayci. Na szczescie mozna go latwo udobruchac, nigdy sie nie rozkreca tak jak Maycia i zazwyczaj juz po paru sekundach nie pamieta , ze w ogole plakal.&lt;br /&gt;Tak wiec jest gloooosno u nas w chacie i nie zawsze jest to smiech, sa wrzaski, jest placz, dzieciary dostaja kary jak sie zle sprawuja: odosobnienie albo odbiera im sie jakies przywileje. Wymagane sa przeprosiny. Na szczescie kary zazwyczaj odnosza pozadany skutek.&lt;br /&gt;Ale prawda jest, ze razem z Wiesiem staramy sie by nasze dzieci mialy dobre, szczesliwe dziecinstwo, zeby czuly sie kochane. Sa przytulane, chwalone, nagradzamy je, mowimy im czesto ze je kochamy, uczymy dobrych manier, sluchamy, spedzamy z nimi duzo czasu, zabieramy na wycieczki itd. I kiedy slysze ze nasze dzieci wygladaja na szczesliwe, kiedy ludzie podziwiaja jak bardzo sa zawsze usmiechniete, to ciesze sie strasznie, to jest jak komplement dla nas, to znaczy ze musimy robic cos dobrze:))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3241797404080598200?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3241797404080598200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/dramaty-z-naszej-chaty.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3241797404080598200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3241797404080598200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/dramaty-z-naszej-chaty.html' title='Dramaty z naszej chaty'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-REKfNhkvfAY/TWAHL9-IZEI/AAAAAAAAyX8/bitF352KjD8/s72-c/_WLK5296.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7849525438162299565</id><published>2011-02-15T15:52:00.003-05:00</published><updated>2011-02-17T12:10:42.766-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Dzieci mają głos...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PiAqBoeH4Ys/TU3BN9sgHpI/AAAAAAAAuZk/7vKpIgHgDPw/s1600/_WLK5048.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-PiAqBoeH4Ys/TU3BN9sgHpI/AAAAAAAAuZk/7vKpIgHgDPw/s400/_WLK5048.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zazwyczaj jest duzo smiechu z dzieci i ich wypowiedzi. U nas w domu smiechu jest jeszcze wiecej bo nasze dzieci miksuja sobie czesto dwa jezyki. Czasami zapisuje sobie ich wypowiedzi zeby potem jeszcze raz sie z nich posmiac. Oto pare perelek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maya oglada zdjecia ze swojego przedstawienia w szkole i  nie mogac sie odnalezc posrod grupy dzieci mowi zbulwersowana:&lt;br /&gt;- Wszystkie nie sa mnie! To nie sa mnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadek sie pyta Mayci po powrocie ze szkoly:&lt;br /&gt;- A mozesz nosic takie swiecace spodniczki do szkoly?&lt;br /&gt;- Tak,  jak jestes taka ladna! (Coz za skromnosc:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Babcia z Dziadkiem proponuja Mayci ze wezma Olusia do Polski skoro tak jej sie psoci - bedzie miala spokoj... A Maya na to ze lzami w oczach:&lt;br /&gt;- My musimy go sobie mac, bo ja go lubie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadek laskocze Olusia, ten ze smiechem oznajmia:&lt;br /&gt;- You robi wiggle:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak glosno lafalam (Maya mowi ze sie smiala:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzimy po supermarkecie z Olusiem. Ja robie zakupy a Olus podziwia rozne reklamy popodwieszane pod sufitem. Nagle krzyczy: Mama! siedź! siedź! i pokazuje na sufit. Patrze...pod sufitem wisi sobie nadmuchiwany wielki fotel czyli siedź wedlug Olusia:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja ce dondac! ( Olus, czyt. chce ogladac:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mama, mama aluuun, aluuun (Olus czyt. baloon:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogaduszki do poduszki:&lt;br /&gt;- Olus spales ladnie?&lt;br /&gt;- Nie!&lt;br /&gt;- A czemu nie spales?&lt;br /&gt;- Niiee fiem&lt;br /&gt;- A co robiles?&lt;br /&gt;Olus muska rogiem kocyka swoj nosek i mowi: Myjku, myjku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatus zniecierpliwiony odpowiada na zachcianki swojego synka:&lt;br /&gt;- Olus a ty za duzo nie chcesz?&lt;br /&gt;- Nie, ja nie ce za duzo nie ce:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesiek kladzie Maycie spac i pokazujac na malunek pszczolki Maji na scianie pyta sie:&lt;br /&gt;- A wiesz kto to jest?&lt;br /&gt;- This is me as a bee:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Maya jak bylo dzis w szkole?&lt;br /&gt;- Ladnie. Tylko Adrianna nie byla moja pszijaczióla.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7849525438162299565?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7849525438162299565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/zazwyczaj-jest-duzo-smiechu-z-dzieci-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7849525438162299565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7849525438162299565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/zazwyczaj-jest-duzo-smiechu-z-dzieci-i.html' title='Dzieci mają głos...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PiAqBoeH4Ys/TU3BN9sgHpI/AAAAAAAAuZk/7vKpIgHgDPw/s72-c/_WLK5048.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-822495245455393004</id><published>2011-02-08T20:27:00.001-05:00</published><updated>2011-02-13T10:28:40.813-05:00</updated><title type='text'>Za co kocham...niech wylicze...</title><content type='html'>Ponoc kocha sie za nic....Co wy na to? Troche to gornolotne jak dla mnie. Zgadzam sie ze mozna zakochac sie niewiele wiedzac o danej osobie - chociaz wedlug mnie to nie jest milosc jeszcze, tylko zauroczenie, zabujanie. Czasami przechodzi, a czasami przeradza sie w glebsze uczucie - i to zazwyczaj wtedy kiedy dobrze poznamy nasz obiekt westchnien czyli innymi slowy znajdziemy powody by go pokochac.&lt;br /&gt;Mi tez Wiesiek spodobal sie od pierwszego wejrzenia, chociaz nie przyznawalam sie do tego tak od razu bo nie chcialam sobie robic nadziei. Bylam na straconej pozycji, tak mi sie przynajmniej wydawalo, bo po przytyciu 20 kg przez moje pierwsze miesiace w stanach troche stracilam na atrakcyjnosci:) Pierwszy raz w zyciu musialam liczyc na to ze oczaruje faceta tylko i wylacznie swoja osobowoscia. Stawalam na rzesach zeby odwrocic jego uwage od mojej nadwagi i sprawic by dojrzal we mnie fajna dziewczyne. I udalo sie! A moje zauroczenie od pierwszego spojrzenia tez mnie nie zawiodlo bo procz dlugich rzes i pieknych dloni (to mnie powala u faceta:)) na kazdym kroku przekonywalam sie ze mam do czynienia ze mezczyzna, z ktorym moglabym spedzic reszte zycia.&lt;br /&gt;I kocham mojego mezusia straszliwie ale nie za nic bynajmniej. Chyba malzenstwo oparte wylacznie na milosci bez konretnego powodu dlugo by nie przetrwalo. Mowi sie ze nad szczesciem malzenskim trzeba pracowac, taaaa trzeba dostarczac swojej drugiej polowie powodow by cie kochala, trzeba starac sie byc lepszym, trzeba pokazywac ze sie kocha itd. Vincent van Gogh ponoc powiedzial : "Wierze, ze im bardziej sie kocha tym wiecej sie czyni, gdyz milosc, ktora jest niczym wiecej niz uczuciem nie moglbym nawet nazwac miloscia" i zgadzam sie z tym w 100%&lt;br /&gt;A kocha sie za przedziwne i dosc prozaiczne rzeczy...na przyklad za to, ze twoj ukochany podlacza twoj telefon do ladowarki, za to, ze codziennie wlacza alarm i sprawdza czy drzwi sa zamkniete, za to, ze pamieta o urodzinach i rocznicach i nie musze mu przypominac, zeby kupil mi cos ladnego, bo zapamietal jak pare miesiecy wczesniej pokazywalam mu zegarek albo kolczyki w jakiejs gazecie, za to ze wykapie dzieci, nakarmi i przewinie kiedy jestem zmeczona albo rozmawiam z przyjaciolka przez telefon, za to, ze zauwazy ze zrobilam sobie makijaz i ladnie sie ubralam, za to ze zaprogramuje dvr zeby nagral moje ulubione programy, za to, ze wstawia zdjecia na blog za kazdym razem kiedy go poprosze (bo jakos nie moge sie tego nauczyc), za to, ze mowi: jedz ostroznie jak wychodze z domu, za to, ze skacze szybko do sklepu kiedy czegos mi zabraknie w kuchni, za to, ze nigdy mi nie wypomina tych wszystkich glupot, ktore zrobilam i robie czasami, za to, ze ma anielska cierpliwosc do dzieci, za to, ze docenia moje zdolnosci kulinarne i zawsze chwali, za to, ze sie nie obraza, za to, ze bierze pod uwage moje rady i korzysta z nich, za to, ze oglada ze mna telewizje i wysluchuje moich komentarzy, za to, ze przesyla mi linki do interesujacych informacji, wiadomosci i newsow - bez tego czesto gesto nie wiedzialabym co sie dzieje na swiecie, za to, ze nauczyl mnie korzystac z roznych urzadzen elektronicznych, ktore posiadamy - jestem atechniczna wiec to nie lada wyzwanie, za to, ze wstaje do Olusia w weekendy i pozwala mi dluzej polezec w lozku, za to, ze nigdy nie powiedzial, ze jestem za gruba, i w ogole za to, ze ze mna wytrzymuje:) Powodow jest chyba niezliczona ilosc. Moglabym wymieniac az zaczniecie ziewac. Zamiast tego radze wam zastanowic sie za co wy kochacie swoja druga polowe, dobre cwiczenie przed Walentynkami, przypomni wam moze jak bardzo jestescie zakochani ...bo przeciez macie tyle powodow:)&lt;br /&gt;Zycze wszystkim wspanialych Walentynek - to nic ze swieto jest totalnie komercyjne, wazne ze jest, a swietowac mozna zupelnie niekomercyjnie. Tego wam zycze - zamiast kiczu i czekoladek, troche czulosci, bliskosci i troche romantyzmu moze...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dV6XPIbhszk/R8mlHYHr8NI/AAAAAAAANQw/Fo7c7dg2lHM/s1600/_WLK1230.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-dV6XPIbhszk/R8mlHYHr8NI/AAAAAAAANQw/Fo7c7dg2lHM/s400/_WLK1230.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-822495245455393004?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/822495245455393004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/za-co-kochamniech-wylicze.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/822495245455393004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/822495245455393004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/za-co-kochamniech-wylicze.html' title='Za co kocham...niech wylicze...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-dV6XPIbhszk/R8mlHYHr8NI/AAAAAAAANQw/Fo7c7dg2lHM/s72-c/_WLK1230.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3953430382936647511</id><published>2011-02-02T13:35:00.000-05:00</published><updated>2011-02-02T13:35:36.511-05:00</updated><title type='text'>Nasz łazienkowy pracownik</title><content type='html'>Pewnego poznego popoludnia na poczatku stycznia Wiesiu wrocil z pracy, zasiadl do obiadu i stanowczym glosem oznajmil ze ma dosyc dojezdzania do pracy! I dodal ze ma nawet pomysl jak rozwiazac ten problem i oszczedzic sobie jezdzenia, czasu i pieniedzy, bo benzyna coraz drozsza i samochod sie zuzywa...itd. &amp;nbsp;Gwoli wyjasnienia dodam moze ze moj maz pracuje aktualnie dla firmy w chicago i wykonuje swoja robote przez internet i telefon. Moglby pracowac z domu gdybysmy mieli dodatkowy pokoj... lub chociaz odosobnione miejsce na biurko dla niego, ale poniewaz nie mogl sobie znalezc kacika by spokojnie i bez zaklocen wykonywac swoja prace jezdzil codziennie do biura co zabieralo mu tak okolo 45 min (30 mil) &amp;nbsp;w jedna strone &amp;nbsp;platna autostrada.&amp;nbsp;Tak wiec tegoz styczniowego wieczoru stwierdzil ze jest juz zmeczony jezdzeniem i ma rozwiazanie...nadstawilismy uszy (ja z rodzicami) - bedzie pracowal z naszej lazienki! Wybuchnelismy smiechem...ale Wiesiu w ogole sie nie zrazil. Zaraz po obiedzie pojechal naszym komputerowym fotelem do lazienki, przystawil do kontuaru pomiedzy umywalkami, zasiadl, wyprobowal i stwierdzil ze tutaj bedzie mial spokoj. I od nastepnego dnia lazienka zamienila sie w biuro Wiesia:) Ma to swoje plusy i minusy - mamy wiecej Wiesia w domu - jemy razem sniadania, lunch, na obiad przychodzi jak tylko minie 5-ta, oszczedzamy na benzynie i zuzyciu samochodu. Minusem jest &amp;nbsp;ograniczony dostep do lazienki, po prostu nie chce mu przeszkadzac. Dodatkowo istnieje problem natury estetycznej, a mianowicie mezczyzna, ktory nie wychodzi do pracy uwaza ze nie musi sie nawet uczesac:) Po pierwszym tygodniu pracowania z lazienki moj maz wygladal jak bandzior zeby nie powiedziec jaskiniowiec - a moze raczej lazienkowiec:) nieogolony i potargany.&lt;br /&gt;Mam nawet zdjecie ale nie chce was straszyc:) Ciekawe ze ja nie pracuje od 5 lat i jeszcze ani razu nie zdarzylo mi sie nie uczesac rano...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3953430382936647511?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3953430382936647511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/nasz-azienkowy-pracownik.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3953430382936647511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3953430382936647511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/02/nasz-azienkowy-pracownik.html' title='Nasz łazienkowy pracownik'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2819820241399689421</id><published>2011-01-23T10:33:00.000-05:00</published><updated>2011-01-23T10:33:25.881-05:00</updated><title type='text'>Nowy rok, nowe postanowienia</title><content type='html'>Niestety rodzice juz wyjechali:( Powoli odnajduje sie w tej nowej rzeczywistosci bez wsparcia rodzicow - znowu musze zmywac naczynia, odprowadzac Maycie do szkoly razem z Olusiem a pozniej sila wyciagac go z jej klasy, wstawac do mojego synka o brzasku, do tego tony prania i juz prasowanie zaczyna mi sie zbierac i itd. Ciezko i smutno bez rodzicow, ale oni maja swoje zycie w Polsce i reszte rodziny z ktora tez chca byc blisko. Ciesze sie ze w ogole udalo mi sie ich namowic na ten przyjazd, ze spedzilismy razem tyle czasu i swieta przede wszystkim. Najwieksza frajde mialy dzieci - szczegolnie Olus, ktory nie odstepowal Dziadka na krok - wszedzie z Dziadziem za raczke:)&lt;br /&gt;Do tego dzieki tej wizycie wkroczylismy w nowy rok calkowicie zreperowani:) Moj tata "zlota raczka" ponaprawial wszystkie mozliwe usterki o ktorych wiedzialam i nawet te o ktorych nie mialam pojecia ze istnieja. &amp;nbsp;I teraz codziennie podziwiam nasza nowa podloge, z przyjemnoscia biore prysznic w odnowionej kabinie, zamykam bez problemu drzwi do closetu, ktore wczesniej za licho nie chcialy sie zamknac, ciesze sie na polki, ktore zainstalowal w pokoju Olusia, nie boje sie ze mi sie zamek zatnie w szafie z jedzeniem, i juz nie patrze z obrzydzeniem na swoj zlew w kuchni bo zostal pieknie uszczelniony wokolo, dlugo by wymieniac..., &amp;nbsp;nawet do garazu wjezdzam cieszac sie ze z pomoca taty wreszcie udalo mi sie go posprzatac :) To wszystko napawa mnie wielka radoscia bo tak ladnie zaczelismy ten nowy rok ze sama mam wiecej nadziei i optymizmu. Wierze ze w tym roku uda mi sie zrealizowac wiele postanowien i planow, ze bede lepsza matka i gospodynia i zona i zaczne moze przygotowywac sie by wejsc znowu na rynek pracy w przyszlosci. Chce dbac o zdrowie swoje i calej swojej rodziny, chce sie zdrowiej odzywiac, cwiczyc regularnie itd I dobrze, tak powinno byc, powinnismy zaczynac nowy roku z nowa nadzieja na siebie i swoje zycie. Nawet jesli koniec koncow nie zrealizuje wszystkich moich zamierzen to choc podejme probe, a nuz cos mi z tego wyjdzie...:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2819820241399689421?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2819820241399689421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/01/nowy-rok-nowe-postanowienia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2819820241399689421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2819820241399689421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/01/nowy-rok-nowe-postanowienia.html' title='Nowy rok, nowe postanowienia'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8182071804417753070</id><published>2011-01-05T21:37:00.000-05:00</published><updated>2011-01-05T21:37:37.179-05:00</updated><title type='text'>Święta u Kalinowskich</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;Przygotowania do swiat w tym roku, a raczej w zeszlym roku:),zaczely sie u nas wczesnie - dlatego nie mialam czasu pisac. Najpierw zalozylismy nowa podloge, my czyli ja i tata:). Mama zajmowala sie dziecmi, Wiesiu dostarczal narzedzia i materialy i jak sie wyrazil byl fundatorem tego przedsiewziecia. Ja jako pomyslodawca musialam zakasac rekawy i odwalic razem z tatulem cala czarna robote. Zajelo nam to 5 dni i dorobilismy sie takich bolow miesni ze ledwo chodzilismy, ale jaka satysfajcka, jaki efekt:) Potem zaczely sie goraczkowe zakupy prezentow, zwozenie zarcia i przygotowania ruszyly pelna para. A bylo na co sie przygotowywac bo Swieta mielismy baaardzo rodzinne:) Procz moich rodzicow zjechala rodzina Wiesia z Pn. Karoliny. I jeszcze 23 grudnia wszyscy obchodzilismy 5-te urodziny naszej pierworodnej. 12 osob przy stole a raczej stolach - bo musielismy polaczyc dwa i dokupic krzesel, talerzy a zarcia nagotowalismy tyle ze obydwie lodowki byly pekate. Wszystko bylo tradycyjnie polskie - nawet karpia zamowilam w polskim sklepie. Prezentow mnostwo, pelna chata i pelne brzuchy. Niestety razem ze swietami powitalismy w domu jakis nieznany wirus przypominajacy bardzo grype zoladkowa:) Maya padla jego pierwsza ofiara, potem Olus obrzygal dokumentnie tate, swoj pokoj i nowa podloge. Babcia chorobe przechodzila najciezej - bidulka byla umierajaca przez dwa dni. Najlzej dotknelo panow a mnie dopadlo dopiero w Nowy Rok - wygladalo jakbym przeholowala z alkoholem w sylwestra tyle ze nic takiego nie mialo miejsca. Tak wiec szybko pozbylismy sie nadwagi poswiatecznej:) &lt;br /&gt;Nowy rok powitalismy dochodzac do siebie:)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A wam zycze zebyscie przeszli przez ten nowy rok zdrowi i usmiechnieci:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201012#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0"  src="http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRUJOCDRv2I/AAAAAAAAt0o/oEqbN_IBaQY/s500/_WLK4564.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201012#" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRV4E_ioTtI/AAAAAAAAt1A/l0jbiv8pwIY/s500/_WLK4574.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8182071804417753070?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8182071804417753070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/01/swieta-u-kalinowskich.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8182071804417753070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8182071804417753070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2011/01/swieta-u-kalinowskich.html' title='Święta u Kalinowskich'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRUJOCDRv2I/AAAAAAAAt0o/oEqbN_IBaQY/s72-c/_WLK4564.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3024412819757842916</id><published>2010-12-23T13:04:00.000-05:00</published><updated>2010-12-23T13:04:55.252-05:00</updated><title type='text'>Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRON-PXII4I/AAAAAAAAtzw/kBax5huROc0/s1600/_WLK4436-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRON-PXII4I/AAAAAAAAtzw/kBax5huROc0/s640/_WLK4436-1.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3024412819757842916?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3024412819757842916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat-i-szczesliwego-nowego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3024412819757842916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3024412819757842916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat-i-szczesliwego-nowego.html' title='Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TRON-PXII4I/AAAAAAAAtzw/kBax5huROc0/s72-c/_WLK4436-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8841525150193438152</id><published>2010-11-18T11:47:00.000-05:00</published><updated>2010-11-18T11:47:25.866-05:00</updated><title type='text'>A życie toczy się dalej...</title><content type='html'>Nie moglam pozegnac sie z moim dziadkiem:( Uscisnac jego reki chociaz, przytulic go:( Nie moglam pojechac na pogrzeb:( Czuje sie z tym strasznie. Jakbym go zawiodla. Tyle dla nas zrobil, byl zawsze obecny w naszym zyciu, zawsze pomagal, a ja nie moglam oddac mu tej ostatniej przyslugi - pojawic sie na jego pogrzebie. Tyle rodziny zjechalo, przyszli sasiedzi, znajomi, nawet koledzy moich braci i moj ex...a ja, jego wnuczka, bylam nieobecna:( Nie moglam przytulic mojej Babci, Mamy, Braci, reszty rodziny i podzielic sie z nimi bolem i rozpacza, pocieszyc nawzajem. Przykro... &lt;br /&gt;Pierwsze dni tego listopadowego miesiaca byly ciezkie. Ale musialam sie zebrac w sobie i przestac poplakiwac co chwila, dolowac sie swoja bezsilnoscia bo dzieci sobie same obiadu nie zrobia i nie rozumieja dlaczego mama chodzi caly czas przygnebiona. Poza tym musialam zaczac przygotowywac dom na przyjecie naszych dlugo oczekiwanych gosci - moich rodzicow:) Przyjada na Swieta!!! &lt;br /&gt;Bedziemy miec w tym roku swieta w naszym domu, wyprawimy Mayci przyjecie urodzinowe, bedzie piekna polska wigilia po poznansku, moje dzieci spedza poltora miesiaca z dziadkami z polski. I jesli rodzinie Wiesia uda sie przyjechac tez bedziemy miec baaardzo rodzinne i wesole Swieta. Dzieci beda zachwycone, zwlaszcza Maya, ktora uwielbia jak "wszystkie ludzie przyjezdzaja do jej domku". Chce zeby spedzaly jak najwiecej czasu ze swoimi dziadkami, znaly ich dobrze, pamietaly o nich, kochaly i tesnily za nimi, tak jak ja. Chce zeby mialy piekne rodzinne wspomnienia z dziecinstwa i poczucie ze byly i sa kochane przez cala rodzine.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8841525150193438152?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8841525150193438152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/11/zycie-toczy-sie-dalej.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8841525150193438152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8841525150193438152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/11/zycie-toczy-sie-dalej.html' title='A życie toczy się dalej...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4319053380018299627</id><published>2010-11-01T20:39:00.002-04:00</published><updated>2010-11-01T23:19:01.347-04:00</updated><title type='text'>Dziadek Czesiu</title><content type='html'>Mialam jednego dziadka. Dziadka Czesia. Bylam jego jedyna wnuczka posrod pieciorga wnuczat. Od kiedy pamietam byl na emeryturze. Byl dla nas wszystkich oparciem i pomoca, niestrudzony, silny, pracowity. Pamietal o wszystkich okazjach, datach, rocznicach. Zapalony kibic pilki noznej. Kupil kazdemu wnuczkowi pierwszy rower, zabieral na wycieczki rowerowe, potem kazdemu dal kase na prawo jazdy. Mocno przytulal, jakby chcial tym usciskiem pokazac nam jak bardzo nas kocha. Nie bylo by mnie tutaj na Florydzie gdyby nie jego pomoc finansowa. Jego malzenstwo z Babcia bylo dla mnie wzorem dobrego zwiazku, zawsze patrzylam na nich i myslalam ze tez bym tak chciala. &lt;br /&gt;Doczekal sie pieciorga prawnuczat:) W czerwcu zegnalam sie z nim wiedzac, ze byc moze na zawsze.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Moj dziadek zmarl dzisiaj, 1 listopada, w Dniu Wszystkich Swietych, piekny dzien na smierc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mozna odejsc na zawsze, by stale byc blisko" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TM9OCVtuAUI/AAAAAAAAsVY/UjrXFXXzwNc/s1600/00000001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TM9OCVtuAUI/AAAAAAAAsVY/UjrXFXXzwNc/s400/00000001.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TB_9S4qmsxI/AAAAAAAApHs/jcDxBO9WoqA/s1600/DSC02796.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TB_9S4qmsxI/AAAAAAAApHs/jcDxBO9WoqA/s400/DSC02796.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4319053380018299627?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4319053380018299627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/11/dziadek-czesiu.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4319053380018299627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4319053380018299627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/11/dziadek-czesiu.html' title='Dziadek Czesiu'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TM9OCVtuAUI/AAAAAAAAsVY/UjrXFXXzwNc/s72-c/00000001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6778964057845761599</id><published>2010-10-20T15:04:00.000-04:00</published><updated>2010-10-20T15:04:31.450-04:00</updated><title type='text'>10 moich dziwactw</title><content type='html'>Jest taka zabawa blogowa - ludzie wypisuja 10 rzeczy ktore lubia. To niby ma ich scharakteryzowac. Na jednym blogu ktos stwierdzil ze lepiej napisac o 10 rzeczach ktore sie nie lubi. A ja wymyslilam zeby napisac o 10 najdziwniejszych rzeczach ktore sie lubi lub nie lubi - kazdy ma swoje dziwactwa nieprawdaz. A z wiekiem jest ich coraz wiecej:)&lt;br /&gt;Oto moje dziwactwa:&lt;br /&gt;1. Nie lubie jesc bialych potraw w szczegolnosci mleka, bialych lodow i bialych sosow.&lt;br /&gt;2. Lubie zapach przypalonych ziemniakow.&lt;br /&gt;3. Nienawidze jak ktos mi w domu trzaska drzwiami. Scyzoryk mi sie w kieszeni otwiera doslownie.&lt;br /&gt;4. Lubie konwalie i biale roze.&lt;br /&gt;5. Nie cierpie jak ktos udziela mi porad rodzicielskich o ktore nie prosilam albo wypowiada sie na temat moich dzieci lub mojego wychowywania ich - zwlaszcza jesli nie posiada swoich. Uwazam ze bezdzietni ludzie nie powinni w ogole wypowiadac sie na temat rodzicielstwa.&lt;br /&gt;6. Mam slabosc do torebek i kosmetykow.&lt;br /&gt;7. Jesli przeklinasz i robisz bledy ortograficzne jestes u mnie na cenzurowanym.&lt;br /&gt;8. Mam tak zwany grooming syndrom matki - dbam o czystosc skory, uszu i paznokci calej mojej rodziny innymi slowy wyciskam sobie i innym zaskorniaki, czyszcze wszystkim uszy i obcinam im paznokcie. I mam z tego wielka satysfakcje:)&lt;br /&gt;9. Lubie robic rozne projekty domowe sama: szyje, kiedys robilam na drutach, szydelku, sama jestem w stanie wymalowac chate, zrobilam mozaike na podlodze naszej werandy itd &lt;br /&gt;10. Mam obsesje na punkcie porzadku w szafach i szufladach. Poswiecam temu duzo mojego czasu i energii, czesto robie reorganizacje w closecie, wymyslam rozne udoskonalenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wy tez sie zabawcie, moze dowiecie sie czegos o sobie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6778964057845761599?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6778964057845761599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/10-moich-dziwactw.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6778964057845761599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6778964057845761599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/10-moich-dziwactw.html' title='10 moich dziwactw'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1328121485995265686</id><published>2010-10-18T14:55:00.001-04:00</published><updated>2010-10-18T14:55:28.399-04:00</updated><title type='text'>Wyolbrzymianie</title><content type='html'>Dzisiaj w nocy zdalam sobie sprawe ze mam powazny problem z wyolbrzymianiem rzeczy. Poszlo o kolor wlosow. Bylam wczoraj u fryzjera i wrocilam zrozpaczona, bo to co mialam na glowie w ogole nie wygladalo tak jak sobie wymarzylam. Fryzjerka zapewniala ze kolor wyjasnieje, blond pasemka utlenia sie i beda bardziej widoczne a ciemniejszy kolor wyblaknie po myciu, ale po powrocie do domu spojrzalam na siebie w lustrze i doslownie tak sie wscieklam jak nigdy. Zamiast glowy mieniacej sie kolorami cieplego blondu zobaczylam brunetke z kilkoma blond pasemkami. Mialam lzy w oczach i totalnie zepsuty humor. Reszte dnia spedzilam probujac go sobie naprawic zakupami - co mi sie nie udalo w ogole. Doslownie tragedia! Nie moglam na siebie patrzec, wydawalo mi sie, ze wygladam staro i buro. W koncu podjelam decyzje ze poprosze owa fryzjerke zeby zrobila jakies poprawki, sprobowala rozjasnic te wlosy. Wiesiek poradzil zebym umyla glowe i zobaczyla czy rzeczywiscie ciemniejszy kolor zacznie schodzic, tak tez zrobilam i zauwazylam rzeczywiscie niewielka poprawe...A potem w nocy - kiedy nie moglam zasnac, doszlo do mnie ze jestem absolutna wariatka. Jak mozna robic takie halo o ciemniejszy kolor wlosow...Caly dzien sobie zepsulam, o niczym innym nie gadalam tylko o tym jak bardzo jestem niezadowolona i wkurzona. Doslownie smiechu warte i pozalowania godne. Ludzie maja powazne problemy - zdrowotne, finansowe, rozwodza sie, bankrutuja, traca domy itd. a ja rozpaczam bo wlosy mi wyszly ciemniejsze niz chcialam. Czasami mi odwala naprawde. Oczywiscie nie pojde poprawiac tych wlosow, bo nie mam nawet na to czasu i nie chce ich sobie za bardzo zniszczyc. Jest jak jest, nastepnym razem bedzie lepiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1328121485995265686?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1328121485995265686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/wyolbrzymianie_18.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1328121485995265686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1328121485995265686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/wyolbrzymianie_18.html' title='Wyolbrzymianie'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-9147220625410588829</id><published>2010-10-16T20:46:00.001-04:00</published><updated>2010-10-16T20:50:38.168-04:00</updated><title type='text'>Magic eraser</title><content type='html'>Z pewnoscia wielu z was nabralo sie juz kilkakrotnie na reklamy nowych srodkow czyszczacych i zakupilo wierzac pani z ekranu ze ten wlasnie odplamiacz wywabi wszystkie plamy, a inne cudo wyczysci prysznic na blysk...ja w kazdym razie jestem ta zawsze poszukujaca bo jakos zawsze mam cos do wyczyszczenia, odkazenia, wybielenia i wywabienia itd. Znalazlam jednak cos super czaderskiego na jeden z moich odwiecznych problemow! A mianowicie jesli, podobnie jak ja, co jakis czas - w moim przypadku niemalze codziennie:( - odkrywacie ze wasz stol, sciany, krzesla lub inne czesci waszego przybytku zostaly porysowane kredkami, pomalowane farbkami i co najgorsze dzieci zostawily slady &amp;nbsp;niezmywalnych mazakow - mam dla was rozwiazanie nazywa sie &lt;a href="http://www.mrclean.com/en_US/magic-eraser.do"&gt;Magic Eraser&lt;/a&gt;:) Ta niepozorna gabeczka w pelni zasluguje na swoja nazwe. Juz wielokrotnie uratowala nasz stol &amp;nbsp;a mnie przed wybuchem niepohamowanej zlosci. Kiedy w czasie sprzatania rece mi juz opadaja siegam po to cudo i wszystko znika, nawet rdza, plamy z twardej wody, plesn, farby, wszystkie malunki z &amp;nbsp;pisakow i dziala na wszystkich powierzchniach. To moja tajna bron:) Dzieki temu odkryciu przestalam sie troche stresowac chociaz czescia zniszczen, ktorych dopuszczaja sie moje dzieci. Bo choc nie wiem jakbym pilnowala tych moich brzdacow to zawsze cos zmaluja - najczesciej doslownie!&lt;br /&gt;Nie wiem czy moja magiczna gabka jest dostepna w Polsce...jesli nie to mam nadzieje ze wkrotce bedzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-9147220625410588829?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/9147220625410588829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/magic-eraser.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9147220625410588829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9147220625410588829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/magic-eraser.html' title='Magic eraser'/><author><name>Wes</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12459624284017133896</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://weskalinowski.com/wieslaw_sml.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2926408539086867300</id><published>2010-10-14T14:39:00.002-04:00</published><updated>2010-10-14T16:40:22.604-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Mayciowe hity</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201010#5526482273197737826" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TLICWM9xx2I/AAAAAAAArtg/7hnnRMQ410s/s400/_WLK3487.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Maya wspomina wczorajsza wycieczke i mowi w koncu:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- Jutro byl the best day ever!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;O Olusiu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- On jest najsmallest!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Maya smieje sie patrzac jak tata przewala sie z Olusiem na lozku, Wiesiek lapie Olusia za glowe i targa mu wlosy na co Maya protestuje ostro:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- Tata nie rob tal Olusiowi, wezmiesz mu brain!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jedziemy samochodem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- Maya przestan kopac w moje siedzenie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- To nie ja kopiem to Olus kopie. Ja sobie tutaj ladnie siedzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Maya o dziwo zjada szybko obiad (jak na nia szybko)  spoglada na talerz taty - juz pusty, i mowi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;-Tata jestes taki szybki jak ja!:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mama ja chce ogladac ten film o sowas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jemy obiad. Maya zjada swoj makaron i mowi:&lt;br /&gt;- Te makaroniki sticked together. Ale ja zrobie buzia duzy haps to fit it.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maya oglada filmik nagrany 2 lata temu jak robila nam przedstawienie.&lt;br /&gt;Zniesmaczona troche i rozbawiona stwierdza:&lt;br /&gt;- Ja nie umialam spiewac. Bylam malutka, mialam baby brain.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2926408539086867300?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2926408539086867300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/mayciowe-hity_14.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2926408539086867300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2926408539086867300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/10/mayciowe-hity_14.html' title='Mayciowe hity'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/TLICWM9xx2I/AAAAAAAArtg/7hnnRMQ410s/s72-c/_WLK3487.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6409954083753731422</id><published>2010-09-22T14:13:00.002-04:00</published><updated>2010-09-22T18:39:39.506-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Zakochana...</title><content type='html'>Mam wyznanie. Jestem absolutnie zakochana. To milosc od pierwszego wejrzenia - dokladnie pamietam ten moment - 19 wrzesnia 2008 roku o 14:44, spojrzalam mu w oczy i wiedzialam ze od tej chwili moje serce nalezy do niego (procz Wiesia i Mayci:)) Ma cudne oczy z pieknymi dluuugimi rzesami i zawadiacki usmieszek. Nie sposob sie na niego gniewac. Flirtuje z kazda napotkana kobieta ale wiem ze kocha tylko mnie (procz Wiesia i Mayci:)) Jest prawdziwym facetem - ubrudzi sie jak facet, zje jak facet, zlosci sie jak facet, i interesuje sie glownie samochodami i pociagami. To prawda jest lobuziakiem, ale ma dobre maniery - prosi &amp;nbsp;tak ladnie, ze nie sposob odmowic i przeprosi jak trzeba. Nie jest zbyt chetny do rozdawania buziakow, najczesciej po prostu sie laskawie nadstawia do pocalowania. Mowi troche po polsku, troche po angielsku ale mozna sie z nim bardzo latwo i prosto dogadac. Nie mamy problemow z komunikacja. Uwielbiam na niego patrzec i calowac jego malutkie, grubasne syrki:) &amp;nbsp;Z zeszla niedziele mial urodziny. Juz dwa lata minely odkad pojawil sie na tym swiecie i zawladnal moim sercem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="404" style="background-image: url(http://i2.ytimg.com/vi/iScHZCBeX10/hqdefault.jpg);" width="500"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iScHZCBeX10?fs=1&amp;amp;hl=en_US"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iScHZCBeX10?fs=1&amp;amp;hl=en_US" width="500" height="404" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6409954083753731422?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6409954083753731422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/09/zakochana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6409954083753731422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6409954083753731422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/09/zakochana.html' title='Zakochana...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4585365575331795996</id><published>2010-09-11T21:22:00.006-04:00</published><updated>2011-10-11T11:15:11.858-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Za co uwielbiam Florydę...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Mieszkam na Florydzie od ponad 8 lat i caly czas nie mam jej dosyc. To prawda dokucza mi upal i duchota czasem i boje sie ze nasz dom ktoregos dnia zdmuchnie jakis huragan, no i daleko do najblizszych...Ale jesli gdziekolwiek chcielibyscie wyemigrowac to polecam polwysep florydzki. Szczegolnie jesli niecierpicie zimna, uwielbiacie wode, slonce i posiadacie dzieci z ktorymi chcecie milo spedzac czas. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Za co ja uwielbiam Floryde...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o1SBU_bGI/AAAAAAAAkKE/AmpoQqaAYdg/s1600/_DSC7339.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o1SBU_bGI/AAAAAAAAkKE/AmpoQqaAYdg/s320/_DSC7339.jpg" width="256" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Za niebo! Na Florydzie mieszka sie blizej nieba, jest na wyciagniecie reki i do tego tak piekne, ze slowami ani nawet zdjeciem nie da sie opisac. Przepiekne chmury (szczegolnie te poburzowe), cudne zachody slonca, czesto niebo przed zachodem jest liliowe i rozowe, mieni sie wszystkimi kolorami teczy. Na Florydzie pogode czyta sie szybko i prosto... z nieba. Jest pieknie i strasznie czasami - gdy nadchodza chmury burzowe albo zbliza sie huragan. Jesli jestescie meteorologami z profesji lub zamilowania, albo geografami tak jak ja - nie ma znam lepszego miejsca do obserwowania atmosfery. Tutaj pogoda zmienia sie w przeciagu minut. Nigdy nie widzialam tylu gwiazd tak blisko. Zaluje ze marny ze mnie astronom. Na poczatku kiedy zawitalam na Key West co chwile pstrykalam aparatem w niebo, juz przestalam bo zdjecia i tak nie oddaja calego piekna, chociaz mam z tego okresu pare pocztowkowych wrecz fotek. 8 lat mija a ja wciaz sie zachwycam:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JI37KrJyfbw/TYU_sC-AEuI/AAAAAAAAzY8/tYe3R9igI9w/s1600/_WLK6122.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-JI37KrJyfbw/TYU_sC-AEuI/AAAAAAAAzY8/tYe3R9igI9w/s320/_WLK6122.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;Za przyrode! Przepiekna, bujna roslinnosc, cudne orchidee, ktore hoduje na swojej werandzie (mimo ze zadna ze mnie ogrodniczka), niesamowite rafy koralowe na Key West, ktore udalo mi sie swego czasu odwiedzic, dzikie ptactwo przechadzajace sie za naszymi oknami. To dla mnie caly czas niesamowite ze w tak zurbanizowanym kraju jakim sa Stany mozna spotkac zolwia przechadzajacego sie po chodniku, wielkie zurawie przechodzace przez ulice, aligatory w stawach, szopy siedzace na drzewach, kroliczki pasace sie na trawie przy sciezkach naszego osiedla, jaszczurki i wieworki biegajace wszedzie wokolo, pelikany nurkujace do naszego jeziora przed domem, dostojne orly kolujace nad naszymi dachami, delfiny bawiace sie w oceanie kilkaset metrow od plazy. Czasami spacer z dziecmi po okolicy zamienia sie w istne zoologiczne safari. I cieszy mnie to bardzo ze wychowuje dzieci w miejscu tak dla nich ekscytujacym. A do tego moj maz znajduje baaardzo wiele okazow do fotografowania, co pewnie juz zauwazyliscie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o2PnD7bqI/AAAAAAAAoGQ/P_vePW0KTAc/s1600/_WLK6610.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o2PnD7bqI/AAAAAAAAoGQ/P_vePW0KTAc/s1600/_WLK6610.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o2PnD7bqI/AAAAAAAAoGQ/P_vePW0KTAc/s320/_WLK6610.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-text-decorations-in-effect: none;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;Za atrakcje dla dzieci! Jestem bardzo szczesliwa mogac moim dzieciom zagwarantowac piekne dziecinstwo dzieki temu co ma dla nich do zaoferowania Floryda. Przede wszystkim, plaze, baseny i piekne place zabaw, ktorych jest bardzo duzo, i na ktorych nasze dzieci moga sie bawic praktycznie okragly rok ze wzgledu na ladna pogode. Latem wybieramy te ocienione, z fontannami, w ktorych dzieci sie chlapia, zima te bardziej naslonecznione. Nasze dzieci maja swoje ulubione miejsca, ktore lubia regularnie odwiedzac. Wykupujemy wiec roczne przepustki do&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-text-decorations-in-effect: none;"&gt;&lt;a href="http://www.flaquarium.org/"&gt;Florida Aquarium&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;a href="http://www.lowryparkzoo.com/"&gt;Tampa Lowry Park Zoo&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt; i do &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;a href="http://www.mosi.org/"&gt;MOSI&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black;"&gt; czyli muzeum nauki i techniki w Tampie. Akwarium procz bogatej i pieknej ekspozycji posiada rowniez miejsce z fontannami i piaskownica na zewnatrz - cos wspanialego dla dzieci podczas upalow. W zoo mozna zobaczyc zwierzaki oczywiscie, ale sa tam tez inne fajne atrakcje rozne przejazdzki, mozliwosc karmienia zwierzatek, dwa rozne miejsca do pochlapania sie w fontannach. A w MOSI dzieci moga sprawdzic dzialanie kazdej interaktywnej instalacji. Jakby tego bylo malo w okolicy jest mnostwo parkow rozrywki. W Tampie - Busch Gardens, w Orlando (godzine drogi od nas) parki Disneya (Magic Kingdom, Disney MGM, Epcot, Animal Kingdom), Sea World, Universal Studios, Pleasure Island i Disney Downtown, Cypress Gardens, Kennedy Space Center na Cape Canaveral. Zabralismy nasze dzieci juz wielokrotnie do niektorych z tych parkow, sami odwiedzilismy wszystkie chyba. Frajda jest niesamowita zarowno dla dzieci jak i dla nas:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o2wJIt_3I/AAAAAAAAkc0/UT4BZUFO_YQ/s1600/_WLK0533.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o2wJIt_3I/AAAAAAAAkc0/UT4BZUFO_YQ/s400/_WLK0533.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I moglabym tak wymieniac i wymieniac miejsca, do ktorych mozna zabrac dzieci tutaj na Florydzie i sprawic im wiele radosci. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Za styl bycia florydian. Ludzie mieszkajacy na Florydzie sa zazwyczaj wyluzowani, usmiechnieci, spokojni. Nie ma krzykow, pospiechu, klaksonow, nerwowej atmosfery wielkiego miasta. Nie kazdemu moze to odpowiadac, ale ja juz sie przyzwyczailam. Zycie moze toczy sie tu wolniej, moze troche ospale w porownaniu z Nowym Yorkiem, Warszawa, ale jest przyjemniej, milej i jakos tak fajniej. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o1kuBJ2oI/AAAAAAAAkNk/a94QKxHG32k/s1600/_WLK2186.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o1kuBJ2oI/AAAAAAAAkNk/a94QKxHG32k/s400/_WLK2186.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Poza tym lubie ze codziennie slonko swieci, nie musze sie stresowac w co sie ubrac - po prostu letnio przez wiekszosc roku, miesiacami nie patrze na temometr. Od kiedy zawitalam na Floryde moje napady zlego humoru zniknely, nie bywam ponura, nie moge bo slonce swieci tak pieknie:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="600" marginheight="0" marginwidth="0" scrolling="no" src="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=208889856205327473837.00045352691b197ff89fa&amp;amp;hl=en&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=27.595935,-81.870117&amp;amp;spn=4.380642,4.954834&amp;amp;z=7&amp;amp;output=embed" width="460"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;View &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=208889856205327473837.00045352691b197ff89fa&amp;amp;hl=en&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=27.595935,-81.870117&amp;amp;spn=4.380642,4.954834&amp;amp;z=7&amp;amp;source=embed" style="color: blue; text-align: left;"&gt;Florida Attractions&lt;/a&gt; in a larger map&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4585365575331795996?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4585365575331795996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/09/za-co-uwielbiam-floryde.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4585365575331795996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4585365575331795996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/09/za-co-uwielbiam-floryde.html' title='Za co uwielbiam Florydę...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_c2eA9OtIa1U/S1o1SBU_bGI/AAAAAAAAkKE/AmpoQqaAYdg/s72-c/_DSC7339.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7448405678097307432</id><published>2010-08-27T14:24:00.001-04:00</published><updated>2010-08-28T18:18:10.909-04:00</updated><title type='text'>Jak kołek...</title><content type='html'>Czasami przychodza takie chwile - najczesciej tylko momenty, niekiedy momenty przemieniaja sie w godziny a nawet dnie, kiedy czuje sie baaardzo wyalienowana. Dokladnie mowiac wyalienowana ze spoleczenstwa. Tak jakbym tak wlasciwie nie byla czescia zadnej spolecznosci i moze to glupie ale czasami ten brak przynaleznosci bardzo mi dolega:( Jesli ktorys ze czytelnikow jest emigratem/tka to wie dokladnie o czym mowie, a raczej pisze. Kiedys przeczytalam taki post na jakims blogu o tzw. chorobie krocza Polakow na emigracji:) Smieszne ale prawdziwe niestety. Kazdy z nas na obczyznie cierpi w jakims stopniu na ta przypadlosc. Polega ona na rozkraczeniu pomiedzy dwoma kontynentami, dwoma krajami - swoja ojczyzna i panstwem, ktore w danej chwili sie zamieszkuje. Ja tez przez pierwsze kilka lat stalam jedna noga w moim Poznaniu druga tutaj. Sytuacja sie zmienila gdy powilam swe pierwsze dziecie - zalozylam swoja rodzine wlasnie tutaj i wlasciwie od tego momentu zaczelam myslec o stanach jako o swoim domu. Wczesniej moim domem byl ten blok na Saperskiej, bo tam byli rodzice, reszta moich bliskich, tam bylo moje serce. Nadal troche go tam zostalo, ale wiekszosc mojego miesnia sercowego pracuje teraz na Florydzie dla mojej wlasnej rodzinki. I wlasciwie wszystko powinno byc w najlepszym porzadku bo skoro pogodzilam sie ze swoja emigracja...ale czasami nie jest. Czasami siedze ze znajomymi mamami - amerykankami i zdaje sobie sprawe, ze mimo ze jestem obok, wlasciwie jestem poza kregiem. Mam inna mentalnosc, inne podejscie do zycia, zupelnie inne wspomnienia z mlodosci, dziecinstwa i to wszystko nas dzieli. Miedzy mna a nimi jest niewidzialna przepasc - czasami ja lubie czasami bardzo zaluje ze istnieje. Wiem ze zadna z nich nie chce sie ze mna bardziej zaprzyjaznic, bo jestem inna, moze bardziej niedostepna, bo ich nie zrozumiem w pelni, ani one mnie. Zazwyczaj malo mnie to obchodzi, mam przeciez swoja przyjaciolke, czesto rozmawiamy, mam Wiesia, moja rodzine tutaj i w Polsce, ale przychodza chwile kiedy czuje sie bardzo ale to bardzo wyobcowana. &lt;br /&gt;A poniewaz ostatnie 8 lat spedzilam w stanach, w Polsce tez zaczynam sie czuc dziwnie, juz nie jak u siebie, juz troche obco, troche z boku, bo nie jestem na biezaco, bo nie wiem co tam w polityce slychac, bo zapomnialam jak to jest..., bo mnie nie bylo.&lt;br /&gt;To jest ta ciemna strona emigracji:( I czasami jest mi przykro. Nie jestem juz rozkraczona pomiedzy dwoma miejscami, ja stercze jak taki kolek posrodku oceanu i tak wlasnie momentami sie czuje - jak taki samotny kolek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7448405678097307432?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7448405678097307432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/jak-kolek.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7448405678097307432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7448405678097307432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/jak-kolek.html' title='Jak kołek...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3151149272283903287</id><published>2010-08-24T14:16:00.000-04:00</published><updated>2010-08-24T14:51:07.135-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Pierwszy dzien szkoly</title><content type='html'>Maya zaczela dzis szkole, a dokladniej mowiac VPK czyli voluntary prekindergarden. To taki darmowy program dla dzieci fundowany przez stan Floryda. Dziecko kwalifikuje sie na podstawie aktu urodzenia i miejsca zamieszkania - musi ukonczyc 4 lata przed wrzesniem. W zeszlym roku nie moglam Mayci wyslac do VPK bo skonczyla 4 lata dopiero w grudniu. VPK ma przygotowac dziecko do pojscia do szkoly. Zajecia trwaja tylko przez 3 godziny dziennie od 9-12. &lt;br /&gt;Maycia juz nie mogla sie doczekac. Zapisalam ja juz w marcu i od tego czasu dopytywala sie o szkole. Wybralam szkole blisko naszego osiedla by uniknac dlugich dojazdow, jest nowa i bardzo mi sie spodobala kiedy zwiedzalam szkoly w okolicy. &lt;br /&gt;Pierwszy dzien dla wielu rodzin jest bardzo ciezki bo niektore dzieci boja sie strasznie rozlaki z rodzicem, jest duzo placzu, wrecz histerii czasami, matka zazwyczaj z przerazeniem i dusza na ramieniu pozostawia swoje zropaczone dziecie. Ale nie odnosi sie to do mojej corki. Nie bylo zadnych lez, nie spodziewalam sie ich w ogole. Maya jest bardzo towarzyska dziewczynka i nigdy nie przezywala ciezko rozstan ze mna. Ja za to wzruszylam sie troche zegnajac swoja pierworodna. Maya byla zbyt podekscytowana by zauwazyc ze jej mama ma lzy w oczach. &lt;br /&gt;Az trudno uwierzyc ze nie tak dawno przywiezlismy ja malenka ze szpitala a dzisiaj juz zostawialam ja w szkole. Olus byl tez bardzo zbulwersowany ze odjezdzamy bez Mayci. Mowil: nooo stop! Maycia...?&lt;br /&gt;Bardzo sie ucieszyl kiedy odebralismy siostre. Maycia na pytanie co robila odpowiedziala: duzo robilam!:) Byla bardzo zadowolona. &lt;br /&gt;Maycia procz VPK ma w tym roku ponownie klase baletowa, na ktora ja znowu zapisalam. W tym roku jest dluzsza - cala godzine trwa i ucza sie baletu i stepowania. Zapisalam ja tez na zajecia z malowania, bo Maycia uwielbia rysowac i malowac. Nadal tez nalezymy do dwoch playgroups i co tydzien mamy 2 rozne play dates. w tym roku byc moze ze wzgledu na szkole i zajecia Mayci bedziemy musieli zrezygnowac z jednej...albo bede jezdzila na spotkania tylko z Olusiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3151149272283903287?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3151149272283903287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/pierwszy-dzien-szkoly.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3151149272283903287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3151149272283903287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/pierwszy-dzien-szkoly.html' title='Pierwszy dzien szkoly'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7200110977564488601</id><published>2010-08-23T08:34:00.000-04:00</published><updated>2010-08-23T08:53:49.316-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Swiat wedlug Mayci ...ponownie:)</title><content type='html'>Olus mowi na wszystkie ptaki: quak  quak, a jak robi ptak: qua qua:) Olus uwielbia ptaki, wszedzie je widzi, wiec czesto slyszymy: quak quak!!!&lt;br /&gt;Dzieci siedza w wannie Olus bawi sie swoja kaczka i co chwile powtarza swoje ulubione: quak quak&lt;br /&gt;Maya tez sie bawi obok miniaturowymi ksiezniczkami, po chwili slyszymy jej monolog:&lt;br /&gt;- He's a quaker! He quaks me up! :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mama moge ciasteczko?&lt;br /&gt;- Nie Mayciu juz za duzo slodyczy zjadlas. Przed chwila zjadlas loda!&lt;br /&gt;- Ale to bedzie moj ostatni slodycz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robimy zakupy, widze ze Maya juz jest znuzona troche, uspokajam ja:&lt;br /&gt;- Mayciu jeszcze tylko wezmiemy chipsy i pojdziemy do kasy&lt;br /&gt;- To juz jest ostatnia part?&lt;br /&gt;- Tak Mayciu.&lt;br /&gt;- Oooo to moja ulubiona part!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maya marudzi przy jedzeniu (jak prawie zawsze)&lt;br /&gt;- A co to jest? - pokazuje mi cos w talerzu zupy z brzydkim grymasem&lt;br /&gt;- To fasolka. Ty lubisz fasolke - zapewniam ja&lt;br /&gt;- Tak? - dziwi sie&lt;br /&gt;Probuje jesc, troche sciemnia, marudzi znowu w koncu stwierdza&lt;br /&gt;- Mama nie wszystkie ludzie lubia fasolke, ja nie lubie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maya przy talerzu zupy znowu.&lt;br /&gt;- Mama co to jest to zielone thingy...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7200110977564488601?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7200110977564488601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/swiat-wedlug-mayci-ponownie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7200110977564488601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7200110977564488601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/swiat-wedlug-mayci-ponownie.html' title='Swiat wedlug Mayci ...ponownie:)'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-5865618143609411458</id><published>2010-08-17T08:25:00.001-04:00</published><updated>2010-08-17T14:42:53.268-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Mayciowe pogaduszki</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/cWLqzPOlesHH7Tq3Wmo3ug?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TGgmNoHlYSI/AAAAAAAAp5o/0urmPWCSwJU/s500/_WLK2838.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;- Mama ja cieszem ja bedziem miala five lata.&lt;br /&gt;- Olus ty cieszysz?&lt;br /&gt;- Ja mysle Olus cieszy ja bedziem five lata:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytamy ksiazeczke o przyjaciolach. Maya stwierdza ze ona nie ma friends. Mowie:&lt;br /&gt;- No jak to Mayciu, masz duzo przyjaciol - Katie, Samanthe, Alex, Anike, Borysa...(zaczynam wymieniac, Maya mi przerywa podekscytowana)&lt;br /&gt;- Tak i jeszcze jeden Alex, on nie wie jeszcze ze jest moj friend - moj maly bracik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupilismy Mayci buty do stepowania (czarne lakierki) Maya dumna przymierza je i probuje stepowac a potem pyta:&lt;br /&gt;- A oni wygladaja jak "Pani" buciki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesiu kladzie Maycie spac.&lt;br /&gt;- Tata a ja jestem twoja bride?&lt;br /&gt;- Nie, jestes moja coreczka a dlaczego tak myslisz?&lt;br /&gt;- Bo ty mi duzo buzi dajesz:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bawimy sie w doktora z Maycia, Maya jest doktorem i bada mnie roznymi dziwnymi przyrzadami caly czas po cichu jakby tlumaczac sobie dalsze plany swojego doktorskiego postepowania. Po chwili slysze:&lt;br /&gt;- Ok, ok now I will break you legs and elbows  (Co takiego????)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-5865618143609411458?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/5865618143609411458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/mayciowe-pogaduszki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5865618143609411458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5865618143609411458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/mayciowe-pogaduszki.html' title='Mayciowe pogaduszki'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TGgmNoHlYSI/AAAAAAAAp5o/0urmPWCSwJU/s72-c/_WLK2838.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1239744897875917837</id><published>2010-08-13T16:39:00.000-04:00</published><updated>2010-08-13T16:39:30.073-04:00</updated><title type='text'>Z moich zbiorow...</title><content type='html'>&lt;i&gt;Trzy dni&lt;br /&gt;głodzę swój brzuch&lt;br /&gt;żeby nauczył się&lt;br /&gt;jeść słońce&lt;br /&gt;Mówię do niego: Brzuchu,&lt;br /&gt;wstyd mi za Ciebie. Musisz&lt;br /&gt;się uduchowić. Musisz&lt;br /&gt;jeść słońce&lt;br /&gt;Brzuch milczy&lt;br /&gt;trzy dni. Nie łatwo&lt;br /&gt;wzbudzić w nim wyższe aspiracje&lt;br /&gt;Lecz jestem dobrej myśli&lt;br /&gt;Dziś opalając się na plaży&lt;br /&gt;zauważyłam, że zaczyna już&lt;br /&gt;troszeczkę&lt;br /&gt;świecić       &lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;               A. Świrszczyńska&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1239744897875917837?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1239744897875917837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/z-moich-zbiorow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1239744897875917837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1239744897875917837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/z-moich-zbiorow.html' title='Z moich zbiorow...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2359120323303534380</id><published>2010-08-11T10:09:00.000-04:00</published><updated>2010-08-11T10:09:55.650-04:00</updated><title type='text'>Pamietniki</title><content type='html'>Wczoraj zaczelam robic porzadek w garazu - to moje postanowienie noworoczne. Sprzatalam przez jakies 15 minut...az natknelam sie na pudlo z moimi pamietnikami. Jakies dwadziescia tomow...mojego zycia spisanego drobnym maczkiem:) Zajrzalam z ciekawosci do jednego i realizacja postanowienia poszla w zapomnienie. Spedzilam cala drzemke Olusia na przegladaniu mojej pisaniny. Bossssz.. mialo sie czasu kiedys...doslownie na peczki. Czasu nie tylko na bazgranine, ale na wycinanie i wklejanie wszystkiego do tych moich brulionow - biletow, etykiet, jakis wycinkow, zdjec, kart telefonicznych jakby te wszystkie rzeczy mialy udokumentowac kiedys ze rzeczywiscie bylam w tych miejscach, jechalam tym pociagiem, uzywalam publicznych telefonow itd...Mialam fiola na punkcie cytatow i roznych powiedzonek, wyszukiwalam je wszedzie i zapisywalam sobie, razem z wierszami, fragmentami ksiazek, a nawet kawalami ktore uslyszalam, smiesznymi kwestiami z filmow, ktorych obejrzenie oczywiscie tez dokumentowalam:) Ale najsmieszniejsze i czasami nawet wzruszajace dla mnie wczoraj bylo odczytywanie anegdot z mojego codziennego zycia - roznych kwestii wypowiedzianych przez moja rodzine, przyjaciol, kolegow ze szkoly a potem studiow. &lt;br /&gt;Ktos mi sie kiedys zapytal po co pisze pamietnik - wlasnie po to:) zeby kiedys przy sprzataniu garazu, strychu, piwnicy natknac sie na swoja bazgranine i powspominac, przypomniec sobie dlaczego jestem taka jaka jestem. A moze kiedys napisze autobiografie...i bede wspomagac swoja pamiec tymi zapiskami...kto wie...moze po prostu kiedys pokaze je moim dzieciom i razem bedziemy miec frajde z czytania i ogladania tej pisaniny. &lt;br /&gt;Na razie poczestuje was paroma cytatami, ktore kiedys wyszukalam lub przypadkowo znalazlam i wedlug ktorych staralam sie zyc. Jak sie okazuje nie mam jednego motta zyciowego, jest ich kilkanascie chyba - proste, krotkie i dosadne:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Swiat jest niczym, jesli tak powiesz, bo on jest Toba"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tak zatytulowalam swoj pierwszy pamietnik w Stanach, kiedy postanowilam zostac, nagle zdalam sobie sprawe ze to ja i tylko ja kontroluje swoj swiat, decyzje, ktore podejme zdeterminuja moja przyszlosc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Kto wierzy w szczescie, ma szczescie"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;To glowna prawda, w ktora wierze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Ja nie szukam, ja znajduje"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Staram sie znajdowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Nie mniemaj, ale wiedz"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nie lubie sciemniania, albo cos wiesz, albo nie, jesli czegos nie wiem lub nie jestem pewna faktow nie udaje, ze jestem omnibusem, sprawdzam, lub mowie ze nie wiem, nie pamietam. Niby proste a niektorzy nie potrafia sie przyznac do niewiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Marzac o rzeczach wielkich zrob kilka malych"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Lepiej zafundowac sobie wyrzuty sumienia niz zal"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;i zawsze wierzylam, ze ... &lt;i&gt;"Lepiej kochac i zalowac niz zalowac, ze sie nie kochalo"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i moj ulubiony:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Nie lekcewaz drobnostek, bo z drobnostek sklada sie doskonalosc a doskonalosc to nie drobnostka"&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2359120323303534380?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2359120323303534380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/pamietniki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2359120323303534380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2359120323303534380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/pamietniki.html' title='Pamietniki'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2013811794822535284</id><published>2010-08-08T10:13:00.003-04:00</published><updated>2010-08-08T11:25:55.560-04:00</updated><title type='text'>Zdjęcie rodzinne</title><content type='html'>Od jakiegos czasu jeczalam mojemu mezowi, ze nie mamy zbyt wiele ladnych zdjec calej naszej rodzinki. Zastanawialam sie czy wybrac sie na jakas sesje fotograficzna do profesjonalisty...ale w koncu stwierdzilam ze skoro mam dobrego fotografa w domu...to moze uda mi sie go namowic na mala sesje. Chcialam w domu, przed domem, w parku, na plazy...pomyslow mialam duzo. Wiesiu stwierdzil ze jest za goraco na sesje na zewnatrz, bo to nie jest kwestia tylko wyjscia i pstrykniecia jednej fotki (jakbyscie nie wiedzieli bo ja nie wiedzialam ze to takie skomplikowane:)) No wiec skonczylo sie na fotce w domu, moze jak sie ochlodzi - gdzies kolo listopada, uda mi sie namowic mojego osobistego pana fotografa na sesje na lonie natury. &lt;br /&gt;Nie moglismy dojsc do porozumienia czy ubrac sie w jeden kolor jako rodzina, &amp;nbsp;a jesli tak to jaki? ...bialy, czarny, a moze czerwony...Moze po prostu jasno, albo ciemno...krotko czy dlugo, gdzie usiasc...jak rozwiazalismy wszystkie te kwestie Olus nie chcial za bardzo kooperowac:( Nasz Smieszek nie usmiechnal sie ani razu w czasie calej sesji chociaz normalnie szczerzy sie non-stop, nie chcial nawet siedziec mi na kolanach.&lt;br /&gt;Przy okazji kliknelismy naszej malej balerinie kilka fotek w baletowych pozach. I musze stwierdzic ze Maya zapowiada sie na dobra fotomodelke, nie trzeba jej namawiac dwa razy na usmiech do kamery.&lt;br /&gt;Ponizej efekty naszych staran. Rodzina Kalinowskich 2010!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201008#"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TF4VqB0mNlI/AAAAAAAApzQ/mKRy-bIwA-M/s500/_WLK2625.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2013811794822535284?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2013811794822535284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/zdjecie-rodzinne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2013811794822535284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2013811794822535284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/08/zdjecie-rodzinne.html' title='Zdjęcie rodzinne'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TF4VqB0mNlI/AAAAAAAApzQ/mKRy-bIwA-M/s72-c/_WLK2625.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-9094579442419525584</id><published>2010-07-29T22:11:00.000-04:00</published><updated>2010-07-29T22:11:07.850-04:00</updated><title type='text'>Grosz do grosza...</title><content type='html'>Jestem poznanianka, do tego spod znaku panny i pochodze z domu, w ktorym sie nie przelewalo - innymi slowy "oszczednosc" mam we krwi. Jednakze jestem rowniez kobieta, matka i gospodynia domowa wiec lubie kupowac sobie ciuchy, kosmetyki, buty, swoim dzieciom ladne ubranka i fajne zabawki a cala rodzine karmic dobrym jedzonkiem w ladnie urzadzonym i zadbanym domku. Oczywiscie te wszystkie luksusy kosztuja a ja nie lubie wyrzucac pieniedzy na cos co moge dostac taniej - juz taka mam nature. Zwlaszcza kiedy jest kryzys, nie zarabiam a wydatki w zwiazku z posiadaniem dwojki dzieci wciaz rosna. Tak wiec korzystam w wszelkich znanych mi sposobow by zaoszczedzic. Wyprzedaze, kupony, rozne karty rabatowe do sklepow, ktorych jestem czestym klientem - jest tego troche i trzeba poswiecic temu czas i energie ale uwazam ze oplaca sie. &lt;br /&gt;Aktualnie przechodze totalna kuponomanie:) - wycinam kupony z niedzielnej gazety, drukuje ze stron internetowych, czesc przychodzi do mnie poczta jako do stalej klientki i korzystam jak moge z tych roznych upustow i obnizek. Mam specjalny maly segregatorek do moich kuponow, &amp;nbsp;przed wyjsciem do sklepu sprawdzam &amp;nbsp;swoj stan posiadania, robie liste z zaznaczeniem na co mam kupon i potem podczas zakupow co chwile kontroluje czy to co wkladam do koszyka zgadza sie z moimi zapiskami. Zaczelo sie od paru dolcow odjetych od rachunku ale ostatnio udalo mi sie zaoszczedzic juz ponad 30$.&lt;br /&gt;Zakupy ciuchowe i inne planuje stosownie do wyprzedazy, o ktorych jestem informowana, bo sklepy ktorych jestem klientka przysylaja mi powiadomienia - oczywiscie czekam az ceny zejda do 50, 60 albo nawet 70% off. &amp;nbsp;Jezdze do outletow firmowych sklepow gdzie mozna znalezc markowa odziez duzo taniej.&lt;br /&gt;Dzieciom czesto kupuje ciuszki przez internet - on line sklepy dzieciece maja wiekszy wybor przecenionych rzeczy.&lt;br /&gt;Wiec nawet w stanach mozna po poznansku sie gospodarowac, a jakze:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-9094579442419525584?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/9094579442419525584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/grosz-do-grosza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9094579442419525584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9094579442419525584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/grosz-do-grosza.html' title='Grosz do grosza...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-5731071261255908689</id><published>2010-07-18T20:57:00.000-04:00</published><updated>2010-07-18T20:57:00.522-04:00</updated><title type='text'>Pierwszy chlebuś</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201007#"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TENc_gEKAXI/AAAAAAAAppY/xz1giCSYa7I/s500/_WLK2350.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt;Z duma i radoscia informuje ze dzis 18 lipca upieklam swoj pierwszy chleb, chleb razowy dodam. Udal mi sie! I jest pyszny! &lt;br /&gt;Ciesze sie tym bardziej ze pieczenie tutaj w stanach jak dotad raczej mi nie wychodzilo. Moj ostatni sernik rozlal sie na talerzyku po ukrojeniu, a moja baba drozdzowa na wielkanoc nie miala w sobie nic procz ogromnego zakalca:) Mimo to wciaz probowalam. &lt;br /&gt;Moim marzeniem bylo upieczenie wlasnego chleba, takiego z prawdziwego zdarzenia czyli nie gabczastego, na drozdzach, zarobionego wlasnymi rekoma, pachnacego, z chrupiaca skorka. I zawsze wydawalo mi sie to absolutnie niemozliwe do zrobienia, jakby przerastalo moje skromne piekarskie zdolnosci. Ale dzisiaj sie zawzielam. Wiesiu patrzyl na mnie jak na wariatke kiedy uwalona po lokcie probowalam zarobic ogromna mase ciasta. Ku mojej radosci wyroslo i upieklo sie wszystko cudnie. Co za satysfakcja jesc wlasny chleb...Priceless:) I nawet dzieciom smakowal - to najwiekszy komplement! &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/O75rPSORprhJgxQ_nR0BMg?feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TENmYJKRe8I/AAAAAAAAppg/W1aGkFdmzbo/s500/_WLK2356.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-5731071261255908689?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/5731071261255908689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/pierwszy-chlebus.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5731071261255908689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5731071261255908689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/pierwszy-chlebus.html' title='Pierwszy chlebuś'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TENc_gEKAXI/AAAAAAAAppY/xz1giCSYa7I/s72-c/_WLK2350.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3426377983706518529</id><published>2010-07-13T13:33:00.003-04:00</published><updated>2010-07-17T14:35:01.627-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Gramatyczne zmagania Mayci</title><content type='html'>Nasza Maya ma spore problemy z polska gramatyka:( Wlasciwie jej sie nie dziwie bo jezyk polski jest bardzo trudny a jego gramatyka przechodzi sama siebie. Maya caly czas myli rodzaje - zazwyczaj mowi odwrotnie - na siebie w rodzaju meskim na chlopcow w rodzaju zenskim. &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201007#"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TEHyg0b3dRI/AAAAAAAApoU/VlClWiNSB8I/s500/_WLK2347.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: right; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt;Poprawiamy ja nagminnie a mimo to codziennie slyszymy: Mama ja juz zjadlem, albo ubralem sie, a tacie pyta sie czy byla w pracy:)&lt;br /&gt;Oczywiscie wymowa niektorych slow i ich odmiana tez pozostawiaja wiele do zyczenia, miejmy nadzieje ze z czasem sie podszkoli tzn. uda nam sie ja doksztalcic.&lt;br /&gt;A tymczasem pare Maycinych hitow:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;( W samochodzie na swiatlach) Tata dlaczego ty stopisz?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;( po umyciu zebow) ide upluc wode&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ja tak sobie idzialam...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ja sie nie bojalam&lt;/li&gt;&lt;li&gt;(jedna gęś) jeden guś&lt;/li&gt;&lt;li&gt;(w basenie podczas plywania) Mama zobacz moje nogas&lt;/li&gt;&lt;li&gt;(Maycia zaplakana odpowiada na pytanie co sie stalo) Olus mi dal klapsa na glowe zabawka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;(przed pojsciem spac) Mama prosze mnie pokryc (przykryc)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ten wod nie byl dla mnie dobry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"jutro" robi me mad&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wysniete iwocki (suszone owoce)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kamen (Amen)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chodz Olus zobaczymy komara w akwarium (miala na mysli homara:))&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3426377983706518529?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3426377983706518529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/gramatyczne-zmagania-mayci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3426377983706518529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3426377983706518529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/gramatyczne-zmagania-mayci.html' title='Gramatyczne zmagania Mayci'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TEHyg0b3dRI/AAAAAAAApoU/VlClWiNSB8I/s72-c/_WLK2347.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3064199699852405911</id><published>2010-07-11T21:15:00.002-04:00</published><updated>2010-07-13T07:51:36.175-04:00</updated><title type='text'>Nowa oprawa i nowy blog</title><content type='html'>Kto zajrzal to zauwazyl ze zmienilismy oprawe bloga - tzn. Wiesiu zmienil ja tylko dalam pozwolenie zeby sobie poeksperymentowal:)&lt;br /&gt;Poza zmianami graficznymi i roznymi udoskonaleniami foto blog asiulka pozostanie taki sam czyli moja pisanina i zdjecia Wiesia dotyczace naszego zycia. Ale jesli chcielibyscie sie dowiedziec co gotuje, co polecam, co sie u nas jada w chacie to zapraszam do naszego drugiego bloga - &lt;a href="http://asikuchnia.blogspot.com/"&gt;W kuchni Asiulka&lt;/a&gt; - caly czas w budowie, juz od roku:) Mam zamiar na nim umieszczac przepisy kulinarne, ktore wyprobowalam i uznalam ze swietne. Nie wiem czy pamietacie ale pisalam ze odkrylam tutaj w Stanach swoja wielka pasje a mianowicie - pichcenie:) Jestem kuchara, ktora lubi poeksperymentowac przy garach i wciaz szukam nowych dan, ktore mnie i moja rodzine zachwyca. Nazbieralam juz ich niezla ilosc. Tak wiec jesli macie ochote wykorzystac moje "doswiadczenie gastronomiczne" to zapraszam na naszego nowego bloga - link powyzej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3064199699852405911?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://asikuchnia.blogspot.com' title='Nowa oprawa i nowy blog'/><link rel='enclosure' type='' href='http://asikuchnia.blogspot.com' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3064199699852405911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/nowa-oprawa-i-nowy-blog.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3064199699852405911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3064199699852405911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/nowa-oprawa-i-nowy-blog.html' title='Nowa oprawa i nowy blog'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4364065495193453305</id><published>2010-07-09T14:10:00.000-04:00</published><updated>2010-07-09T14:10:05.823-04:00</updated><title type='text'>Dobrze jest...</title><content type='html'>Dobrze jest wyjechac na tak dlugie wakacje ze az teskni sie za swoim domem. Po przyjezdzie doceniasz jeszcze bardziej swoje cztery katy. Jesli z radoscia wracasz do swojej codziennej rutyny znaczy to ze wypoczales, jest zniknelo twoje ogolne rozdraznienie pracami domowymi i chec samotnego wyrwania sie choc na chwile z domowych pieleszy - cel wakacyjny zostal osiagniety. &lt;br /&gt;Dobrze jest oddac komus dzieci na pare dni by sie poczuc ponownie tylko soba, nie ta wiecznie zajeta matka, ktora stresuje sie o swoje potomstwo, tylko soba, ewentualnie jeszcze zona. Fajnie jest spedzic troche czasu ze swoim malzonkiem, czasu ktory nie poswieca sie na rozmowe o dzieciach. To pozwala ci odkryc w nim tego samego faceta w ktorym kiedys sie zakochalas.&lt;br /&gt;Super jest isc do restauracji i moc skupic sie na swoim tylko talerzu a do tego jeszcze wyspac sie porzadnie, polezec w wannie i poczytac sobie ksiazke - nie o wychowywaniu dzieci.&lt;br /&gt;Dobrze jest dac komus druga szanse by odkryc go na nowo i cieszyc sie z jego towarzystwa znowu.&lt;br /&gt;Dobrze jest sprobowac nowych rzeczy, czasami ze zdumieniem mozna stwierdzic ze wbrew swoim przypuszczeniom sushi jest pysznym daniem:) a spinning da sie przezyc chociaz efektem ubocznym jest obolaly tylek:)&lt;br /&gt;Dobrze jest odpuscic sobie diete i delektowac sie codziennie wloskimi lodami, polskimi wypiekami i innymi specjalami.&lt;br /&gt;Dobrze jest posiedziec ze swoja przyjaciolka do 3 and ranem (gadajac oczywiscie) nawet jesli twoje dziecko obudzi cie tuz po 5tej. Trzeba sie wygadac nawet kosztem snu, nadrobic zaleglosci:) &lt;br /&gt;Dobrze jest kupic sobie pamiatke z wakacji, ktora bedzie sie uzywac czesto. Bedzie ci za kazdym razem przypominac o mile spedzonych chwilach. &lt;br /&gt;Fajnie jest odkrywac nowe miejsca, zwiedzac zabytki swoimi wlasnymi sciezkami, schodzic waskie uliczki miast, tloczyc sie w metrze, przejechac sie kolejka podmiejska, skosztowac specjalow w okolicznych restauracjach, wszystko w swoim tempie i na swoich warunkach. &lt;br /&gt;Dobrze jest pokazac swoim dzieciom inny swiat, ofiarowac im czas z dziadkami i reszta rodziny, ktorych bardzo rzadko widuja. Ze wzruszeniem ogladac swojego ojca zmieniajacego sie w kochajacego dziadka, pokazac swojej corce gdzie sie chodzilo do szkoly i pohustac ja na tej samej hustawce, ktorej sie niegdys uzywalo baaardzo czesto. &lt;br /&gt;Dobrze jest wrocic do miejsc z ktorych sie pochodzi, przypomniec sobie swoja przeszlosc i zobaczyc jak bardzo twoje zycie sie zmienilo i ty sie zmienilas/les.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4364065495193453305?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4364065495193453305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/dobrze-jest.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4364065495193453305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4364065495193453305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/07/dobrze-jest.html' title='Dobrze jest...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1990922259455702937</id><published>2010-06-26T21:50:00.006-04:00</published><updated>2010-08-04T08:48:09.832-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Rzym</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201006IT#"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB7C_H8k4yI/AAAAAAAApO8/KIy1UlOf2T8/s500/_WLK1971.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt;Udalo nam sie spedzic ostatnio 4 dni w Rzymie. Oto nasze spostrzezenia i wspomnienia z tej wyprawy do slonecznej Italii:&lt;br /&gt;- Rzym w czerwcu jest sloneczny i bardzo upalny co czyni zwiedzanie nieco meczacym zajeciem. Caly czas chce sie pic, wypilismy z Wiesiem hektolitry wody :)&lt;br /&gt;- Atrakcji turystycznych ogrom, nie sposob zobaczyc wszystkich w przeciagu paru dni, wybieralismy najwazniejsze a dzis zalujemy ze mimo padania na twarz ze zmeczenia nie obejrzelismy wiecej...moze nastepnym razem...&lt;br /&gt;- na szczescie w rzymskich fontannach jest lodowata woda, az milo sie nia ochlodzic, najchetniej weszlo by sie do jakiejs - nawet moj maz chcial wlozyc nogi do di Trevi:)&lt;br /&gt;- W kretych, waskich uliczkach Rzymu latwo sie zgubic - taaa to przerabialismy wielokrotnie,&lt;br /&gt;- Do niemalze wszystkich najwazniejszych obiektow prowadza wysokie schody:(&lt;br /&gt;- metro rzymskie jest slabo rozwiniete, korytarze podziemne slabo oznakowane i niebyt czyste, w metrze tlumy&lt;br /&gt;- policji i wojskowych wszedzie pelno, kazdy z bronia gotowa do strzalu,chociaz nic konkretnego nie robia,&lt;br /&gt;- sygnalizacji swietlnej na ulicach przestrzega sie tam z przymruzeniem oka, przechodzac na zielonym swietle mozna zostac najzwyczajniej w swiecie przejechanym&lt;br /&gt;- miejsce parkingowe to takie miejsce gdzie jest miejsce, innymi slowy wespy i malutkie samochodziki glownie - smarty zaparkowane sa wszedzie gdzie tylko mozna:) &lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201006IT#"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB7DpvRRFVI/AAAAAAAApZQ/3LGYRi3f4R8/s500/_WLK2110.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;- Lody sa pyszne, mimo ze w stanach nigdy nie przepadalam za wloskimi gelato w Rzymie - niebo w gebie&lt;br /&gt;- Wlosi (przynajmniej w Rzymie) to kretacze, obsluguja turystow jakby robili im laske, kaza na siebie czekac, ogolnie rzecz biorac troche leniwi - ale nie chce uogolniac, sa wyjatki:)&lt;br /&gt;- gdzie sa sklepy spozywcze....trudno nam bylo znalezc...&lt;br /&gt;- Wloszki ubieraja sie bardzo kobieco, a Wlosi najwyrazniej uwielbiaja garnitury - w zyciu nie widzialam tylu ludzi pod krawatem&lt;br /&gt;- wloska pizza nas roczarowala troche, nic specjalnego&lt;br /&gt;- nie zamawiajcie w zadnym wypadku limoncello - chyba ze macie ochote na  cytrynowy spirytus&lt;br /&gt;- najwieksze zaludnienie na 1 m metr kwadratowy maja schoddy hiszpanskie&lt;br /&gt;Ponizej mapka z zaznaczonymi miejscami do ktorych udalo nam sie dotrzec:&lt;br /&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="350" marginheight="0" marginwidth="0" scrolling="no" src="http://maps.google.com/maps/ms?hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=113348352174768425585.00047e2abb505aae3b488&amp;amp;ll=41.903682,12.475491&amp;amp;spn=0.044717,0.072956&amp;amp;z=13&amp;amp;output=embed" width="525"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;Pokaż &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?hl=pl&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=113348352174768425585.00047e2abb505aae3b488&amp;amp;ll=41.903682,12.475491&amp;amp;spn=0.044717,0.072956&amp;amp;z=13&amp;amp;source=embed" style="color: blue; text-align: left;"&gt;Rome, IT&lt;/a&gt; na większej mapie&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1990922259455702937?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1990922259455702937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/06/rzym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1990922259455702937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1990922259455702937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/06/rzym.html' title='Rzym'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB7C_H8k4yI/AAAAAAAApO8/KIy1UlOf2T8/s72-c/_WLK1971.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Rome, Italy</georss:featurename><georss:point>41.8954656 12.4823243</georss:point><georss:box>41.3843416 11.5484863 42.406589600000004 13.4161623</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4370346914407103462</id><published>2010-06-25T13:45:00.004-04:00</published><updated>2010-07-11T22:47:39.591-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Wizyta w Polandii</title><content type='html'>Chcialabym napisac ze nasz wyjazd byl wspanialy, podroz minela bez problemow, pogoda byla cudowna a dzieci mialy sie swietnie...ale niestety nie moge:( Mielismy opoznienie i zmiane terminalu - na lotnisku w NY spedzilismy bite 8 godzin. Pogoda byla lekko do bani wlasciwie przez caly pobyt - letnich dni jak na lekarstwo. Ale to akurat byl moj namniejszy problem bo dzieci mi sie strasznie pochorowaly:( Maycie polozyla biegunka i  wysoka goraczka. Byla wizyta u lekarza i Maycia nam wydobrzala. W drugim tygodniu zachorowal Olus - koszmarne zapalenie oskrzeli, trzy wizyty u lekarza, zastrzyki i kolejny stres. Bidulek wychudl bo nie jadl przez tydzien, ale na szczescie szybko wrocil do zdrowia. Mimo tych perturbacji udalo nam sie spedzic troche czasu z rodzinka, dzieci byly zachwycone mogac pobawic sie z kuzynami. Spotkalam sie z przyjaciolkami i znajomymi, ktorych nie widzialam wieki. Zmienilam sobie fryzurke na krotka, bylam na wieczorze panienskim mojej nowej bratowej, a potem razem z Wiesiem na weselu mojego brata. Bylismy tez w kinie, w cyrku, bylam dwa razy na spinningu, pomagalam mojemu bratu i bratowej zabezpieczyc sie przed powodzia - wiazalam wory z piachem:) Nakupilam ksiazek i kosmetykow polskich, najadlam sie slodyczy i kielbas, chleba, jogurtow i serkow, aaa i ogorkow kiszonych, wyleczylam wszystkie zeby - koszt tego leczenia nie pokrylby mi chyba nawet jednej plomby w stanach. A na koniec pojechalismy sobie z Wiesiem na cztery dni do Rzymu zostawiajac dzieciary Dziadkom. Tak wiec koniec koncow wyprawe do Polandii mozna uznac za udana. Szkoda tylko ze tak slabo udokumentowalismy ten nasz pobyt - zrobilsmy bardzo niewiele zdjec. &lt;br /&gt;Ponizej link do fotek, ktore udalo nam sie pstryknac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201006#"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB_9j6cl5qI/AAAAAAAApJM/ktEDnB1cjHs/s500/_WLK1904.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201006#"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB_90of3hVI/AAAAAAAApKs/FnK7OrUtRAo/s500/_WLK1958.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4370346914407103462?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4370346914407103462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/06/wizyta-w-polandii.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4370346914407103462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4370346914407103462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/06/wizyta-w-polandii.html' title='Wizyta w Polandii'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/TB_9j6cl5qI/AAAAAAAApJM/ktEDnB1cjHs/s72-c/_WLK1904.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1401411401815968320</id><published>2010-05-09T15:20:00.000-04:00</published><updated>2010-05-09T15:20:43.168-04:00</updated><title type='text'>Mother's Day</title><content type='html'>Dzis w Stanach obchodzi sie Dzien Matki. Moja corka po raz pierwszy sama podpisala sie na kartce od siebie i napisala tez "I love You":)&lt;br /&gt;A ja chcialabym zlozyc najlepsze zyczenia wszystkim matkom, ktore poswiecily sie dzieciom i prowadzeniu domu i tym ktore zmeczone po calym dniu pracy pedza do swoich maluszkow i tym ktore czesto tuszuja cienie pod oczami po nocnym czuwaniu przy lozku chorej dzieciny albo po wielokrotnym wstawaniu do pociechy, a takze tym, ktore czasami traca cierpliwosc i czuja ze od krzykow, placzow i jekow dostana najprawdopodobniej na glowe i tym, ktore przecieraja marchewke dla swojego bobasa, albo mimo problemow probuja za wszelka cene karmic piersia i tym ktore wlasnie przyrzadzaja trzecia opcje obiadowa dla swojego malenstwa w nadziei ze moze tym razem potrawa na talerzu bardziej przypadnie mu lub jej do gustu, i tym ktore zamartwiaja sie kazdem pociagnieciem nosa, zakaszlnieciem, siniakiem, wysypka itd i tym, ktore wielokrotnie sprzataly wymiociny lub efekty dziecinnego rozwolnienia w lazience, z dywanu, poscieli, sofy i wielu innych miejsc nie myslac wcale o tym jakie to obrzydliwe i cuchnace tylko co zlego dzieje sie z ich dziecmi i tym, ktore niezliczona ilosc razy uspokajaly swoje placzace pociechy, pocieszaly je po kolejnym nabitym guzie, znosily ich histerie i zlosci i tym, ktore zupelnie zapomnialy o sobie i swoich potrzebach. &lt;br /&gt;A wszystkim dzieciom i ojcom przypominam ze my matki potrzebujemy Dnia Matki bo milo jest poczuc sie chociaz raz w roku doceniona, wiec swietujcie tego dnia, rozpieszczajcie swoje zony i matki, mowcie jak je kochacie i podziwiacie, przejmijcie czesc ich obowiazkow tego dnia, zrobcie cos by poczuly ze doceniacie ich wysilki, powiecenia, ciezka prace i milosc jaka was obdarowywuja. &lt;br /&gt;Happy Mother's Day:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1401411401815968320?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1401411401815968320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/mothers-day.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1401411401815968320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1401411401815968320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/mothers-day.html' title='Mother&apos;s Day'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8851446762360956312</id><published>2010-05-02T14:14:00.000-04:00</published><updated>2010-05-02T14:14:26.534-04:00</updated><title type='text'>Odliczanie...10 dni...</title><content type='html'>Od dzisiaj za 10 dni biore dzieciary pod pachy i lecimy do Polandii!!! Jeszcze musze tylko skompletowac reszte prezentow, sprobowac znalezc Mayci na Florydzie jakas kurtke, wyciagnac walizy ze strychu, zdecydowac jakie rzeczy wziac dla siebie, Mayci, Olusia i mezusia - ktory z nami nie leci ale doleci potem i jak mu nie uszykuje ciuszkow to przyjedzie z jedna para krotkich spodenek i jedna T-shirtka, wydepilowac nogi, wyprac i wysteamowac wybrane rzeczy, spakowac wszystkie prezenty, wybrac rzeczy po Olusiu dla mojego najmlodszego bratanka, uszykowac mezowi obiadkow na dwa tygodnie i liste rzeczy ktore musi wykonac jak nas nie bedzie:) (nie ma obijania sie pod nasza nieobecnosc!) wydrukowac zdjecia i przegrac filmy video dla rodzinki, zrobic sobie manicure i pedicure, zapakowac wszystkie leki, kosmetyki i rozne inne pierdoly, zdecydowac ktore buty beda sie nadawaly do chodzenia po ulicach Poznania, kupic dzieciakom jakies zabawiacze na samolot, przepakowac sie 5 razy zeby nie bylo zadnego nadbagazu do placenia - zrezygnowac z czesci ciuszkow przy okazji i milion innych rzeczy no i bedziemy gotowi do wyjazdu:))))&lt;br /&gt;I nie pytajcie mi sie jak sobie poradze z dwojka dzieci podczas tej wyprawy bo nie mam zielonego pojecia i az boje sie o tym myslec bo zaraz dostaje rozwolnienia z przerazenia. Ostatnio Olus nie chodzil jeszcze i bylo mi ciezko bo musialam go nosic wszedzie teraz bedzie jeszcze gorzej bo bede musiala go scigac wszedzie a potem jak zasnie trzymac te jego 15 kg na sobie przez 9 godz lotu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8851446762360956312?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8851446762360956312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/odliczanie10-dni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8851446762360956312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8851446762360956312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/odliczanie10-dni.html' title='Odliczanie...10 dni...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7141687252197840757</id><published>2010-05-02T12:55:00.002-04:00</published><updated>2010-07-11T22:48:07.558-04:00</updated><title type='text'>Wyprawa na komunie</title><content type='html'>Oto pare ujec z naszej ostatniej wyprawy do Polnocnej Karoliny. Pojechalismy celebrowac Pierwsza Komunie Swieta siostrzenca Wiesia - Maksia i zostalismy tydzien:) Dzieci sie wybiegaly na ogrodzie Dziadkow Kalinowskich a ja znowu musze przejsc na diete po wielkim obzarstwie i nic nie robieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201004#"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S9uC3Ai41ZI/AAAAAAAAn58/T37ZfuWUIBI/s500/_WLK1191.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201004#"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S9uDKjysalI/AAAAAAAAn7o/Hq35HejKqe4/s500/_WLK1292.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7141687252197840757?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7141687252197840757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/wyprawa-na-komunie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7141687252197840757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7141687252197840757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/05/wyprawa-na-komunie.html' title='Wyprawa na komunie'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S9uC3Ai41ZI/AAAAAAAAn58/T37ZfuWUIBI/s72-c/_WLK1191.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3054820910283448390</id><published>2010-04-10T23:55:00.000-04:00</published><updated>2010-04-10T23:55:49.663-04:00</updated><title type='text'>Wstrzasnieta!</title><content type='html'>Jestem bardzo zasmucona najnowszymi tragicznymi wiadomosciami z Polski. Powiedzcie mi jak to sie moglo stac? Dlaczego akurat tam...w drodze do Katynia? To miejsce jest jakies przeklete chyba...&lt;br /&gt;Dlaczego tak duzo, tak waznych osobistosci naszego kraju lecialo jednym samolotem...?&lt;br /&gt;Dlaczego mimo problemow zdecydowali sie wyladowac? I byc moze nie jestem ekspertem lotnictwa ale nazwa Tupolev nie kojarzy mi sie zbyt nowoczesnie i bezpiecznie...&lt;br /&gt;Straszne!!! Caly dzien mysle o rodzinach ofiar. Ta tragedia ich dotknie najbardziej:(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3054820910283448390?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3054820910283448390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/04/wstrzasnieta.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3054820910283448390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3054820910283448390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/04/wstrzasnieta.html' title='Wstrzasnieta!'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-498259011904838111</id><published>2010-04-07T12:49:00.001-04:00</published><updated>2010-04-07T22:32:22.277-04:00</updated><title type='text'>Zawód - kura domowa</title><content type='html'>Jestem rodzicem, niania, kucharka, sprzataczka, praczka, pania od prasowania, kierowca, czasami musze byc szwaczka, psychologiem dzieciecym, pielegniarka i zlota raczka od wszelkich malych usterek i napraw domowych i calym zespolem rozrywkowym. Jestem dostawca wszelkich dobr i stylistka trojki pozostalych domownikow. Nie mam wakacji ani chorobowego, pracuje caly bozy dzien i czesto jeszcze po nocach 365 dni w roku. Nie dostaje za to ani grosika wiec powszechnie mowi sie ze "siedze w domu" - chociaz z siedzeniem nie ma to nic wspolnego. Wieczorami padam na twarz - niektorzy sie dziwia dlaczego...? przeciez nie pracuje!!!&lt;br /&gt;Tak wiec na lamach tegoz blogu oswiadczam i podaje do wiadomosci wszystkim tym, ktorzy wielokrotnie pytali mi sie i pewnie jeszcze beda pytac: kiedy wracam do pracy?, ja mam prace! Mam nawet pare etatow i zazwyczaj robie nadgodziny. Moja praca jest baaardzo odpowiedzialna, wyczerpujaca i bardzo wazna. Byc moze w przyszlosci sie przekwalifikuje i bede wykonywac zawod, za ktory dostane wyplate, i ktory  o ironio! bedzie polegal glownie na siedzeniu na tylku i mysleniu - ale wtedy nikt mi nie zarzuci ze nic nie robie tylko siedze sobie:) &lt;br /&gt;Na razie jednak pracuje pro bono co nie znaczy ze moja praca jest nic nie warta i ze jestem jakims bezuzytecznym darmozjadem. Do bezuzytecznosci mi baaardzo daleko.&lt;br /&gt;Z powazaniem&lt;br /&gt;Asiulek - Kura Domowa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-498259011904838111?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/498259011904838111/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/04/zawod-kura-domowa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/498259011904838111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/498259011904838111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/04/zawod-kura-domowa.html' title='Zawód - kura domowa'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2152659415292875336</id><published>2010-03-31T10:58:00.002-04:00</published><updated>2010-07-11T22:33:20.954-04:00</updated><title type='text'>10 ciekawostek o Amerykanach</title><content type='html'>Na wstepie chce zaznaczyc ze sa to moje osobiste spostrzezenia poczynione na przestrzeni 8 lat spedzonych glownie na Florydzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Nie znam bardziej uprzejmych, milych, bardziej pomocnych i usmiechnietych ludzi nad amerykancow. Zawsze pogodni, pozdrawiaja, zagaduja nawet jesli w ogole cie nie znaja. Dziekuja i przepraszaja az za czesto - w koncu sama dochodzisz do wniosku ze powinnas byc bardziej uprzejma. Nigdy w zyciu nie dostalam tylu komplementow od obcych ludzi - wlasciwie w polsce chyba w ogole takowych nie otrzymywalam. Ogolnie rzecz biorac mieszkac tu fajnie bo jest milo:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pogaduszki kasowe i samochodowe. Jest druga strona medalu do poprzedniego punktu - bardzo denerwujaca, a mianowicie kiedy kasjerka obslugujac klienta przed toba wdaje sie z nim w dluga konwersacje albo kiedy kierowca jadacy przed toba na osiedlu decyduje sie zagadac swojego sasiada lub znajomego w samochodzie nadjezdzajacym z przeciwka i zatrzymuja sie na srodku ulicy urzadzajac sobie mile pogaduszki.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Obsluga klientow na stoisku garmazeryjnym i na poczcie nalezy do najwolniejszych na swiecie chyba!!!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Amerykanie sa bardzo prodzieciecy. Bezpieczenstwo dzieci jest baaardzo wazne dla amerykanow (nawet jesli nie chcodzi o ich wlasne dzieci). Dbaja tez bardzo o ich rozwoj, kazde dziecko ma zajecia pozalekcyjne zeby rozwijac jakis talent lub po prostu miec jakies zajecie lub hobby.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Za kierownica trzeba uwazac, bo prawo jazdy wyrabia sie tu latwo i szybko, egzamin nie jest zbyt trudny ale potem na ulicach pojawiaja sie slabo wyszkoleni kierowcy, ktorzy baaardzo scinaja zakrety, nie uzywaja kierunkowskazow przy skrecaniu lub zmianie pasow i naciagaja mozliwosc przejezdzania na zoltym swietle, ktora tutaj jest dozwolona az na czerwone swiatlo. Z tym ze musze przyznac ze kultura jazdy jest tu duzo lepsza niz w polsce - tu tzn. na florydzie bo w NY mozna dostac zawalu serca za kierownica.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Amerykanie nie przywiazuja sie do miejsc. Zazwyczaj wiele razy sie przeprowadzaja nawet nascie razy i czesto z jednego kranca kraju na drugi. Najczesciej za praca, ale czasami po prostu czuja potrzebe zmiany otoczenia i szukaja pracy w innym stanie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Czesto i gesto manifestuja swoj patriotyzm, wyznanie, przynaleznosc rasowa, poglady polityczne lub inne swiatopoglady. Na poczatku bardzo mnie to smieszylo - zwlaszcza maszty z flagami, wydawalo mi sie ze wszedzie widze amerykanskie flagi. Teraz tylko juz dziwi mnie i zastanawia czasami dlaczego wszyscy tu chca sie nawzajem informowac o swoich stanowiskach w kwestiach religijnych, politycznych, itd poprzez naklejanie nalepek na swoje zderzaki lub tylnie maski samochodow. Stoje na swiatlach i widze kto jest przeciw aborcji, kto jest katolikiem, kto popiera zolnierzy amerykanskich, kto glosowal na Obame i wiele innych rzeczy:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Mowi sie ze Ameryka to wolny kraj i mozna tu wszystko. Nie prawda! Zdziwilibyscie sie jak duzo rzeczy nie jest dozwolonych. W telewizji ostra cenzura - nie zobaczycie zadnych scen rozbieranych, zadnych przeklenstw - wszystko w filmach wycinaja, na programach typu reality show zamazuja - nawet jesli cos przeswituje przez koszulke lub bielizne. Ale co z tego skoro permamentnie gada sie o seksie...? Nie mozna publicznie pic alkoholu, wszystkie nocne lokale zamykaja o 2.00 bo tylko do tej godziny dozwolone jest sprzedawanie alkoholu. A na naszym osiedlu nie mozna przemalowac domu ani nic zmienic na swoim podworku bez wczesniejszego przeglosowania twojej propozycji przez zarzad osiedla, dostalismy nawet kilka upomnien za brudna skrzynke pocztowa.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jesli macie nadzieje wybierajac sie do Stanow ze zobaczycie na ulicach te wszystkie super laski z amerykanskich filmow mozecie przezyc ciezki zawod (chyba ze jedziecie do Kaliforni - moze tam one wszystkie stacjonuja...?) Moim osobistym zdaniem Amerykanki w ogole nie dorastaja Polkom do piet i malo dbaja o siebie. W wiekszosci maja nadwage i koszmarnie sie ubieraja - nie rozumiem dlaczego skoro ciuchy sa tu tak tanie...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W stanach wszyscy sie ugryza dwa razy w jezyk zanim powiedza cos co moglo by kogos urazic. Kazdy stara sie byc super tolerancyjnym w stosunku do czarnoskorych, wszystkich mniejszosci narodowych, ktore zamieszkuja ten kraj, gejow itd.  Sa slowa - epitety! ktorych uzywanie jest absolutnie zakazane. Ogolnie uwazam ze to swietna, podziwu godna postawa, ale musze przyznac ze czasami przesadzaja:) Np. Jakis czas temu zastanawiali sie w mediach czy moze lepiej zaprzestac publicznego mowienia: Merry Christmas bo nie wszyscy obchodza Swieta Bozego Narodzenia i moga poczuc sie urazeni...wiec lepiej mowic: Happy Holidays! :)&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2152659415292875336?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2152659415292875336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/03/10-ciekawostek-o-amerykanach.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2152659415292875336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2152659415292875336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/03/10-ciekawostek-o-amerykanach.html' title='10 ciekawostek o Amerykanach'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3485926988326615067</id><published>2010-02-27T20:16:00.001-05:00</published><updated>2010-02-27T20:23:08.517-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Oluś sam zajada parówę</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zoUwzX2Lq3g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zoUwzX2Lq3g&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3485926988326615067?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3485926988326615067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/olus-sam-zajada-parowe.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3485926988326615067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3485926988326615067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/olus-sam-zajada-parowe.html' title='Oluś sam zajada parówę'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7160647226801590276</id><published>2010-02-25T21:19:00.002-05:00</published><updated>2010-02-25T21:47:30.867-05:00</updated><title type='text'>Za daleko...</title><content type='html'>to jeden z tych strasznych dni kiedy jestem za daleko...za daleko zeby byc dla kogos wsparciem, za daleko zeby pomoc, za daleko by byc chocby ramieniem do wyplakania, za daleko zeby przytulic, za daleko zeby zlapac ja za reke...&lt;br /&gt;Zadzwonilam, ale  co mialam powiedziec przyjaciolce, ktora stracila dzieko w dziewiatym miesiacu....Jak ja pocieszyc kiedy wywoluja jej porod....Ja nie wiedzialam...bo nie ma takich slow. Plakalysmy razem, tylko to moglam zrobic, poplakac z nia, tylko to...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7160647226801590276?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7160647226801590276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/za-daleko.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7160647226801590276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7160647226801590276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/za-daleko.html' title='Za daleko...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4764397633534070963</id><published>2010-02-10T13:10:00.002-05:00</published><updated>2010-02-10T13:49:17.315-05:00</updated><title type='text'>Walentyna</title><content type='html'>Zapewne nie umklo waszej uwadze to, ze zblizaja sie Walentynki. Nie powiem mile swieto mimo ze bardzo komercyjne. U moim rodzinnym domu to bylo przede wszystkim swieto ... mojej babci:) Moja babcia to Walentyna i tegoz wlasnie dnia obchodzilismy wszyscy jej imieniny. Nie wiem dlaczego w naszej rodzinie huczniej obchodzi swietuje sie imieniny anizeli urodziny...W kazdym razie my 14 lutego zbieralismy sie cala rodzina i celebrowalismy. &lt;br /&gt;Moja babcia Wala, bo tak ja nazywamy zawsze byla dla nas taka "prawdziwa" babcia - nie taka tylko z nazwy i wygladu, ktorych tutaj w stanach jest na peczki. Dobrze gotowala, jeszcze lepiej piekla, szyla mi piekne sukienki kiedy bylam mala dziewczynka, zawsze obdarowala jakims prezencikiem. Nauczyla mnie szydelkowac, robic na drutach a pozniej zawsze radzila mi kiedy zaczelam szyc sama. Odziedziczylam po niej nie tylko zdolnosci manualne ale rowniez powazna sklonnosc do strojenia sie i slabosc do wszelkiego rodzaju bizuterii. Jestem wnuczka swojej babci:) &lt;br /&gt;Wszystkiego najlepszego z okazji imienin Babciu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4764397633534070963?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4764397633534070963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/walentyna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4764397633534070963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4764397633534070963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/walentyna.html' title='Walentyna'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4036104783923324778</id><published>2010-02-08T14:21:00.006-05:00</published><updated>2010-08-03T13:23:02.009-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Syn moj Alexander Śmieszny</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201001#"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0jub8b3f7I/AAAAAAAAjtQ/7JyZ8NmP014/s400/_WLK0468.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt; Wiem, powiecie zlituj sie, znowu o dzieciach...ale o czym mam pisac skoro aktualnie dzieci to moje zycie:)&lt;br /&gt;Dzis Olus na tapecie. Olus to taki smieszny mini czlowieczek:) Maly tuptus z wiecznie rozesmiana geba. Wszystkich czaruje tym swoim usmieszkiem i zalotnym spojrzeniem spod kosmicznie dlugich rzes. Wspaniale tanczy do wszystkiego, swego czasu odkrecal nawet wode w wannie i kiwal sie rytmicznie do szumu lecacej wody z kranu!, aktualnie specjalizuje sie w piruetach, rewelacyjnie zwiewa swojej matce a jeszcze lepiej wspina sie na wszystko co wystaje ponad ziemia. Bawi sie wszystkim co mu pod reke podejdzie lacznie z lalkami Barbie swojej siostry. Uwielbia ptaki i pieski, na ich widok baaardzo ale to bardzo sie ekscytuje. Ostatnio probuje powtarzac slowa, zaczal mowic Kaka czyt. Kaczka i kwa kwa oczywiscie, nalepiej odlicza "dwa tsy, dwa tsy". Prowadzi dysputy - bardzo glosne, zazwyczaj sam ze soba. Swietnie mozna sie z nim dogadac, bo odpowiada na pytania krotko i zwiezle: tak albo nie. Probuje rowniez swoich zdolnosci wokalnych - mam nadzieje ze praktyka czyni mistrza...&lt;br /&gt;Uwielbia okladac swoja siostre i podbierac jej zabawki. Wspaniale zalewa cala lazienke podczas kapieli - niezwykla umiejetnosc. Dzieki Alexowi moja podloga w kuchni codziennie wyglada jak niemyta od miesiecy. Owocow nigdy nie ma dosyc, pochlonie kazda ilosc, szczegolnie gdy serwuje jagody, maliny, truskawki albo winogrona. To rowniez jedyne dziecko jakie widzialam pozerajace garsciami zielona fasolke. &lt;br /&gt;Nabija sobie kilka guzow dziennie, stracil juz czesc przedniego zeba, krwawil juz z nosa i kilkakrotnie z ust. Nic nie pomaga chodzenie za nim krok w krok, nikt nie jest na tyle szybki by go chwycic w ulamku sekundy. Innymi slowy wychowuje lobuziaka, bardzo kochanego i przesmiesznego malego zboja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4036104783923324778?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4036104783923324778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/syn-moj-alexander-smieszny.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4036104783923324778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4036104783923324778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/02/syn-moj-alexander-smieszny.html' title='Syn moj Alexander Śmieszny'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0jub8b3f7I/AAAAAAAAjtQ/7JyZ8NmP014/s72-c/_WLK0468.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-9205664445344732902</id><published>2010-01-20T16:07:00.008-05:00</published><updated>2010-07-12T09:06:31.075-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Kiedy corka osiaga wiek odpowiedni...</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201001#"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S1DTRG4apTI/AAAAAAAAj64/j60CklI3hyM/s500/_WLK0598.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; float: left; margin: 10px 10px 0px 0;" /&gt;&lt;/a&gt;Moja Maya juz dawno przestala byc malutka dzidzia. Skonczyla niedawno 4 lata i jak sama o sobie mowi jest juz duza dziewczynka - ale tylko wtedy kiedy pasuje jej byc duza:) I choc ubolewam nad tym, jak kazda matka ktorej dziecko wyrasta z bycia jej malym baby, ciesze sie ze moge teraz z moja "duza" juz corka robic bardziej dorosle rzeczy. Bylismy z nia juz dwa razy w kinie - byla zachwycona zlwaszcza ze za drugim razem ogladalismy bajke ktorej wyczekiwala od miesiecy.  &lt;br /&gt;We wrzesniu zeszlego roku zapisalam ja na lekcje baletu - wlasciwie to takie wprowadzenie do baletu dla 3 latkow. Uwielbia te lekcje. To taki pierwszy krok w kierunku rozwijaniu jej zainteresowan i talentow:) Zabralam ja tez  tuz przed swietami na przedstawienie baletowe "Dziadek do Orzechow". Okreslenie "zachwycona i podekscytowana" nie oddaje uczuc jakimi emanowala moja Maya przez te pare godzin. Pani, ktora siedziala obok nas zamiast na scene patrzyla  sie caly czas na Maycie i w czasie przerwy przyznala mi sie ze ogladala to przedstawienie oczami mojej corki:) Obawialam sie czy wysiedzi i  moze zdecyduje w polowie ze chce juz isc do domu, tymczasem Maycia wpadla niemal w rozpacz kiedy po pierwszym akcie zaslonieto kurtyne - musialam ja zapewniac wielokrotnie ze beda jeszcze tanczyc.&lt;br /&gt;Udalo mi sie ja tez namowic na gotowanie, wlasciwie nie musialam namawiac. Moja 4-letnia corka uwielbia ogladac programy o gotowaniu. Podczas jednego z nich zapytalam sie jej ze chcialaby ze mna przyrzadzic potrawe, ktora pokazywano i ochoczo sie zgodzila i pieknie pomagala w kuchni. Ale jeszcze bardziej podobalo jej sie robienie i przystrajanie pierniczkow swiatecznych. Ach jak sie starala i tak sie strasznie cieszyla kiedy zobaczyla efekt koncowy. Nawet Swietemu Mikolajowi wreczyla swoje wypieki kiedy przyszedl rozdac prezenty w wigilie. &lt;br /&gt;W ramach pomocy przedwiatecznej Maycia ubierala ze mna choinke, zrobilysmy razem baaardzo dlugi kawal lancucha na choinke z kolorowego papieru. W ogole sam fakt, ze tak bardzo ekscytowala sie tymi swietami i przezywala je tak bardzo byl dla nas niesamowity. A po swietach zaczelismy uzywac prezentow gwiazdkowych, ktore Maycia dostala i gramy z nia we wszystkie gry jakie aktualnie posiada. I wiecie co...ona za kazdym razem nas ogrywa:) &lt;br /&gt;Jak sie ma 4 letnia corke zakupy w supermarkecie przestaja byc koszmarem. Maya w sklepie zamienia sie w mala pomocnice i moje zadanie polega tylko na wskazaniu palcem produktu ktory potrzebuje - Maya jest super szczesliwa ladujac go do koszyka, potem z koszyka wykladajac na tasme kasy i jeszcze ladujac zakupy do samochodu a czasem jeszcze pomagajac mi wyladowac je z bagaznika. Aktualnie Maycia jest w fazie sprzatajacej - swietna faza nawiasem mowiac, oby trwala wieki:) Polega na tym ze wieczorem rzucam haslo: sprzatamy i Mayeczka zamienia sie w mala pracowita pszczolke i zbiera kazda zabawke i pieczolowicie odklada ja na miejsce. Zajmuje jej to troche bo jest bardzo pedantyczna, ale i tak jestesmy szczesliwi ze nie stawia sie za kazdym razem przy sprzataniu.&lt;br /&gt;Maya wyrosla procz wszystkich swoich spodni i sukienek tez ze swoich kosmicznych histerii. Przeszlo jej. Aktualnie uwielbia opowiadac idiotyczne historyjki w sposob tak chaotyczny ze  czesto gesto nie wiemy o czym wlasciwie rozprawia, co chciala wlasciwie powiedziec i po co...Czasami mam wrazenie ze to jest tylko sztuka dla sztuki byle cos gadac nawet jesli jest to zupelnie bez sensu i skladu. Mam nadzieje ze to tez jej przejdzie...&lt;br /&gt;Ciesze sie ze jestem z nia w domu i mozemy robic razem te wszystkie rzeczy. Mam nadzieje ze kiedys moja corka spojrzy wstecz i stwierdzi ze miala fajne dziecinstwo i ma mile wspomnienia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-9205664445344732902?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/9205664445344732902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/kiedy-corka-osiaga-wiek-odpowiedni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9205664445344732902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9205664445344732902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/kiedy-corka-osiaga-wiek-odpowiedni.html' title='Kiedy corka osiaga wiek odpowiedni...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S1DTRG4apTI/AAAAAAAAj64/j60CklI3hyM/s72-c/_WLK0598.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7569403368448289562</id><published>2010-01-18T13:47:00.006-05:00</published><updated>2010-07-12T09:07:15.419-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Magic Kingdom</title><content type='html'>Zdecydowalismy sie w zeszlym tygodniu odwiedzic Magic Kingdom czyli jeden z parkow Disney'a. Akurat nadarzyla sie nam okazja by jechac tam w ciagu tygodnia wiec ja ochoczo wykorzystalismy, bo w weekendy ten park jest koszmarnie zatloczony. Bylismy juz w tym parku w zeszlym roku i nie mialam zbyt milych wspomnien z tego wyjazdu. Nameczylismy sie pchajac podwojny wozek, Olus mial tylko 3 m-ce, jeszcze karmilam go piersia, Maya miala straszne fochy i byl taki tlok ze juz po godzinie mialam dosyc. Tym razem to byl naprawde fajny rodzinny wypad.  Maya byla baaardzo podekscytowana, chciala na wszystkim sie przejechac, wszystko zobaczyc, Olus patrzyl na wszystko zadziwiony. Ludzi bylo duzo ale mimo wszystko duzo mniej niz ostatnio. Kolejki nie byly takie straszne - zazwyczaj 10 - 15 min co Maya dobrze znosila o dziwo:) Tam gdzie bylo dlugie oczekiwanie bralismy fast pass - dostaje sie kartke ktora informuje o ktorej wrocic. Najdluzej czekalismy do Ariel, nie mialam ochoty tam tak dlugo stac ale niestety Maya nie chciala ustapic - uwielbia Ariel:)&lt;br /&gt;Zaliczylismy 3 parady - myslalam ze jest tylko jedna w czasie dnia...Maya miala wielka frajde. Szkoda tylko ze ta frajda kosztowala nas majatek bo za bilety licza sobie bardzo slono, zwlaszcza ze wykupilismy taki 4-dniowy pass i mozemy jako rezydenci Florydy odwiedzic jeszcze 3 razy  jakikolwiek park w Disneyworld. I na pewno z tego skorzystamy skoro tyyyle wydalismy:)&lt;br /&gt;Naprawde ciesze sie,ze mamy te wszystkie parki niedaleko - godzina drogi samochodem i mozemy nasze dzieciaczki zabierac na takie fajne wycieczki. Jestesmy w stanie ofiarowac im niezapomniane przezycia. Ja sama zamieniam sie na powrot w dziecko kiedy jade z moja corka rollercoasterem, albo lece na latajacym dywanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/201001#"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0_St5hQFWI/AAAAAAAAj3A/QEWbX4KfFk0/s500/_WLK0533.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7569403368448289562?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7569403368448289562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/magic-kingdom.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7569403368448289562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7569403368448289562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/magic-kingdom.html' title='Magic Kingdom'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0_St5hQFWI/AAAAAAAAj3A/QEWbX4KfFk0/s72-c/_WLK0533.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-8654214320914616575</id><published>2010-01-10T21:17:00.002-05:00</published><updated>2010-01-10T21:48:53.964-05:00</updated><title type='text'>Zima na Florydzie</title><content type='html'>Brrr przyszla zima na Floryde. Nie zaimponuje wam minusowymi temperaturami, nie ma sie co porownywac z Polska i cala Europa, ale jak na Floryde jest zimno! Wczesniej tez zdarzaly sie mrozne noce i chlodne dni ale zazwyczaj ochlodzenie przychodzilo na dwa dni i znikalo. Tym razem trzyma nas juz tydzien i jest coraz zimniej. Dzis w nocy ma byc u nas -4. A wczoraj na polnoc od nas padal snieg - ostatnio zasniezylo na Florydzie w 1977 roku! &lt;br /&gt;Siedzimy w chacie bo dzieci chore, ciagnie sie im ta choroba i ciagnie, a w zeszlym tygodniu nawet im sie pogorszylo zamiast polepszyc:( Teraz sa na antybiotykach, maja infekcje zatok, pogoda nie pomaga. Grzejemy w domu, ale szczelnosc naszych florydzkich okien pozostawia wiele do zyczenia. &lt;br /&gt;Ludzie pozakrywali roslinki, krzewy, drzewa, Wiesiu okryl nasza palme. Orchidee stoja w kuchni od tygodnia. Ja pokasluje i boli mnie gardlo, ale jakos sie trzymam. &lt;br /&gt;Cale szczescie ze pod choinke dzieci dostaly kurtki, czapki, szaliki i cieple sweterki. Maja w czym chodzic:) Bo my w przeciwienstwie do niektorych florydian ubieramy sie stosownie do pogody - jesli temperatura spada rejestrujemy ten fakt i zakladamy sweterek, pelne buty, kurtke, a nawet czapke, szalik i rekawiczki jesli zaistnieje taka potrzeba. Rozwalaja mnie ludzie, ktorzy paraduja w krotkich rekawkach i klapkach na bosych stopach przy temperaturze bliskiej zera - nie wiem moze maja nadzieje ze termometr sie myli...bo przeciez mieszkaja na florydzie...? A moze wdziali te letnie ubranko tak z przyzwyczajenia i nie chcialo im sie wrocic do domu i sie przebrac...Zawsze sie zastanawiam widzac takiego osobnika komu z nas dwojga odbilo...&lt;br /&gt;Wiem ze zle znosze zimno, zawsze tak bylo, ale mieszkanie na Florydzie tylko to poglebilo. Mimo wszystko nie wydaje mi sie zeby pomysl wyjscia z domu w flip flops czyli motylkach przy 10st C lub nizszej temperaturze byl najmadrzejszy...No ale to jest moje osobiste zdanie. Ja jestem zmarzlak:)&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich zmarzlakow, zwlaszcza przy aktualnej aurze w calej Europie. Wspolczuje wam z calego serca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-8654214320914616575?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/8654214320914616575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/zima-na-florydzie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8654214320914616575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/8654214320914616575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/zima-na-florydzie.html' title='Zima na Florydzie'/><author><name>Wes</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12459624284017133896</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://weskalinowski.com/wieslaw_sml.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-202519627943287448</id><published>2010-01-03T20:15:00.005-05:00</published><updated>2010-01-03T21:10:27.266-05:00</updated><title type='text'>Ale się działo...</title><content type='html'>Grudzień przeminął. Nawet nie wiem kiedy. Poszukiwania przedszkola dla Mayci, obchody urodzin Wiesia i Mayci oraz przygotowania  do świąt i do naszego wyjazdu do rodziny Wiesia a potem do wyjazdu sylwestrowego całkowicie mnie pochłonęły.&lt;br /&gt;Wiesiu jeździ teraz do pracy do Toronto, ja sama z dziećmi w domu a roboty huk - organizacja przyjęcia dla Mayci, prezenty urodzinowe i gwiazdkowe, kartki świąteczne, pakowanie do wyjazdu, ufff&lt;br /&gt;Dużo się działo - wszystko mamy udokumentowane oczywiście:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maycia na przejażdżce konnej podczas jednej z naszych cotygodniowych play dates - zero strachu a jaka prezencja...mała amazonka nam chyba rośnie:)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Sxw9pBFMVXI/AAAAAAAAi6k/3UdTJwZ3lQc/s288/DSC02455.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrójne przyjecie urodzinowe ( dla trojki dzieciaków z naszej play group - w tym Mayci) w Pump it up było wielkim sukcesem. Dzieci zachwycone, wyskakały się za wszystkie czasy, była pizza, tort i lody. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0DaxFoFyCI/AAAAAAAAjeI/49DqnmU2QwA/s288/DSC02544.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem był wyjazd do Płn. Karoliny gdzie zastaliśmy resztki śniegu - ku wielkiej uciesze Mayci. Udało jej się nawet ulepić bałwana z kuzynem Maksem.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SzqxvSts4vI/AAAAAAAAjhA/8TPLKHvR-ds/s288/_WLK0262.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy na wycieczce nocnej w ogrodzie botanicznym - gdzie chyba każdy krzaczek został udekorowany światełkami.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Szqx3vwLcMI/AAAAAAAAjNI/hn1BcLjK1C8/s288/_WLK0343.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świętowaliśmy urodziny Mayci cala rodzinka.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Szqx1hDEY5I/AAAAAAAAjM4/2SNb5rle_H0/s288/_WLK0318.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądaliśmy tez domki z piernika w hotelu Ballantyne w Charlotte. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0Da0uKuN-I/AAAAAAAAjiM/jjzd3f7kElA/s288/DSC02600.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celebrowaliśmy polską wigilie, były zdjęcia z choinka, kolędy w tle, rozpakowywanie prezentów, nawet Mikołaj wpadł do nas na chwile z druga tura upominków gwiazdkowych. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SzrPk8LD1tI/AAAAAAAAjOk/G22azpSc3Sc/s288/_WLK0396.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko przestało nam być z Wiesiem do śmiechu jak przypomnieliśmy sobie ze będziemy musieli zapakować ta furę prezentów na samochód i zabrać do domu... &lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0Dax2i3pSI/AAAAAAAAjeQ/lCwZ14YIOFQ/s288/DSC02558.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po powrocie do domu - szybko rozpakowywanko i ponowne pakowanko i jazda do Naples na Sylwka. Pierwszy raz od 4 lat udało nam się wyjść na imprezkę sylwestrowa z Becią i Adasiem:)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/S0Da436Zb3I/AAAAAAAAjfY/VVajenPj0LI/s288/DSC02646.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak nam minął grudzień:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-202519627943287448?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/202519627943287448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/ale-sie-dziao.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/202519627943287448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/202519627943287448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2010/01/ale-sie-dziao.html' title='Ale się działo...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Sxw9pBFMVXI/AAAAAAAAi6k/3UdTJwZ3lQc/s72-c/DSC02455.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-815475231847293434</id><published>2009-12-24T11:25:00.001-05:00</published><updated>2010-07-12T09:12:04.398-04:00</updated><title type='text'>Wesolych Swiat!</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200912#"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Sy166cUNPAI/AAAAAAAAjJk/_NZ4yf6Mxx8/s500/_WLK0236-2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-815475231847293434?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/815475231847293434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/12/wesolych-swiat_24.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/815475231847293434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/815475231847293434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/12/wesolych-swiat_24.html' title='Wesolych Swiat!'/><author><name>Wes</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12459624284017133896</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://weskalinowski.com/wieslaw_sml.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/Sy166cUNPAI/AAAAAAAAjJk/_NZ4yf6Mxx8/s72-c/_WLK0236-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1513814201299696435</id><published>2009-11-19T14:03:00.002-05:00</published><updated>2009-11-19T14:40:48.428-05:00</updated><title type='text'>Jak zdarta plyta...</title><content type='html'>No wiec jestem matka i jak kazda matka chce te moje dzieciary jak najlepiej wychowac - sercem i slowem a nie reka. Wiem ze musze byc cierpliwa, powtarzac im co jest dobre a co zle, tlumaczyc, rozmawiac, opowiadac itd. I staram sie to robic. W kolko w i w kolko powtarzam zasady wedlug ktorych powinno toczyc sie nasze zycie, odpowiadam na tysiace pytan, zwracam im uwage kiedy cos zle zrobia, chwale, ganie, karam, nagradzam. Naprawde sie staram. I zazwyczaj odnajduje w sobie ta ciepliwosc by na przyklad tlumaczyc Mayci z 500 razy na dzien ze Santa przyjdzie dopiero 24 grudnia a nie jutro i probowac wytlumaczyc Olusiowi ze grzebanie raczkami w kiblu nie jest super fajna zabawa. Ale czasami mam wrazenie ze jestem jak jakas zdarta plyta, ktora sie totalnie zaciela i powtarza w kolko to samo:&lt;br /&gt;- Mayciu prosze jesc,&lt;br /&gt;- Olus nie rozwalaj jedzenia,&lt;br /&gt;- Tak, pojedziemy do babci do Polski, tylko nie w tej chwili,&lt;br /&gt;- Tatus jest w pracy, przyjedzie za pare dni,&lt;br /&gt;- Zaraz mama zrobi jedzonko,&lt;br /&gt;- Olus uwazaj!&lt;br /&gt;- Mayciu delikatnie, nie popychaj go,&lt;br /&gt;- Maya zbieramy zabawki prosze,&lt;br /&gt;- Jak prosimy ladnie Mayciu?&lt;br /&gt;- Olus lez spokojnie! (przy przewijaniu)&lt;br /&gt;- Najpierw musisz zjesc sniadanko, potem dostaniesz ciasteczko,&lt;br /&gt;- Maya siedzimy przy jedzeniu,&lt;br /&gt;- Olus nie wypluwaj picia,&lt;br /&gt;- Mayciu prosze go przeprosic i pocalowac,&lt;br /&gt;- Nie robimy tak, to nieladnie!&lt;br /&gt;- Olus nie ciagnij Mayci za wlosy,&lt;br /&gt;- Nie zabieraj mu zabawki, teraz jest jego kolej,&lt;br /&gt;- Mayciu chcesz siusiu? To idz zrob!&lt;br /&gt;- Mayciu uwazaj jak chodzisz, patrz przed siebie,&lt;br /&gt;- Jak sie mowi?&lt;br /&gt;- itd itd itd&lt;br /&gt;Te teksty powtarzam tysiace razy, doslownie moglabym sie nagrac i odtwarzac. &lt;br /&gt;Moglabym odpuscic troche, ale wiem ze najwazniejsza jest konsekwencja jesli chcesz dziecku cos wpoic. Wiec gadam i gadam, chociaz czasami brakuje mi juz ciepliwosci, czasami rece mi opadaja i nie mam juz sil, ale wciaz nadaje jak jakas wielka, nudna, chodzaca maszyna, ktora odtwarza te same prosby, zakazy, nakazy, te same odpowiedzi na te same pytania doslownie naokraglo. I mam nadzieje ze to w koncu odniesie jakis skutek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1513814201299696435?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1513814201299696435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/jak-zdarta-plyta.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1513814201299696435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1513814201299696435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/jak-zdarta-plyta.html' title='Jak zdarta plyta...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7010773111828631446</id><published>2009-11-11T11:48:00.002-05:00</published><updated>2009-11-11T12:28:30.118-05:00</updated><title type='text'>Bac sie czy nie...</title><content type='html'>Ktos mi sie jakis czas temu zapytal czy sie nie boje...bo tak sie wszystko dobrze uklada, bo jestem szczesliwa...ze strach byc taka zadowolona, bo jak jest tak dobrze to czesto zdarza sie cos bardzo zlego. Odpowiedzialam ze sie boje o zdrowie moich bliskich, tych w domu i tych w polsce, owszem, ale czy oczekuje ze skoro udalo mi sie stworzyc szczesliwa rodzine spotka nas cos zlego...nie! &lt;br /&gt;Wierzycie ze jesli przydarzylo wam sie duzo szczescia w zyciu to bedziecie musieli kiedys za to slono zaplacic? I jak duzo szczecia jest za duzo? &lt;br /&gt;Zastanawialam sie nad tym i doszlam do wniosku ze nie bede sie bala, nie bede i juz. Nie bede srac w gacie ze strachu, ze mam dwojke zdrowych ladnych dzieci i dobrego meza. Stwierdzam ze zasluzylam sobie na szczescie. Nie mialam zycia uslanego rozami, teraz tez zreszta nie mam i wiele mi brakuje - mojej rodziny blisko na przyklad, jest ok, nie jest wspaniale. Sa ludzie duuzo bardziej szczesliwsi ode mnie, moje zycie jest dalekie od idealnego. Ponoc "zyc w strachu to zyc tylko polowicznie", wiec nie bede sie martwila co zlego moze mi przyniesc przyszlosc, bo musze byc tu i teraz dla moich dzieci i chce cieszyc sie kazda chwila bo rosna tak szybko ze nim sie obejrze beda mrukliwymi nastolatkami - chociaz mam nadzieje ze nie beda:)Codziennie odprawiam wieczorem modlitwe dziekczynna. Zbliza sie Swieto Dziekczynienia i bede dziekowac oj bede, bo mam za co. Ale nie bede sie stresowac ze jestem zbyt szczesliwa, bo nie jestem, nawet oczekuje wiecej, patrze w przyszlosc z nadzieja a nie ze strachem w oczach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7010773111828631446?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7010773111828631446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/bac-sie-czy-nie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7010773111828631446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7010773111828631446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/bac-sie-czy-nie.html' title='Bac sie czy nie...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7569920410775617659</id><published>2009-11-08T22:14:00.004-05:00</published><updated>2010-07-12T09:12:34.730-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><title type='text'>Nasz maly wesoly Frankenstein</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200910#"&gt;&lt;img style="float:left; margin:10px 10px 0px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" img src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SvbjfjKBJSI/AAAAAAAAiSA/LaRi_yaa8VM/s500/_WLK9874.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Hej! Spiesze wam doniesc ze nasz maly Olus zaczal chodzic tuz przed Halloween. Przyjechala nas odwiedzic rodzinka Wiesia i babcia Hania prowadzala Alexa za raczke cale dwa dni. Jak wyjechala Olus byl absolutnie zniesmaczony ze mama nie chce poswiecac mu calego dnia na chodzenie z nim po wszystkich zakatkach naszego domu i postanowil ze nie wroci do lazenia po czworakach. Nazajutrz po wyjezdzie babuni nasz chloptas zaczal sam dreptac. I na poczatku wygladalo to naprawde pociesznie - jak maly baaaardzo z siebie dumny i zadowolony Frankenstein - z raczkami wyciagnietymi przed siebie. Pare dni temu nauczyl sie juz zawracac, a dwa dni temu zaczal juz wdrapywac sie na lozko Mayci i stawac na nim - po prostu swietnie. Za pare dni pewnie bedzie juz skakac ze stolu...&lt;br /&gt;Jesli chodzi o Halloween to spedzilismy go w Naples z rodzina Wiesia i znajomymi. Olus byl malym pieskiem - przez 10 minut:) A Maya przebrala sie za Belle z "Piekna i Bestia".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200910#"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/StfVb64T5NI/AAAAAAAAiDw/CM0fd4y5fdg/s500/_WLK9586.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7569920410775617659?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7569920410775617659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/nasz-maly-wesoly-frankenstein.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7569920410775617659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7569920410775617659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/11/nasz-maly-wesoly-frankenstein.html' title='Nasz maly wesoly Frankenstein'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SvbjfjKBJSI/AAAAAAAAiSA/LaRi_yaa8VM/s72-c/_WLK9874.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6433412393364809792</id><published>2009-10-15T14:53:00.002-04:00</published><updated>2009-10-15T15:19:11.467-04:00</updated><title type='text'>Mania steamowania</title><content type='html'>Jak bylam mloda i piekna to twierdzilam ze dostac garnek w prezencie lub jakikolwiek sprzet domowy lub kuchenny to po prostu mogila. Na poczatku naszego malzenstwa Wiesiu zartowal czesto sobie ze kupi mi zestaw garnkow na urodziny, a ja na to: ani mi sie waz! Az pewnego razu zapragnelam dostac...zestaw garnkow. Do pewnych prezentow trzeba dorosnac:)&lt;br /&gt;A dlaczego o tym pisze...bo wlasnie ciesze sie strasznie moim najnowszym nabytkiem - dostalam od meza steamer!!!! Hurray! Dla nieznajacych angielskiego - to taka maszyna do prasowania, prasuje para wodna ktora wytwarza. A dlaczego sie tak ciesze? Prasowanie to moja zmora! A prasowania u nas zawsze cala fura - przede wszystkim koszule i spodnie Wiesia. I zawsze to nade mna wisi a raczej lezy klujac w oczy. Wiesiu kupil mi lepsza deske do prasowania, ale nadal strasznie sie meczylam wykonujac ta czarna robote. Ale moje meczarnie sie skonczyly. Teraz wieszam sobie koszule na wieszaku i przejezdzam para z mojego super czaderskiego steamera i zrobione. Sukienki i bluzeczki z falbankami i marszczeniami, ktore najgorzej mi sie prasowalo zelazkiem mam zrobione w 30 sekund doslownie. Po raz pierwszy wypralam i wyprasowalam wszystko jednego dnia. Co za ulga, co za cudowny prezent.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6433412393364809792?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6433412393364809792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/10/mania-steamowania.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6433412393364809792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6433412393364809792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/10/mania-steamowania.html' title='Mania steamowania'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4833726238818245848</id><published>2009-10-05T11:41:00.001-04:00</published><updated>2009-11-03T08:08:51.263-05:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Rozmowki malo kontrolowane</title><content type='html'>Maya bardzo przezywa rozstanie z tata, ktory dostal prace w Wisconsin i zaczal znowu wyjezdzac. Codziennie tlumacze jej kiedy przyjedzie, bo pyta sie wciaz kiedy tata bedzie. W srode wieczorem wracamy z parku, Maya jedzie przede mna na rowerze. Dojezdzamy juz prawie do domu i Maya z nikla nadzieja w glosie pyta: A tata bedzie w domku? Odpowiadam: nie Mayciu dopiero jutro jak bedziesz spala przyjedzie.A ona - jakby tlumaczac swoje ciagle zapytania mowi: Mama,ale ja lubim tate!&lt;br /&gt;Nazajutrz wstaje z lozka, wychodzi z pokoju, i jeczy: A taty nie ma znowu...To ja ide spic. Dobranoc mama! i wraca do lozka:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maya sie kapie. Dlugo siedzi w wannie, wchodze do lazienki sprawdzic co tam tak cicho....cisza nigdy nie wrozy nic dobrego. Patrze Maya stoi w wannie z wyrazem samozadowolenia na twarzy...&lt;br /&gt;- Zobacz mama, jestem duzia, taka duzia jestem - mowi dumnie i prezentuje mi sie w calej swej nagiej okazalosci. Spoglada na swoje stopy w wodzie i z niedowierzaniem krzyczy:&lt;br /&gt;- Zobacz ile duze mam stopki?!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4833726238818245848?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4833726238818245848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/rozmowki-malo-kontrolowane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4833726238818245848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4833726238818245848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/rozmowki-malo-kontrolowane.html' title='Rozmowki malo kontrolowane'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-6566630742792043064</id><published>2009-09-28T16:12:00.003-04:00</published><updated>2009-09-28T22:21:34.683-04:00</updated><title type='text'>Nowe przyzwyczajenia</title><content type='html'>Probujemy sie ostatnio przyzwyczaic do zmian w naszym zyciu rodzinnym, poczawszy od tych duzych a skonczywszy na tych najmniejszych i wydawac by sie moglo, ze zupelnie nieistotnych...&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego, ze Wiesiu ma teraz prace w Madison Wisconsin czyli daleko, daleko...i znow zaczal w zwiazku z tym wyjezdzac a raczej wylatywac do pracy co poniedzialek i wracac w czwartek poznym wieczorem:( Najgorzej znosi te rozstania Maycia. Mi tez jest ciezko ale daje rade, nie mam innego wyjscia.&lt;br /&gt;Przyzwyczajamy sie tez do faktu, ze nasza corka staje sie rezolutna mala dziewczynka, ma zdanie na kazdy temat, ktore wyraza czesto i dobitnie. Podsluchuje nasze dorosle rozmowy i wtraca sie czasami dorzucajac swoje trzy grosze:) Musimy juz uwazac na slowa, nie skladac obietnic bez pokrycia - bo zostaniemy ze wszystkiego rozliczeni. Niesamowite sa dla mnie czasami jej wypowiedzi, najbardziej zaskakuja mnie jej komplementy i afirmacje, ktorymi nas czestuje oraz informacje o jej ulubionych rzeczach. Chociaz wlasciwie piszac to zdalam sobie sprawe ze ja tez tak robie, no coz... i tak mnie to zadziwia. A takze to jak probuje skladac ladne zdania po polsku w domu a w czasie zabawy z kolezankami przechodzi po prostu na angielski. &lt;br /&gt;W ramach przyzwyczajania Mayci do klasowych zajec grupowych i rozwijania jej zainteresowan tanecznych zapisalam ja na balet. Na razie mam wrazenie ze bardziej jest to dla mnie spotkanie towarzystkie niz klasa, ale podoba jej sie a to najwazniejsze.&lt;br /&gt;Poza tym przyzwyczajamy sie do tego ze nasz maly chlopaczek jest malym lobuziakiem i trzeba go miec na oku - inaczej mozna go znalezc np. myjacego raczki w kibelku.&lt;br /&gt;Przyzwyczajamy sie rowniez ponownie po kilku latach do ciemnosci w naszej sypialni noca. Od kiedy Maya sie urodzila w naszej sypialni swiecila sie lampka nocna - kiedy spala z nami a potem migotal nam ekran monitora noca. Po Mayci przyszla pora na Alexa az do momentu kiedy nasz synus zwalil pare razy monitor na podloge wykanczajac go dokumentnie. Teraz mamy ciemnosc i jest jakos dziwnie, co noc gaszac swiatlo zastanawiam sie dlaczego tu jest tak ciemno....aaaa bo tak powinno byc w nocy!&lt;br /&gt;Do czego jeszcze musze sie przyzwyczaic...do kupowania mleka hektolitrami, bo Olus przeszedl z formuly na krowie mleko i baaardzo mu smakuje. Tak bardzo, ze zaczelam kupowac mleko hurtowo. &lt;br /&gt;Ale do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic prawda...:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-6566630742792043064?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/6566630742792043064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/nowe-przyzwyczajenia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6566630742792043064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/6566630742792043064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/nowe-przyzwyczajenia.html' title='Nowe przyzwyczajenia'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3451041441494437667</id><published>2009-09-20T14:40:00.007-04:00</published><updated>2010-08-03T13:23:39.937-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urodziny'/><title type='text'>Pierwsze urodzinki Olusia</title><content type='html'>Wczoraj swietowalismy pierwsze urodzinki Olusia. Sami niestety, bo nikt z rodziny nie mogl sie stawic by z nami celebrowac ta uroczystosc. Przykro troche, ale tak to jest jak sie mieszka daleko od rodziny. W takich momentach zal mi troche moich dzieci, ze nie sa na codzien otoczone miloscia wszystkich czlonkow naszej rodziny. Bylo mnostwo telefonow z zyczeniami dla niego, bo mimo ze daleko wszyscy to nie zapomnieli o naszym malym smieszku. Dostal tez kartki urodzinowe z polski. Upieklam sernika dla niego - torty mi nie wychodza, a nie gustujemy w amerykanskich wypiekach. Olus nie potrafil zdmuchnac swieczki, mimo ze Maycia pokazywala mu pare razy jak to zrobic, wolal od razu zabrac sie do jedzenia:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200909#"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SrV8PsyJqpI/AAAAAAAAhgE/vzH9gzqVyjE/s500/_WLK9322.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200909#"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SrV8P3EmRZI/AAAAAAAAhgI/Gm_aXJ-tpZo/s500/_WLK9331.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3451041441494437667?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3451041441494437667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/pierwsze-urodzinki-olusia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3451041441494437667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3451041441494437667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/pierwsze-urodzinki-olusia.html' title='Pierwsze urodzinki Olusia'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SrV8PsyJqpI/AAAAAAAAhgE/vzH9gzqVyjE/s72-c/_WLK9322.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3277047753262756650</id><published>2009-09-01T22:07:00.006-04:00</published><updated>2010-08-03T13:24:37.976-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Cycowe cukierki</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200908#"&gt;&lt;img style="float:left; margin:10px 10px 0px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SpGVcXBlY_I/AAAAAAAAgow/7qRXp-LyBs4/s500/_WLK8794.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Jedziemy samochodem Maya chce cos do jedzenia. O dziwo nie zabralam niczego, a moze juz zezarla...Proponuje jej niebieskiego landrynka z polski - babcia dala. Tlumacze jej ze to jest cukierek i trzeba go cyckac - czyli ssac, nie polykac. Mayci smakuje. Nastepnego dnia przeszukuje moja torbe, wyciaga jakiegos cukierka - wyjasniam ze to mamy Ricola na kaszel. Maya na to:&lt;br /&gt;- Ja chce cukierka na cyce!&lt;br /&gt;- Na cyce? - pytam zdziwiona&lt;br /&gt;- Tak - i moja corka prezentuje swoja klatke piersiowa.&lt;br /&gt;Nie kumam, dopiero kiedy wieczorem Maya ponawia prosbe w obecnosci taty Wiesiu uswiadamia mi, ze cukierek na cyce to w przekladzie Mayci znaczy cukierek do cyckania. I co to w ogole jest za wyraz "cyckanie"!!!? - pyta moj zdegustowany maz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogladam program o autyzmie. Pokazuja szczepienie dzieci. Maya przerazona informuje:&lt;br /&gt;- Ja nie ce takie bubu w leg. Nie chce na moja lega taka kropka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pilnuje kapiace sie dzieci w wannie. Olus szaleje, wali rekoma w wode - jak zawsze, zalewa cala lazienke i mnie przy okazji. Maya spoglada na mnie i pyta:&lt;br /&gt;- Mama you happy?&lt;br /&gt;- Tak kochanie mama jest happy - zapewniam&lt;br /&gt;Maya przyglada sie podejrzliwie i mowi:&lt;br /&gt;- Nie, mama you not happy - stwierdza&lt;br /&gt;- No mama jest troche not happy bo jest cala mokra zobacz&lt;br /&gt;- Ja tez jestem mokra  { w podtekscie: i calkiem happy z tego powodu...}&lt;br /&gt;- Taaa, ale ja sie nie kapie Mayciu.&lt;br /&gt;- Oh!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesiu zapupil ZNOWU zestaw dla ksiezniczek dla Mayci czyli korone, naszyjnik, bransoletki i jeszcze pare plastikowych blyskotek, ktore po rozpakowaniu okazuja sie totalna tandeta. &lt;br /&gt;- Ale szajs to jest! - stwierdza moj maz zawiedziony&lt;br /&gt;Po chwili Maycia prezentuje mi sie w swoich nowych badziewnych nabytkach i z duma mowi:&lt;br /&gt;- Zobacz mama ja mam szajs!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maycia przylatuje do mnie z kolejna - pewnie 237 prosba, ze ona chce jakas tam zabawke z telewizji. Zmeczona tlumaczeniem, ze teraz nie, moze kiedy indziej, na urodziny, na swieta, jak bedzie grzeczna, jak zje itd to moze dostanie, czestuje ja starym ale jarym tekstem mojego taty:&lt;br /&gt;- Mayciu to sobie narysuj i wytnij!&lt;br /&gt;- Ok - odpowiada moja corka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3277047753262756650?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3277047753262756650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/cycowe-cukierki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3277047753262756650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3277047753262756650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/09/cycowe-cukierki.html' title='Cycowe cukierki'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SpGVcXBlY_I/AAAAAAAAgow/7qRXp-LyBs4/s72-c/_WLK8794.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-7133930876899605373</id><published>2009-08-29T15:47:00.008-04:00</published><updated>2010-08-03T13:25:20.428-04:00</updated><title type='text'>Moja dzieciarnia rośnie</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200908#"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SpGVZgTdL5I/AAAAAAAAgoc/_OPQMV67RbA/s500/_WLK8748.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak to lato nam przelecialo...nie wiem kiedy minelo. Tylko po dzieciach widac ze uplynely nam 3 m-ce bo sa o 3 m-ce wieksze:) Maya znowu wystrzelila - bedzie wielgachna jak jej matka chyba, bo juz teraz nosi ubrania dla 5 letnich dziewczynek a ma zaledwie 3.5 roku. A Olus wyglada jak jak maly olbrzymek przy swoich rowiesnikach. Tak wiec dzieciarnia nam rosnie i rozwija sie w zastraszajacym tempie. Olus juz niedlugo skonczy rok i szybko probuje nauczyc sie chodzic, tak szybko ze srednio na dzien zalicza po 3 guzy. Wszedzie go pelno, najbardziej interesuje go sprzet telewizyjny taty, telefony, piloty, lubi odkrecac wode w wannie, nie pogardzi manipulacja kurkami od gazu a jakze, wszedzie chce sie wspinac, ale jego najwieksza pasja jest jedzenie. Zarcia nie odmowi nigdy, i zawsze zebrze o jakies dobre kaski kiedy my jemy. Jak wolam na obiad pierwszy przy stole pojawia sie moj syn, a jak zobaczy ze cos masz do jedzenia rzuca wszystko i leci wolajac: daaaaa! Ostatnio ku mojej wielkiej uciesze zaczal mowic: mama, przedtem nazywal nas wszystkich "tata".&lt;br /&gt;A Maya jadlaby tylko miesko na zmiane z parowa, ewentualnie jeszcze czekoladke w kazdej postaci, lody i cukierki. Maycia zrobila duze postepy w mowieniu, innymi slowy - moja corka sie nie zamyka. Jest wscibska - wszystko chce wiedziec, i ma tendencje do powtarzania sie - nie dwa razy ani trzy ale tak srednio 500 razy. I wszystko musi byc zaraz, w tej chwili. Np. jak zobaczyla ze pakuje sie do polski - co trwalo pare dni, stala gotowa do wyjscia na 3 dni przed wyjazdem i co 10 sekund pytala mi sie: mama juz? Juz jedziemy? Are you ready? &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200908#"&gt;&lt;img style="float:right; margin:10px 10px 0px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SpGVbjJS0bI/AAAAAAAAgoo/fMAXpg1MoEo/s500/_WLK8763.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Maycia chce tez tak jak mama i tata strofowac swojego brata wiec na kazdym kroku zwraca mu uwage: Olus nie kladziemy do buzi! Olus nie robimy tak, nieladnie!, raz nawet postraszyla go: Olus bo bedzie klaps!  - akurat to slyszala kilka razy wypowiedziane pod swoim adresem. Rosnie z niej mala pani madraliska, ktora wszystkim chcialaby rozkazywac i rozstawiac po katach. Na szczescie {odpukac w niemalowane} jej kosmiczne histerie powoli zanikaja. &lt;br /&gt;Wiec latam teraz za Olusiem po calym domu zeby nie rozwalil sobie gdzies glowy albo nie wybil swoich nowych 6 zabkow i cierpliwie odpowiadam na liczne pytania Mayci i tlumacze jej ze kazde jej zapytanie, zdanie, prosbe slysze za pierwszym razem wiec nie musi mi tego powtarzac pare setek razy. &lt;br /&gt;Ponizej najnowsze zdjatka naszej dzieciarni&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-7133930876899605373?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/7133930876899605373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/moja-dzieciarnia-rosnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7133930876899605373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/7133930876899605373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/moja-dzieciarnia-rosnie.html' title='Moja dzieciarnia rośnie'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SpGVZgTdL5I/AAAAAAAAgoc/_OPQMV67RbA/s72-c/_WLK8748.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-584411849896850332</id><published>2009-08-19T20:48:00.010-04:00</published><updated>2010-08-04T08:45:36.348-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Paris, Paris</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200907FR#"&gt;&lt;img style="float:left; margin:10px 10px 0px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SnWfGXstHFI/AAAAAAAAfyo/Gk3txaXNPgU/s500/_WLK8227.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Wrazen z wakacji ciag dalszy. Tym razem o naszym wyskoku do Paryza. Spedzilismy tam bardzo meczace 4 dni:) Dlaczego meczace...coz jesli ktos chce w przeciagu 4 dni zwiedzic jak najwiecej - pieszo i metrem wylacznie, to po prostu po dwoch dniach pada na twarz. Ja juz kiedys bylam na zorganizowanej wycieczce - rownie meczacej choc autokarowej, tym razem postanowilam delektowac sie spacerami po uliczkach Paryza, probujac jednoczesnie jak najwiecej pokazac Wiesiowi, ktory byl tam po raz pierwszy. I musze przyznac, ze udalo nam sie zobaczyc bardzo duzo i jednoczesnie spedzic milo czas. &lt;br /&gt;Oto pare moich spostrzezen i wspomnien, ktore spisalam na papierowej torebce czekajac az nasz samolot raczy wystartowac z W-wy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- wycieczka z zapalonym fotografem oznacza podazanie za swiatlem czyli sloncem, zwiedzalismy zabytki w odpowiedniej kolejnosci uzaleznionej od ich oswietlenia taka sama zasada dotyczyla oczywiscie fotografowania ich,&lt;br /&gt;- mielismy hotel w centrum Paryza - wydawalo sie wszedzie blisko...taaaa po pierwszym dniu marzylam zeby wymoczyc swoje zbolale stopy - robilam to codziennie po zwiedzaniu,&lt;br /&gt;- gdzie sie nie obejrzec - zabytek,&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200907FR#"&gt;&lt;img style="float:right; margin:10px 10px 0px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh5.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SnWerbO-f2I/AAAAAAAAfwc/W_ofSbo8gME/s500/_WLK8009.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- straszna drozyzna w Paryzu, male drobiazgi dla dzieci kosztowaly nas majatek,&lt;br /&gt;- paryzanie - szczupli, czesto przepoceni, wbrew naszym obawom swietnie mowiacy po angielsku,&lt;br /&gt;- na ulicach kroluje skromna elegancja, minimalizm, zauwazylam na kobietach orginalna bizuterie, dobre buty (wygodne}, stonowane kolory, &lt;br /&gt;- 25 przejazdzki metrem - przeszlismy pod ziemia chyba tyle samo kilometrow co na powierzchni,&lt;br /&gt;- weszlismy pieszo na drugie pietro wiezy Eiffla - 700 stopni!!!!&lt;br /&gt;- stolowalismy sie we francuskich restauracjach - jedzenie troche nas zawiodlo, kelnerzy zbierali zamowienia w biegu, czesto siedzielismy przy stoliku na samej ulicy - co akurat bylo bardzo fajne,&lt;br /&gt;- codziennie telefonowalismy do Polski zadajac jedno i to samo pytanie: jak dzieci?&lt;br /&gt;- czulam sie glupio nie majac ksiazki w metrze - wszyscy pasazerowie zaczytani, ci bez ksiazek unikali spogladania na innych,&lt;br /&gt;- paryzanki to brunetki, nie farbuja sie na blond - dumnie nosza swoj naturalny kolor wlosow,&lt;br /&gt;- amerykanow widac na kilometr - ubrani na sportowo, niechlujnie, zazwyczaj otyli :(&lt;br /&gt;- Wiesiu pstryknal ponad 200 zdjec,&lt;br /&gt;- w ostatni wieczor jezdzilismy ze statywem po paryzu do polnocy - bo trzeba sfotografowac Paris by night i udalo nam sie nawet zobaczyc szczury nad Sekwana,&lt;br /&gt;- telefon w nocy o prawdopodobnym wlamaniu do naszego domu - okazalo sie ze byl to falszywy alarm, ale troche sie zestresowalismy,&lt;br /&gt;- w Louvrze bylo strasznie duszno,&lt;br /&gt;- najbardziej zachwycil nas impresjonizm w muzeum d'Orsay,&lt;br /&gt;- sztuka nowoczesna w Centrum Pompidou mnie po prostu rozwalila,&lt;br /&gt;- jadlam pyszne lody porzeczkowe i ciasto czekoladowe,&lt;br /&gt;- ostatniego dnia usiedlismy na jakis schodach i nie mielismy sily juz nigdzie isc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="550" height="450" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=en&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=113348352174768425585.00046e260fc6cf0f8c8e2&amp;amp;ll=48.869457,2.320862&amp;amp;spn=0.050812,0.077248&amp;amp;z=13&amp;amp;output=embed"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;View &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF8&amp;amp;hl=en&amp;amp;msa=0&amp;amp;msid=113348352174768425585.00046e260fc6cf0f8c8e2&amp;amp;ll=48.869457,2.320862&amp;amp;spn=0.050812,0.077248&amp;amp;z=13&amp;amp;source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;Paryż&lt;/a&gt; in a larger map&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-584411849896850332?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/584411849896850332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/paris-paris.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/584411849896850332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/584411849896850332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/paris-paris.html' title='Paris, Paris'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SnWfGXstHFI/AAAAAAAAfyo/Gk3txaXNPgU/s72-c/_WLK8227.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Paris, France</georss:featurename><georss:point>48.8566667 2.3509871</georss:point><georss:box>48.7437227 2.1175276000000003 48.9696107 2.5844466</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-1773049586457008351</id><published>2009-08-05T21:46:00.013-04:00</published><updated>2010-08-03T13:25:52.729-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Lipiec ------&gt; Polska</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/wkalinow/200907PL"&gt;&lt;img style="float:right; margin:10px 10px 0px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SnYkOfguBUI/AAAAAAAAf7A/53EsR3oY0iM/s500/_WLK8317.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Witam! Juz wrocilam. Miesiac minal mi jak tydzien i juz z powrotem na swoich smieciach. 5 m-cy przygotowywalam sie do tego wyjazdu i sie skonczylo tak szybko:(&lt;br /&gt;Ale nie ma co biadolic, bo spedzilismy duzo czasu z rodzinka. Dzieciary mialy frajde. Najedlismy sie polskiego zarcia, Maya zaczela skladac piekne polskie zdania, Olusiowi wyszly jedynki i zaczal sie karmic sam, wstawac, probuje chodzic,i dostal przezwisko: Michelinek (domyslcie sie dlaczego}. Odwiedzilismy ciocie, wujkow, dziadkow i babcie w Chodziezy, bylismy w poznanskim zoo, widzielismy koziolki na ratuszu, duuuzo sie dzialo. Nawet wcisnelismy krotki romantyczny wypad do Paryza - tylko we dwoje z mezusiem.  &lt;br /&gt;Tylko szkoda bylo wyjezdzac bo niewiadomo kiedy znowu zobacze ich wszystkich. Zal mi tez ze wzgledu na dzieci, bo nie maja takiego kontaktu z rodzina jaki powinny miec. Ale ciesze sie ze udalo nam sie pojechac nawet za cene koszmarnej podrozy w obie strony. Wszyscy mowili: jak sobie poradzilas? jak dalas rade? podziwiali ze sie odwazylam sama z dziecmi. Ale tu nie o odwage chodzilo. Nie trzeba byc odwaznym, trzeba tylko bardzo tesknic. Dalam rade bo musialam, nie mialam innego wyboru.Mam tylko przestroge dla wszystkich podrozujacych do Polski - unikajcie Nowego Jorku jako miejsca przesiadki i nie wybierajcie jako swojego przewoznika Delty - no chyba ze chcecie spedzic w samolocie kilka gdzin wiecej niz to potrzebne...&lt;br /&gt;Powyzej troche fotek z naszego pobytu w Poznaniu, zapraszam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-1773049586457008351?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/1773049586457008351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1773049586457008351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/1773049586457008351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/08/blog-post.html' title='Lipiec ------&gt; Polska'/><author><name>Wes</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12459624284017133896</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://weskalinowski.com/wieslaw_sml.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SnYkOfguBUI/AAAAAAAAf7A/53EsR3oY0iM/s72-c/_WLK8317.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-5709759994273779149</id><published>2009-06-30T17:37:00.004-04:00</published><updated>2009-07-01T07:30:52.791-04:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Najważniejsze jest by gdzieś istniało to, czym się żyło: zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pelen wspomnień. Najważniejsze jest aby żyć dla powrotu.&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/blockquote&gt;                     &lt;br /&gt;                                 Antoine de Saint-Exupery&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-5709759994273779149?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/5709759994273779149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/najwazniejsze-jest-by-gdzies-istnialo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5709759994273779149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5709759994273779149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/najwazniejsze-jest-by-gdzies-istnialo.html' title=''/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-5989199586738885241</id><published>2009-06-26T13:22:00.002-04:00</published><updated>2009-06-26T13:57:28.223-04:00</updated><title type='text'>Pakowania czas nastal</title><content type='html'>"Juz za pare dni, za dni pare, wezme plecak swoj i gitare... " a raczej fure walizek i dzieci pod pache:) &lt;br /&gt;Aktualnie jestem w trybie przygotowawczym do pakowania, ale juz jutro przejde na tryb pakujacy i pewnie panikujacy tez. Boże! ile rzeczy trzeba wziac dla dwojki dzieci jak opuszcza sie dom na miesiac - tony! Zwlaszcza ze niewiadomo co nam polskie lato zgotuje...Cieple rzeczy, letnie rzeczy, cieple buty i letnie buty, zapas formuly na miesiac, sama tez nie chce chodzi w kolko w tym samym - ta zabawe uprawiam w domu na codzien. Cale szczescie, ze wyslalam wiekszosc prezentow w paczkach, bo musialabym chyba wynajac jakis kontener do przewozu moich bagazy. &lt;br /&gt;Probuje tez przygotowac mojego meza na samotny pobyt w domu - zamrazarka pelna jest obiadow dla niego - zeby nie jadl junk'u. Prasuje juz trzeci dzien zeby starczylo mu wyprasowanych koszul i spodni do pracy i na pozniejszy wyjazd do polski. Roboty po pachy. Ale co tam, czeka mnie miesiac w polsce, w tym 3 dni w paryzu - tylko i wylacznie z moim mezem:) Spedze czas z moja rodzinka, bede na urodzinach moich braci - pierwszy raz od 7 lat, imieninach mojego dziadka - pierwszy raz od 7 lat, bede obecna na chrzcinach mojego malutkiego bratanka Filipka, ktorego po raz pierwszy zobacze! Spotkam sie z moimi przyjaciolkami - dwoma wiernymi duszami, ktore pozostaly mi bliskie mimo dzielacej nas odleglosci, pochodze sobie po miescie, zabiore moja corke na przejazdzke tramwajem, podjem sobie polskiego jedzonka, Maya spedzi troche czasu z kuzynami, rodzina i posrod polskich dzieci. I wszyscy beda mogli poznac wreszcie osobicie naszego malego Olusia. &lt;br /&gt;Ale zanim w ogole wyjade musze sie spakowac, wiec lece z powrotem do mojej deski do prasowania, mam duzo do zrobienia jeszcze. Pa! Zycze wszystkim milego lipca!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-5989199586738885241?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/5989199586738885241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/pakowania-czas-nastal.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5989199586738885241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/5989199586738885241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/pakowania-czas-nastal.html' title='Pakowania czas nastal'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-4086612515740971647</id><published>2009-06-18T09:38:00.007-04:00</published><updated>2010-08-03T13:26:42.893-04:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maya'/><title type='text'>Świat według mojej córki</title><content type='html'>Swiat wedlug dzieci jest duzo prostszy. Niezbyt skomplikowany. Naiwny, logiczny, male dziecko odpowie ci zawsze szczerze na pytanie - lub prawie zawsze. Czasami slucham mojej Mayci i jestem pod wrazeniem tego jak ona postrzega rzeczywistosc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio Maycia nie chciala zasnąc i wymyslala wymowki roznego rodzaju - a to ze piciu trzeba jej zrobic, potem ze potwory sa w jej pokoju i trzeba je przepedzic w koncu wyskoczyla z pokoju mowiac ze chce siusiu - polecialysmy do lazienki, zrobila siusiu i stwierdzila ze kupka tez bedzie i zaczela stekac i stekac. Wydawalo mi sie ze sciemnia, wiec jej tlumacze ze jesli kupka nie wychodzi to niech sie nie zmusza. Ona na to ze tak kupka wychodzi i zaczela krzyczec: Kupka! Maycia mowi, ze kupka wychodzi!!! I po paru sekundach wstala oznajmiajac "jest kupka" I rzeczywiscie byl bobelek. Maycia zerknela i swierdzila z rozbawieniem: Kupka nie duza, kupka jest mala. Mala jak maly lady bug!(biedronka) &lt;br /&gt;Coz ... chyba tylko dziecko moze porownac swoja kupe do biedronki...:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/wkalinow/200906#"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SjWgC_7zQqI/AAAAAAAAdhU/4HL5L98EPmM/s500/_WLK7133.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Pare dni temu Maya dostala powaznej histerii, bo nie chciala wyjsc z wanny. Nie byl to drobny incydent niestety, wiec postanowilam ze w ramach kary Maya nie bedzie ogladala bajki, ktora juz czekala na nia w odtwarzaczu dvd. I jak wreszcie sie uspokoila wytlumaczylam jej ze bardzo zle sie zachowywala i bedzie miala kare. Po chwili jak jadla platki z mlekiem (jej ostatni posilek przed spaniem) bez ogladania bajeczki zapytalam sie jej: Mayciu i co dostajesz jak niegrzecznie sie zachowujesz?&lt;br /&gt;A ona na to: katarek  (bo po tym calym ryku caly czas jeszcze pociagala nosem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowywujemy kartke do wyslania dla dziadka z okazji jego urodzin. Wiesiu prosi Maycie zeby cos narysowala na kartce. Maya poslusznie rysuje (jak sie okazalo pozniej portret dziadka) oczy, buzie, nos i zabiera sie za rysowanie wlosow i stwierdza: wloski nie! Dziadek nie ma wloskow! Tylko glowe!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-4086612515740971647?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/4086612515740971647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/swiat-wedlug-mojej-corki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4086612515740971647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/4086612515740971647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/06/swiat-wedlug-mojej-corki.html' title='Świat według mojej córki'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_c2eA9OtIa1U/SjWgC_7zQqI/AAAAAAAAdhU/4HL5L98EPmM/s72-c/_WLK7133.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-2076327237376878810</id><published>2009-05-30T16:18:00.002-04:00</published><updated>2009-05-30T17:03:43.778-04:00</updated><title type='text'>7 lat temu...</title><content type='html'>7 lat temu...wyjechalam na wakacje na floryde. I 5 m-cy, ktore mialam tu spedzic jakos tak sie przeciagnelo:) Nie planowalam tego, nie marzylam o tym, nie bralam nawet takiego scenariusza pod uwage kiedy wyjezdzalam. Ale coz...czasami zycie samo pisze scenariusz, a czasami twoja najlepsza przyjaciolka cos tam dopisze:) Mialam byc nauczycielka, zostalam niania a pozniej mama. Mialam pracowac zawodowo, a siedze w domu z dzieciarami. Nie wszystko uklada sie tak sobie zaplanujemy, to nie znaczy ze uklada sie zle, po prostu inaczej. Ja nie chcialam nawet przeprowadzac sie z Poznania do innego miasta w Polsce, nie chcialam byc daleko od rodziny - a wyladowalam na florydzie:) Zarzekalam sie ze nie bede kura domowa, a nia jestem aktualnie. Zawsze sie wysmiewalam z amerykanow (mieszkajac w polsce) ale nie spotkalam zyczliwszych ludzi. Spedzilam tutaj 7 lat i cenie bardzo ich pozytywne nastawienie, usmiech na codzien, uprzejmosc, zawsze zagaja rozmowe, zawsze odpowiedza na twoje pozdrowienie, w takim otoczeniu zyje sie lepiej, milej. &lt;br /&gt;Ale nie wiem ile lat bym tu spedzila zawsze pozostane polka, nawet jesli dostane wreszcie obywatelstwo - o ktore juz wlasciwie moge sie ubiegac, to tak naprawde bedzie to tylko na papierze. Zawsze bede jedna noga, reka, okiem i polowa mojego serca w polsce, bo tam sa moi bliscy, tam sie wychowalam, to jest moje gniazdo rodzinne i tam bede wracac. I powroce juz za miesiac:) odliczam dni, kupilam walizke, po 7 latach drugi raz odwiedze stare smieci, zobacze sie z moja rodzina:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-2076327237376878810?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/2076327237376878810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/7-lat-temu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2076327237376878810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/2076327237376878810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/7-lat-temu.html' title='7 lat temu...'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-9081869710845609623</id><published>2009-05-28T08:23:00.004-04:00</published><updated>2009-05-28T12:03:57.418-04:00</updated><title type='text'>5 lat</title><content type='html'>Jutro mija 5 lat od kiedy powiedzialam Wiesiowi "tak" przed oltarzem. Przelecialo tak szybko...Dorobek tych 5 lat - przepiekny - dwojka cudnych dzieciakow:)&lt;br /&gt;A jak swietujemy nasza rocznice...no coz troszke inaczej niz zamierzalismy, bo mielismy wspaniale plany wakacji na Hawajach z tej okazji. Ale jedziemy do Polski w tym roku wiec zamiast Hawajow zafundowalismy sobie elliptical czyli maszyne do cwiczenia. Wiem, malo romantyczny prezent, ale chcemy nastepne lata naszego malzenstwa spedzic w dobrej kondycji i zdrowiu, a Hawaje nie znikna przeciez  z powierzchni ziemi (przynajmniej chyba nie w najblizszej przyszlosci, wiec poczekaja).&lt;br /&gt;A romantycznie dedykuje mojemu kochanemu mezowi slowa najnowszej piosenki Beyonce "Halo" bo jak je uslyszalam pomyslalam ze wyjela mi je z ust doslownie, bo ja tak wlasnie mysle to o moim Wiesiu po 5 latach bycia jego zona:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;em&gt;(...)Everywhere I'm looking now&lt;br /&gt;     I'm surrounded by your embrace&lt;br /&gt;     Baby I can see your halo&lt;br /&gt;     You know you're my saving grace&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     You're everything I need and more&lt;br /&gt;     It's written all over your face&lt;br /&gt;     Baby I can feel your halo&lt;br /&gt;     Pray it won't fade away&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     I can feel your halo halo halo(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Hit me like a ray of sun&lt;br /&gt;     Burning through my darkest night&lt;br /&gt;     You're the only one that I want&lt;br /&gt;     Think I'm addicted to your light&lt;/em&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://weskalinowski.com/wedding"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 5px 5px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px;" src="http://weskalinowski.com/wedding/images/Kalinowski-004370_bw.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-9081869710845609623?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/9081869710845609623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/5-lat.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9081869710845609623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/9081869710845609623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/5-lat.html' title='5 lat'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8995577.post-3740829240072665466</id><published>2009-05-21T17:15:00.002-04:00</published><updated>2009-05-21T17:49:41.350-04:00</updated><title type='text'>Mayciowe zlosci</title><content type='html'>Pisze zeby sie poskarzyc i zapytac o rade, moze ktos z was przechodzil juz to co my w tej chwili przezywamy z Maycia i znalazl jakis dobry sposob na tego typu zachowanie. A chodzi o to, ze nasza corka miewa straszne histerie jak ja to nazywam. Baaardzo sie zlosci jak cos nie idzie po jej mysli, jak jej czegos zabraniamy lub naklaniamy do zrobienia czegos albo po prostu z byle powodu - czytaj: bez powodu! i musi sie wyryczec. Zazwyczaj czegos chce czego akurat nie moze miec, lub gdzies chce isc gdzie nie moze, lub prosimy ja zeby jadla, albo posprzatala zabawki ktore narozrzucala itd. Powody moga byc najrozniejsze lub moze ich w ogole nie byc. Czym charaktryzuja sie maycine histerie? Przede wszystkim placzem, ktory przeradza sie szybko w taki ryk, jakby ktos ja ze skory obdzieral, czasami jest to bardziej wrzask pelen zlosci i frustracji. Czesto ma miejsce trzaskanie drzwiami - co doprowadza mnie do szalu, rzucanie zabawkami, kopanie w drzwi - same mile rzeczy:)&lt;br /&gt;Jak Maycia zaczyna swoj wystep jest proszona spokojnie o zaprzestanie, jesli to nie pomaga - zazwyczaj nie pomaga, jest proszona o pojscie do swojego pokoju i powrot tylko wtedy jak sie uspokoi i przeprosi. Wiec siedzi w pokoju i wyje przez pare chwil a potem wychodzi przeprasza i zachowuje sie jakby nic sie nie stalo. Oczywiscie nie zawsze wszystko odbywa sie tak bezbolesnie. Niestety czesto gesto nie obywa sie bez mojego i jej krzyku a ostatnio nawet dwa razy zarobila klapsa - chociaz obiecywalam sobie ze takich metod nie bede nigdy uzywac wzgledem moich dzieci:( Ale czasami po prostu nerwy mi siadaja i cierpliowsc sie konczy. W kazdym razie nie zamierzam uzywac klapsow jako sposobu na moja corke, nie tedy droga.&lt;br /&gt;Pisze o tym bo jest to bardzo, ale to bardzo dla mnie frustrujace. Staralam sie ignorowac, karze ja, zawsze ostrzegam co sie stanie jesli nie przestanie, jestem konsekwentna i nieugieta. Probowalam z nia rozmawiac i wyjasniac, przytulac itd ale histerie wciaz sie pojawiaja i nawet mam wrazenie ze sie nasilaja.  Np. wczoraj nie chciala posprzatac zabawek ktore narozwalala i ryczala przez pol godziny odmawiajac jakiejkolwiek wspolpracy z nami - przez ten czas w ramach kary odebralam jej po kolei kocyk, wszystkie figurki ksiezniczek zapakowalam i schowalam do garazu, nastepnie to samo zrobilam ze cala kolekcja zwierzatek, potem jej plyty z bajkami i kiedy zagrozilam ze zabiore tez jej wszystkie lalki zgodzila sie wreszcie posprzatac. Oczywiscie moglabym odpuscic i sama pozbierac wszystko ale wydaje mi sie ze jesli ma sie nauczyc sprzatac po sobie i w ogole byc posluszna to nie moge jej wyreczac.&lt;br /&gt;Kiedy wreszcie jej to przejdzie i czy w ogole przejdzie? Czy ktoras w czytajacych mam miala kiedys taki problem z dzieckiem? Jesli znacie jakas cudowna metode wychowawcza ktora moge zastosowac napiszcie, bede dzwieczna:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8995577-3740829240072665466?l=asiulek13.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://asiulek13.blogspot.com/feeds/3740829240072665466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/mayciowe-zlosci.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3740829240072665466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8995577/posts/default/3740829240072665466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://asiulek13.blogspot.com/2009/05/mayciowe-zlosci.html' title='Mayciowe zlosci'/><author><name>Joanna Kalinowski</name><uri>https://profiles.google.com/114612671135417374113</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='//lh4.googleusercontent.com/-U7w_VQmnycQ/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAACsc/Ln7fWZ0zC_g/s512-c/photo.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry></feed>
